Działacze PSL-u zaznaczają, że w obecnym kształcie Strefa Czystego Transportu dyskryminuje mieszkańców regionu, jednocześnie faworyzując krakowian.
- To są nasze prośby, które zgłaszamy od początku. Chodzi o uznanie tego, że niektórzy do Krakowa przyjeżdżają nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że muszą. O zwrócenie uwagi, byśmy przepisami prawa nie potraktowali nieuczciwie choćby studentów, którzy rozpoczynają teraz rok akademicki. Byśmy nie pozbawili się wjazdu choćby rolników, którzy płody rolne przywożą i sprzedają właśnie dla mieszkańców Krakowa - mówi Krzysztof Klęczar, wojewoda małopolski i szef wojewódzkich struktur PSL.
Nie ma możliwości
"Nie ma już możliwości wprowadzenia zmian w Strefie Czystego Transportu" - to odpowiedź krakowskiego magistratu na apel Polskiego Stronnictwa Ludowego. Na to nie ma już czasu. Strefa nie może bowiem zacząć obowiązywać później niż 1 stycznia przyszłego roku.
- Narażałoby to miasto na kary pieniężne nakładane przez GIOŚ, a z drugiej strony powodowałoby to, że odkładalibyśmy tak potrzebną zmianę wpływającą na poprawę jakości powietrza o kolejny czas. Zmiana na przykład obszaru na mniejszy, powodowałaby to, że ta Strefa nie dałaby takich rezultatów, jakie są oczekiwane przez mieszkańców - wyjaśnia Maciej Piotrkowski z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie.
Od 1-wszego stycznia do strefy czystego transportu będą mogły wjechać tylko te samochody, które będą spełniać określone normy emisji spalin. Właściciele starszych aut będą musieli zapłacić za wjazd do strefy. Zasady nie obejmą mieszkańców Krakowa.
Czym jest Strefa Czystego Transportu?
SCT ma zacząć obowiązywać w Krakowie od 1 stycznia 2026. Tak zdecydowali – mimo sprzeciwu władz gmin ościennych – radni miasta, przyjmując odpowiednią uchwałę. Uchwała to została zaskarżona przez przeciwników, w tym przez byłego ministra infrastruktury, posła PiS Andrzeja Adamczyka.
Uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zaskarżył także wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Przeciwnicy zarzucają mu, że nie unieważnił uchwały, choć miał takie prawo. Wojewoda w piątek po raz kolejny tłumaczył, że unieważnienie uchwały spowodowałoby najprawdopodobniej wejście w życie innej, bardziej restrykcyjnej uchwały (z 2022 r.) o SCT, dlatego zdecydował się na zaskarżenie.
Od 1 stycznia 2026 do SCT w Krakowie bez uiszczenia opłaty nie wjadą samochody benzynowe z normą Euro poniżej 4 lub wyprodukowane przed 2005 r. i diesle z normą Euro poniżej 6 lub wyprodukowane przed 2014 r. (przed 2012 r. dla ciężarówek i autobusów). Przepisy nie dotyczą mieszkańców Krakowa, którzy kupili stary pojazd przed 26 czerwca.
Zdaniem urzędników miasta Krakowa, obecna uchwała o SCT jest „konsekwencją wieloletnich analiz stanu środowiska i jakości powietrza, które jednoznacznie wskazują na konieczność podjęcia zdecydowanych działań w zakresie ograniczenia tzw. smogu komunikacyjnego”. Dodają też, że działania magistratu i RMK były poprzedzone „szerokimi konsultacjami społecznymi i eksperckimi”.