Kolej z Krakowa do Myślenic to nie żarty. Trwają intensywne prace nad przygotowaniem tej inwestycji. Właśnie ruszają ankiety wśród mieszkańców. Przedstawiciele firmy, która opracowuje koncepcję nowej linii, zapytają o zdanie najbardziej zainteresowanych. O co będą pytali ankieterzy? Przede wszystkim o to, czy mieszkańcy potrzebują połączenia kolejowego i czy będą z niego korzystali.
Oprócz tego ankieterzy zbiorą informacje o tym jak często, w jaki sposób i w jakim celu mieszkańcy dojeżdżają do Krakowa: do pracy, szkoły, na studia czy też okazjonalnie, na przykład na zakupy.
Respondenci dostaną też specjalne dzienniczki, na których będą zapisywali, w jaki sposób dostali się do Krakowa i ile im to zajęło. To wszystko ma pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy kolej z Krakowa do Myślenic w ogóle jest potrzebna.
Ankieterzy odwiedzą wybranych mieszkańców z terenu Myślenic, Sieprawia i Świątnik Górnych. To właśnie przez te gminy ma przebiegać nowa linia.
Dokument, który odpowie na pytanie, czy jest sens budować nową linię kolejową oraz ile to będzie kosztowało, ma być gotowy w ciągu pół roku.
(Maciej Skowronek/ko)