|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jarosław Szlachetka: W sprawach obronności musi być jedno stanowisko MON i BBN

- Potrzeba porozumienia na linii prezydent - ministerstwo obrony narodowej - przekonywał w Radiu Kraków poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Szlachetka. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podało w czwartek, że prezydent oczekuje szybkiego zakończenia prac nad projektem reformy dowodzenia Siłami Zbrojnymi. Dopóki nie dojdzie do ustalenia zasad tej reformy, nie będzie też nominacji generalskich. "Resort Obrony i Pałac Prezydencki powinny w sprawie obronności wypracować wspólne stanowisko" - mówił poseł Szlachetka w porannej rozmowie Radia Kraków.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem PiS, Jarosławem Szlachetką.

 

Kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej odbyła się pod znakiem zapowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że w kwietniu 2018 roku być może miesięcznica będzie po raz ostatni. Będzie to 96. miesięcznica, tak jak było 96 ofiar. Wierzy pan, że ta deklaracja sprawi, iż to napięcie, które obserwujemy wokół tych uroczystości, opadnie?

- Obserwując tych, którzy przychodzą na kontrmanifestacje i to co sobą reprezentują, sądzę, że nie ma dla nich znaczenia, czy te miesięcznice się skończą. Dla tych osób nie jest to ważne. W ten sposób, czy przy rocznicach smoleńskich, w jakiś sposób się to nie załagodzi. Będą nowe preteksty do wyszydzania tej sprawy i manifestowania ich poglądów.

 

Cezura kwietnia 2018 roku, moment, w którym miałyby się pojawić pomniki ofiar i deklaracja, że będzie to ten czas, kiedy uporamy się z odpowiedzią na pytania o przyczyny, nie daje szans na uspokojenie nastrojów?

- Na pewno mamy taką nadzieję, że przyczyny katastrofy zostaną wyjaśnione, wszystkie ofiary zostaną w sposób godny upamiętnione w Warszawie. Na pewno byłaby to taka sytuacja, w której można by rozpocząć nowe otwarcie, zamknąć pewien rozdział. Jak będzie? Czas pokaże. Może być wyjaśnienie tego, ale czy uda się ekspertom i prokuratorom sprawę zamknąć do kwietnia 2018 roku?

 

Mówi pan o nowym otwarciu. Potrzebne jest nowe otwarcie w stosunkach prezydenta Andrzeja Dudy z obozem Zjednoczonej Prawicy?

- Potrzeba porozumienia na linii MON – prezydent. Chodzi o ustalenie szczegółów całej reformy obrony narodowej, wojska polskiego. W tym momencie to jest temat. Wystarczy.

 

Ten sygnał, który prezydent wysłał, odmawiając wręczenia nominacji generalskich 15 sierpnia, skłoni ministra Antoniego Macierewicza, żeby urzędnicy obu stron usiedli i zastanowili się, co szwankowało w komunikacji?

- Tu na pewno MON i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego powinny wypracować wspólne stanowisko, żeby w sprawach obronności było jedno stanowisko. Chodzi o to, żeby różnic na przyszłość nie było.

 

Hasło o nowym otwarciu nie padło z moich ust przypadkowo. Dzisiaj w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezydencki minister Krzysztof Szczerski mówi, że dla niego najważniejsze jest, żeby prezydent był informowany na bieżąco, nie wtedy, gdy podjęto decyzje i konieczne jest łagodzenie sporów. Mówił o tym w kontekście ustaw o sądownictwie. Wtedy takiej komunikacji mu zabrakło.

- Przyznam, że ze swojej strony – podpisałem się pod projektem o Sądzie Najwyższym – te propozycje zmian prezydenta zostały uwzględnione podczas głosowania. Trochę mnie dziwią te weta, ale jak prezydent uważał, że należy to w bardziej dogłębny sposób dopracować, to miał do tego prawo. Jak były wcześniejsze rozmowy z prezydentem to jest to sprawa kierownictwa klubu. Jedni mówią, że były rozmowy ministra sprawiedliwości z prezydentem, z drugiej strony słyszymy, że rozmów było za mało. Mam nadzieję, że ten model współpracy na linii rząd – kancelaria prezydenta zostanie wypracowany. Te sprawy dzisiaj dobrze nie funkcjonują, one muszą zacząć działać.

 

Szefuje pan małopolskiemu zespołowi PiS odpowiedzialnemu za przygotowanie wyborów samorządowych. Kiedy będą mogli mieszkańcy Małopolski dowiedzieć się, jakich kandydatów PiS zaproponuje w wyborach?

