|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jarosław Gowin: "Czy się wywiązaliśmy z zadań podczas nawałnic? Przyjdzie pora na ocenę"

- Nie mam niedosytu informacji w sprawie działań rządu przy usuwaniu skutków nawałnic - mówił wicepremier Jarosław Gowin, który był gościem porannej rozmowy w Radiu Kraków. "Czy wywiązaliśmy się w stu procentach? Przyjdzie czas na rozliczenia" - mówił enigmatycznie.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fotL M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z wicepremierem i ministrem nauki i szkolnictwa wyższego, Jarosławem Gowinem.

 

Po czwartkowych zamachach hiszpańskie media piszą, że właściwym celem ataków miała być bazylika Sagrada Familia, dzieło Gaudiego. Jakby kiedykolwiek doszło do zamachu na takie symboliczne miejsce, to będzie to moment przełomowy w naszym patrzeniu na walkę z islamskim terroryzmem?

- Mam wrażenie, że ten przełom już nastąpił. To przełom w odczuciach społeczeństw. Ci, którzy ponoszą moralną odpowiedzialność za te tragiczne zamachy, czyli europejskie elity, dziennikarze i intelektualiści, którzy w imię poprawności otworzyli drzwi do Europy dla wielu milionów rzesz imigrantów, ich pewnie żadne fakty nie przekonają.

 

Co to w konsekwencji może oznaczać? Widzieliśmy gwałtowne protesty na ulicach hiszpańskich miast. To nie da rządzącym w Europie do myślenia?

- W tej samej Barcelonie niedawno była wielka demonstracja poparcia dla polityki otwierania granic dla imigrantów. Dzisiaj taka demonstracja byłaby niemożliwa. Politycy zachodnioeuropejscy w prywatnych rozmowach z nami mówią, że my mieliśmy od początku rację.

 

W czwartek wysłuchają państwo - na pierwszym posiedzeniu rządu po wakacjach – informacji szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji o działaniach podejmowanych w związku z nawałnicami. Ma pan poczucie niedosytu, jak chodzi o działanie rządu, lub niedosytu informacyjnego?

- Nie. Mimo iż rząd się nie spotykał, byliśmy w kontakcie. Rozmawiałem po tym kataklizmie z ministrem Błaszczakiem. Skoncentrowaliśmy się na szybkim niesieniu pomocy. Czy się wywiązaliśmy z zadań? Przyjdzie pora na ocenę tego.

 

Jest potrzeba zmiany ustawy o stanie kęski żywiołowej z 2002 roku? Od 15 lat ten stan nie został wprowadzony i najczęściej mówi o nim opozycja, bez znaczenia kto akurat jest u władzy.

- Nie jestem ekspertem od tych spraw. To nie jest żaden unik. Naprawdę w tej sprawie nie mam wyrobionego stanowiska. Ustawa obwiązuje od kilkunastu lat. Żaden z kolejnych obozów jej nie zmienił. To raczej wskazuje na to, że jest to dokument poprawny.

 

Profesor Michał Królikowski – pana bliski współpracownik z czasów, kiedy kierował pan resortem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska – ma być jedną z osób, która tworzy dla prezydenta projekty ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym. Także w ten sposób udziela pan prezydentowi silnego wsparcia?

- Profesor Królikowski jest moim bliskim współpracownikiem. Także teraz mi doradza. Jest też członkiem Rady Narodowego Kongresu Nauki. Nic nie wiem o tym, żeby współpracował z prezydentem. Nie mogę tego jednak wykluczyć. Bez znaczenia kto przygotowuje ten projekt dla prezydenta, cała prawica powinna udzielić prezydentowi kredytu zaufania.

 

Prezydent zadeklarował 24 lipca, że takie projekty powstaną w ciągu 2 miesięcy. Ostatnio w Do Rzeczy mocne słowa padły z ust prezydenckiego rzecznika Krzysztofa Łapińskiego. Powiedział, że będą to projekty prezydenckie, więc ich kierunki i cele zostaną wyznaczone przez prezydenta i nikogo innego. Prezydent powinien tak stanowczo stawiać sprawę? Na tym etapie nie powinien konsultować założeń tych ustaw z PiS-em?

