- Znosi te patyki i znosi. I on, i jego dama. Spadają im te gałązki, rozwalają się, a oni noszą i noszą - powiedziała PAP właścicielka stodoły, na której Krutek i jego bociania partnerka próbują uwić gniazdo. Kobieta przyznała, że ma nadzieję, że wiosną Krutek wróci do starego lokum, kilkadziesiąt metrów dalej. - Ja mam nadzieję, że to chwilowe, że wynieśli się ze starego gniazda tylko na chwilkę, a na dodatek blisko, żeby mieć dzieci na oku - dodała.
Krutek to najbardziej znany na Mazurach bocian, który od kilku lat jako pierwszy przylatuje wiosną na Mazury. Imię bocianowi wybrali internauci. Krutek jako młody bocian trafił do ośrodka rehabilitacji bocianów w Krutyni, tam się wykurował i w sąsiedztwie ośrodka na słupie elektrycznym założył gniazdo. Ponieważ opiekunowie założyli mu na plecy rodzaj plecaka z nadajnikiem GPS trasy przelotów Krutka są dokładnie znane i śledzone przez wiele osób.
W tym roku Krutek i jego partnerka doczekali się pięciu piskląt, ale jedno nie przeżyło. Młode są już na tyle duże, że trenują loty.
- Krutek nadal przynosi im jedzenie do gniazda ale już podejmują pierwsze samodzielne próby lotów - powiedział PAP Piotr Bogdaszewski z Mazurskiego Parku Krajobrazowego, przy którym gniazduje Krutek z partnerką.
Ponieważ w gnieździe są cztery młode, dorosłym bocianom zrobiło się za ciasno. Dlatego Krutek z partnerką wynieśli się z gniazda na słupie i niespełna 100 metrów dalej budują prowizoryczne gniazdo na stodole.
- To decyzja wynikająca wyłącznie z sytuacji, w jakiej znalazły się dorosłe bociany, które najzwyczajniej w świecie nie mieszczą się już w gnieździe - powiedział Bogdaszewski.
Trenowanie lotów przez młode bociany zapowiada, że te ptaki już wkrótce odlecą z Polski na zimowiska w Afryce. W poprzednich latach Krutek odlatywał 5 tys. km. przez Cieśninę Bosfor.
- Zazwyczaj bociany odlatywały w drugiej połowie sierpnia ale w tym roku ten proces jest trochę przyspieszony. Pojawiły się informacje, że już nad Cieśniną Bosfor jest bardzo dużo bocianów. Te ptaki mają szósty zmysł związany z czasem, kiedy trzeba lecieć. Muszą mieć odpowiednie ciśnienie powietrza, bo one większą część lotu szybują. Kiedy uznają, że to już czas, że pora się zbierać, by dolecieć na miejsce zimowania to wyruszą. Sądzę, że to może być już za około dwa tygodnie - powiedział Bogdaszewski.
Krutek jest nieformalną maskotką wsi Krutyń. Na straganach można tu kupić pluszowe bociany. Mający tu swoją siedzibę Mazurski Park Krajobrazowy od wielu lat ma w logo wizerunek lecącego bociana.
Wieś Krutyń słynie ze spływów po malowniczej rzece Krutyni - można pływać po niej kajakiem lub płaskodennymi łodziami pychówkami.