- Jako PiS pracujemy nad wyłonieniem kandydatów. Najważniejszą sprawą dla nas teraz jest sprawa przygotowania programu dla regionów. To dzisiaj robimy. Jest zespół programowy, który tworzy program. Główne założenia poznamy w październiku/listopadzie. To będzie czas, żeby mieszkańcy Małopolski poznali część kandydatów.

 

Toczą się prace nad ordynacją samorządową? Pamiętam nasze rozmowy wiosną. Wtedy wszyscy żyli zapowiedzią prezesa Kaczyńskiego o wstecznej dwukadencyjności. Ten pomysł upadł. Wśród opozycji jest jednak niepokój, że PiS szykuje jakąś niespodziankę.

- Niespodziankę? Są prace nad zmianą ordynacji, sposobem przebiegu głosowania, żeby ten proces był bardziej wiarygodny.

 

Przezroczyste urny, transmisja online z każdego lokalu?

- Tak. Do tego jak mówimy o sprawach dotyczących zmian w samorządach i w wyborach to są prowadzone prace nad tym, czy w wyborach do rad gmin nie powinno się wrócić do wielomandatowego wyboru radnych i rezygnacji z JOW do rad gmin w gminach powyżej 20 tysięcy mieszkańców. Te JOW-y wypaczyły wynik wyborów.

 

Opozycja nie boi się przezroczystych urn, bardziej boją się zmiany systemu JOW. Cytat z Jana Grabca, rzecznika PO. Wspomina on, że PiS zamierza żonglować przepisami ordynacji, żeby utrudnić życie opozycji. Według Grabca PiS może tak zmienić ordynację, że nawet jak opozycja uzyska w sumie lepszy wynik, niż PiS to może wybory przegrać. Jak pan to skomentuje?

- To fantazja pana Grabca. Nie pierwsza. Zmiany są przygotowane dla dobra lokalnych społeczności, dla mieszkańców, żeby osoby wybrane do rad gmin sprawowały mandat w sposób odpowiedni, który zapewni rozwój i dobre życie w gminie, powiecie lub województwie.

 

Kiedy sięgam po archiwa czerwcowej prasy to w wypowiedziach polityków PiS pojawiały się takie opinie, że lipcowy kongres partii w Przysusze to moment przełomowy, po którym powinno nastąpić uspokojenie sytuacji. Politycy PiS wspominali wtedy, że trzeba dokończyć reformę sądownictwa, dokonać zmian w ordynacji samorządowej, przeprowadzić dekoncentrację mediów i sytuację uspokoić. Z reformą sądownictwa udało się uspokoić sytuację? O zmianie ordynacji i dekoncentracji mediów nawet nie wspomnę.

- Myślę, że wspomniane weta pana prezydenta wpłynęły na uspokojenie sytuacji. Na pewno jak otrzymamy projekty ustaw od prezydenta, które trafią do Sejmu to te protesty odżyją. Obserwuję podłoże tych protestów. Te tematy wrócą. Wspomniana kwestia dekoncentracji mediów też będzie gorąca. Wiemy przez kogo media są finansowane.

 

Przez kogo?

- Przez zachodni kapitał.

 

Na koniec sprawa ważna. Jest pan jednym z inicjatorów prac, które mają na celu stworzenie projektu zbudowania nowej linii kolejowej z Krakowa do Myślenic. Ten pomysł jest realny? Jeśli tak to którędy taka linia by miała przebiegać?

- Ten pomysł jest realny i coraz bliższy sfinalizowania. Mówimy o przebiegu trasy z Krakowa Swoszowic przez Świątniki Górne do Myślenic.

 

To byłby regularny pociąg czy rodzaj szybkiego tramwaju?

- Rozmawiamy o podobnym połączeniu, które jest dzisiaj między Wieliczką a Krakowem.

 

Na ile zaawansowane są prace, na ile jesteście daleko? Mam na myśli kosztorysy, przebieg trasy. Jest się do czego odnieść?

- Dzisiaj rozpoczynamy. Prace koncepcyjne były prowadzone w latach 70. Plany w ogóle były przed I i II wojną światową. Konflikty w Europie te plany zniweczyły. Potem było to planowane, ale się to nie przebiło. Widzimy co się dzieje na Zakopiance. Musimy myśleć o innym rozwiązaniu, które usprawni mieszkańcom Myślenic dojazd do Krakowa. To stworzy nowe możliwości dla powiatu myślenickiego i Krakowa.

76%
24%