- Z całą pewnością takie konsultacje trwają. Nie mogę jednak mówić o szczegółach. Jesienią prezydent pokaże projekt i będzie czas na konsultacje otwarte – polityczne i społeczne. Te polityczne – znając prezydenta i model ustrojowy – będą konsultowane nie tylko z prawicą, ale także z opozycją.

 

Żeby te projekty mogły wejść w życie, musi je poprzeć rządowa większość. Prezydent deklarując stworzenie swoich projektów nie zagonił się w ślepy zaułek? Trudno będzie stworzyć projekt kompromisowy.

- Prezydent Duda wziął na siebie ciężar odpowiedzialności. Trzeba podejść do tej decyzji z szacunkiem. Jeśli chodzi o mój stosunek do projektów, których treści nie znam, ale możemy się domyślać pewnych rozwiązań, wydaje mi się, że to pójdzie w dobrą stronę.

 

Ten stan wściekłości, o którym pan mówił po decyzji o głosowaniu nad ustawą o Sądzie Najwyższym, już nieco w panu zaniknął?

- Byłem wściekły, bo wiedziałem, że narażamy się na weto i doprowadzamy do kryzysu wewnątrz obozu prawicy. To stworzyło zamęt w państwie. Mam nadzieję, że skoro od tamtych wydarzeń mija miesiąc, to emocje opadły u wszystkich. Jesienią będziemy ponad podziałami szukać dobrych rozwiązań. Wyborcy oczekują od nas głębokiej naprawy państwa. Taką naprawę będziemy kontynuować. Oni oczekują też od nas jedności. Dlatego w imię jedności propozycja prezydenta powinna spotkać się z pozytywnym przyjęciem na prawicy.

 

Jeśli sposób procedowania ustawy o Sądzie Najwyższym doprowadził do kryzysu na prawicy i weta, to czym pan tłumaczy wysokie notowania w sondażach, gdzie PiS ma większe poparcie niż PO i Nowoczesna razem wzięte?

- Jedną z przyczyn jest sposób działania tych partii opozycyjnych. Paradoksalnie weto zostało odczytane przez wyborców prawicy jako dowód na pluralizm. Mamy spluralizowany elektorat. Nie jest tak, że wszyscy zwolennicy PiS, Polski Razem i Solidarnej Polski popierali te projekty. Połowa naszych wyborców zgadza się z wetem prezydenta. W tym sensie pluralizm jest dla nas szansą.

 

W piątek prezydent inauguruje debatę konstytucyjną w sali BHP Stoczni Gdańskiej. Projekt konstytucyjnego referendum w 100. rocznicę odzyskania niepodległości jest projektem możliwym?

- Na pewno jest projektem potrzebnym. Obecna konstytucja ujawniła masę wad. To zjawisko wypalania się III RP. Ta czaszka już się nie uśmiechnie. Trzeba wypracować nowy model ustrojowy w Polsce. Referendum prezydenta będzie dla polityków ważnym drogowskazem.

 

Za rok to dobry moment, żeby się odbyło?

- Połączenie wyborów samorządowych z referendum to jest dobre rozwiązanie, ale nie przesądzajmy o dacie i fakcie. Rozpoczynają się poważne debaty nad modelem ustrojowym. To ważne.

 

Referendum byłoby dla PiS kłopotliwe, bo na rozdrożu jest kwestia przesądzenia, czy bliższy jest prawicy model prezydencki, czy kanclerski?

- Ja jestem zwolennikiem modelu kanclerskiego, ale mniej ważne są nasze przekonania, ale oczekiwania Polaków. Jakby Polacy chcieli mieć ustrój prezydencki, to politycy powinni wziąć to pod uwagę.

