- Rośnie świadomość mieszkańców, że mogą być w każdej chwili skontrolowan. Widzimy, że rzeczywiście większość osób bierze sobie do serca te nasze kontrole i uwagi. Mandatów akurat za odpady nie mieliśmy. Kończyło się na pouczeniu. Tu taką naturalną karą jest po prostu nieodebranie tych odpadów do momentu, do kiedy nie zostaną z powrotem posegregowane - podkreśla Magdalena Marszałek, burmistrz Tuchowa.
Warto podkreślić, że jeżeli jednak ktoś, mimo ostrzeżenia, dalej nie będzie segregował śmieci, to zostanie mu zmieniona taryfa śmieciowa i będzie płacił dużo więcej - nawet 66 zł od osoby.