date_range
Dzisiaj 07:25
(
Edytowany Dzisiaj 07:40 )
Tylko Małopolska i Pomorze Zachodnie mają dobry program budowy turystycznych tras rowerowych; niemal we wszystkich innych regionach jest z tym fatalnie - powiedział PAP Szymon Nitka, promotor turystyki rowerowej. Polecając szlaki wskazał na Velo Dunajec i Szlak Wokół Zalewu Szczecińskiego.
Szymon Nitka, autor bloga podróżniczego znajkraj.pl, powiedział PAP, że w Polsce nadal bardzo brakuje przemyślanych systemowych rozwiązań, które umożliwiłyby i rozpowszechniły uprawianie turystyki rowerowej.
Co decyduje o sukcesie?
- Małopolska i Pomorze Zachodnie - tylko tam są dobre programy budowy turystycznych tras rowerowych. Reszta województw ich nie ma. Praktyka pokazuje, że muszą się zgrać trzy czynniki, aby się to udało. Po pierwsze, muszą znaleźć się lokalni działacze, którzy chcą działać na polu rozwoju turystyki rowerowej. Po drugie, taki projekt musi znaleźć polityczne wsparcie. W Małopolsce i w województwie zachodniopomorskim odpowiednio 8-10 i 12-15 lat temu marszałkowie (odpowiednio - Jacek Krupa i Olgierd Geblewicz) wzięli turystykę rowerową pod swoje skrzydła - zauważył Nitka.
Małopolska rośnie w liczbach i jakości
Jako trzeci czynnik wskazał pieniądze - konieczność pozyskania finansowania z Unii Europejskiej. Dane GUS, które zebrała i przeanalizowała PAP, wskazują, że np. w podregionie krakowskim przez 10 lat (do 2024 roku) liczba kilometrów dróg rowerowych przypadających na 10 tys. mieszkańców wzrosła z 0,23 do 2,98, czyli niemal 13 razy. W podregionie nowosądeckim 9,5 raza, a w oświęcimskim prawie 7 razy.
Dane z Małopolski pokazują, jak ogromną pracę wykonał region, by przyciągnąć do siebie podróżujących na rowerach, a także by wzmocnić lokalny transport. W dodatku tym liczbom towarzyszy również wysoka jakość budowanej infrastruktury. To z kolei sprawia, że - oprócz Polaków - na trasach Velo Małopolska pojawiają się również turyści rowerowi z zagranicy, przyzwyczajeni do dobrej turystycznej infrastruktury rowerowej w państwach Europy
- ocenił Nitka.
Wśród pozostałych 14 regionów jest jeszcze kilka, które prowadzą działania w mniejszym zakresie lub są na początku budowy oferty dla turysty rowerowego. W tej grupie jest Pomorskie, niedawno pojawiło się również Łódzkie, które pracuje nad przemyślanym programem budowy tras rowerowych w województwie. - Należy też wspomnieć o Dolnym Śląsku, gdzie już pojawiają się lub za chwilę będą się pojawiały odcinki dobrych dróg rowerowych, ale na razie bardzo brakuje im spójności - ocenił Nitka.
- Na końcu tej stawki są Mazowsze i Wielkopolska, które - aż trudno uwierzyć - nie posiadają ani jednego bezpiecznego, dostępnego szlaku rowerowego, których długość w Małopolsce i na Pomorzu Zachodnim liczymy w setkach kilometrów. Brzmi to niewiarygodnie, ale na rowery z Warszawy najlepiej jechać do… Krakowa, na trasy Velo Małopolska - przyznał ekspert.
Dla kogo są trasy rowerowe? „Dla wszystkich”
Nitka podkreślił, że podróżować mogą wszyscy - rodziny z małymi dziećmi, młodzież, osoby w średnim wieku, seniorzy, a nawet osoby z niepełnosprawnościami. W krajach Europy Zachodniej często spotkać można chociażby osoby niewidome i słabowidzące, które jadą na tandemach z pilotem. - Ważne jest więc także, by trasy rowerowe budowane były tak, by zachowana została przejezdność dla niestandardowych rowerów, jak wspomniane tandemy, rowery towarowe czy rowery z przyczepkami, w których jechać mogą dzieci lub… zwierzęta, które również często towarzyszą właścicielom podczas rowerowych wakacji - dodał.
- Dobry szlak rowerowy to taki, gdzie bezpiecznie będzie się czuł rodzic z pięciolatkiem na rowerze i 75-latek. Chodzi o to, aby turystyka rowerowa służyła całemu społeczeństwu, a nie tylko osobom zdrowym i silnym - podkreślił.
Najwięcej kilometrów dróg dla rowerów w przeliczeniu 10 tys. mieszkańców (dane GUS za 2024 r.) jest w Polsce w podregionie chojnickim - 15,33, leszczyńskim - 13,90, ostrołęckim - 13,20 i koszalińskim - 12,49. Zbierając dane z dużych miast i przeliczając długość dróg rowerowych w nich na 100 km kwadratowych w Warszawie jest to 157,3 km, we Wrocławiu 146,5, a w Gdańsku 33,4.
Ekspert zastrzegł, że danych tych nie należy przyjmować bez kontekstu. - Wśród wymienionych regionów są takie, o których w kontekście tras rowerowych nawet nie słyszałem. Dane z określonych obszarów trzeba też zderzyć z obrazem na miejscu. Gdańsk wypada w taki sposób, bo duża część tego obszaru to Zatoka Gdańska. Zachęcam do tego, aby każda taka dana zderzana była z praktyką - wskazał.
crop_free
1
/ 20
Europa ucieka Polsce na dwóch kółkach
Porównując Polskę do Europy Zachodniej ekspert wskazał, że przykłady dobrych rozwiązań można czerpać z wielu krajów Europy. Najlepsi w zakresie infrastruktury do turystyki rowerowej są Niemcy, a na drugim miejscu jest Francja, która w ostatnich latach robi bardzo wiele dla turystyki rowerowej. - W Polsce dobrych, dostępnych tras do turystyki rowerowej mamy około 1500-2000 km - w zależności od przyjętych kryteriów; tymczasem jedna Brandenburgia (region Niemiec) posiada ich ponad 7000 km - zwrócił uwagę.
W Niemczech znaczenie mają też usługi rozwijane obok szlaków - tzw. miejsca przyjazne rowerzystom. - Są wśród nich noclegi dla rowerzystów, które liczy się tam w tysiącach obiektów - wymieniał Nitka. Wskazał, że jadąc w sezonie rowerem wzdłuż polskiego wybrzeża trudno znaleźć nocleg na jedną noc, bo hotelarze nie chcą wynajmować kwater na tak krótki czas. Wciąż trudno jest również o taki obiekt noclegowy, który posiada bezpieczne pomieszczenie do przechowania rowerów.
W Polsce brakuje również - w jego ocenie - organizacji, stowarzyszenia, które mogłoby zajmować się rozwojem turystyki rowerowej w skali całego kraju.
Zapytany o to, czym jego zdaniem dobra trasa rowerowa powinna się cechować, wymienił bezpieczeństwo, jakość nawierzchni, spójność, ciekawe położenie i dobre zarządzanie.
- Na rowerze podczas wycieczki rowerowej musimy się czuć bezpiecznie. Chodzi o to, abyśmy przyjemnie spędzali czas ze swoimi bliskimi. Szlak rowerowy powinien być spójny. W Niemczech czy Francji, jak wjeżdżamy na taką trasę, to te 50-70 km, które przejeżdżamy, jest w jednym, bezpiecznym, spójnym klimacie. Nie może być tak, że mamy 20 km drogi rowerowej, potem 5 km po ruchliwej drodze, a potem 5 km po piachu i znów droga rowerowa. Infrastruktura rowerowa powinna być spójna. Dobrze jest, żeby trasa rowerowa wiodła przez ciekawy teren, atrakcje krajoznawcze, aby rowerowy wyjazd był również poszerzaniem własnych horyzontów, zdobywaniem wiedzy o świecie, której dotychczas nie mieliśmy - stwierdził Nitka. Dodał, że podróże po świecie, nie tylko te rowerowe, to również doskonały sposób na walkę z uprzedzeniami dotyczącymi innych krajów lub narodów.
Ekspert zauważył, że często w Polsce udaje się zdobyć danemu samorządowi środki na dobrą trasę rowerową, środki unijne, ale po kilku latach nie ma pieniędzy na prace naprawcze, uzupełnianie kradzionych oznaczeń czy sprzątanie po zimie.
- Kluczem jest jednak bezpieczeństwo, szczególnie przy wciąż rosnącym ruchu samochodowym. Turystyka rowerowa ma być dla każdego i być przede wszystkim bezpieczna - podkreślił.
- Ogromnym przyjacielem dla turysty rowerowego jest kolej. Dobrze więc, aby szlaki rowerowe wytyczane były w pobliżu działających linii kolejowych. Pociąg może uratować rowerzystę podczas załamania pogody, gdy pojawiają się problemy zdrowotne, ale także gdy psuje się rower w sposób uniemożliwiający jego naprawę w terenie - wymienił autor bloga znajkraj.pl.
Ideałem byłoby, jak wskazał, gdyby turystyka rowerowa mogła współpracować z transportem kolejowym w przypadku jednodniowych wyjazdów. Gdyby to pociągiem można było z miejsca zamieszkania dojechać do interesującego miejsca, z którego później dobry szlak rowerowy doprowadziłby turystę z powrotem do domu.
- Dla rozwoju turystyki rowerowej ważne jest również wsparcie w postaci obowiązujących przepisów prawnych, które ułatwiałyby budowę tras rowerowych, m.in. przejmowanie gruntów czy wprowadzanie nowych rozwiązań infrastrukturalnych. Od lat proszą o to przedstawiciele regionów skupieni w Konwencie Marszałków RP. Co ciekawe, wśród projektów ustaw, nad którymi właśnie pracuje rząd, jest ustawa o budowie tras rowerowych - powiedział Nitka.
Propozycje na majówkę: sprawdzone trasy
Poproszony o wskazanie kilku ciekawych propozycji dla miłośników rowerów na rozpoczynającą się majówkę wskazał na Velo Dunajec i Szlak Wokół Zalewu Szczecińskiego.
- Velo Dunajec to pomysł i na tygodniowy urlop, w połączeniu np. z Wiślaną Trasą Rowerową, ale także na 2-3 dniowy weekend, jak majówka czy weekend Bożego Ciała. Szlak Wokół Zalewu Szczecińskiego na drugim końcu Polski to także bezpieczna trasa, którą można jechać i cieszyć się rowerem i bliskimi. Często mówię podczas prezentacji rowerowych, że my, Polacy, dużo czasu pracujemy w tygodniu, a po to jest bezpieczna infrastruktura rowerowa, aby wsiąść w weekend na rower i jechać obok siebie - z dziewczyną, chłopakiem, mężem, żoną, dziećmi - obojętnie, z kimś bliskim. Jechać, podziwiać tereny wokół, rozmawiać. Być blisko podczas aktywnego poznawania świata to ideał, który staram się promować - podsumował Nitka.
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z
opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 –
recepcja), a także na nasz profil na
Facebooku oraz
Twitterze
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.