 

Za niecały miesiąc w Krakowie odbędzie się Narodowy Kongres Nauki. Zapowiadają państwo, że ten kongres zmieni naukę i szkolnictwo wyższe w Polsce. Ma pan tam przedstawić projekt nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Nieoficjalnie wśród polityków PiS słychać, że zamknął się pan w resorcie z urzędnikami i tworzy ten projekt. Środowisko polityczne nie wie co pan 19 września zaprezentuje.

- Nie wiem, jakich polityków ma pan na myśli. Tym pracom towarzyszy szeroka akcja konsultacyjna.

 

Towarzyszyła chyba. Już się skończyła.
- Tak. Teraz wyciągamy wnioski z tych kilkunastu debat. Uczestniczyli w nich naukowcy, politycy. Mówiłem tam o kierunkowych rozwiązaniach. Ci, którzy są zainteresowani przyszłym kształtem ustawy, mogą mieć wyrobione zdanie co się tam znajdzie.

 

Chce pan zaskoczyć swoje środowisko polityczne? Jest trochę tak jak z projektami sądowniczymi prezydenta. Żeby mogły wejść w życie, potrzeba sejmowej większości.

- Nie zaskoczę nikogo. Przed kongresem spotkam się z komisją edukacji. Posłowie prawicy się zapoznają z projektem. Ustawa otworzy duże szanse przed polskimi uczelniami. Te szansie niektóre uczelnie potrafią wykorzystać. W rankingu szanghajskim Uniwersytet Warszawski uzyskał wielki sukces i awansował o ponad 100 pozycji. Szkoda, że Uniwersytetowi Jagiellońskiemu się tego nie udało zrobić.

 

Dlaczego tak jest, że wśród jedynych dwóch uczelni odnotowywanych w pierwszej pięćsetce rankingu szanghajskiego, UW się wspina a Uniwersytetowi Jagiellońskiemu się to nie udaje?

- UW aktywnie przygotowuje się do nowych rozwiązań. Oni ściągają z całego świata zdolnych naukowców, którzy publikują w prestiżowych czasopismach. Ten wzrost UW jest zasłużony. Mam nadzieję, że tak się stanie też z UJ.

44%
56%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 8

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 21:07

Wije się jak wąż bez kręgosłupa...

Odpowiedz

wstyd

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 13:42

Co to znaczy czepią, wykształcony elektoracie?

Odpowiedz

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 12:35

Jak się nie ma czego czepić ,to czepią się nawałnic.

Odpowiedz

wstyd

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 11:51

Jaka pomoc przy usuwaniu skutków nawałnic? To kpina po prostu. Ocknęli się po trzech dniach. Największą pomoc okazał dziwny Antoni w lakierkach, którego mieszkańcy musieli z błota wygrzebywać, jakby i tak mieli mało pracy. To zresztą symboliczne - minister w garniturze i nowonabytym wojskowym samochodzie, który grzęźnie w niewielkiej kałuży.

Odpowiedz

kkj

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 10:33

@nihil novi sub sole

Brawo, mam takie samo zdanie. A tak na marginesie coś Rasia dawno w RK nie było. Pojechał haratać w gałę do króla czy jak.

Odpowiedz

?

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 10:10

Dlaczego prezydent miałby konsultować projekty ustaw z partią rządzącą? Albo ze wszystkimi albo z żadną. Raczej z żadną skoro ma to być projekt prezydencki.

Odpowiedz

Gorszy sort 50+

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 09:32

Zastanawiam się, czy ktoś rozgłośni nakazuje zapraszać np. tego pana, czy to tak z własnej inicjatywy? Jeśli ta druga opcja, to wolno mi będzie zapytać - po co? Przecież powszechnie wiadomo, iż jest to złotousty kabotyn i człowiek bez kręgosłupa...

Odpowiedz

nihil novi sub sole

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017, 09:10

Pań Gowin będąc w rządzie PO mocno krytykował PIS, teraz będąc w rządzie PiS krytykuje PO. Jeśli powstanie nowa partia z dużym poparciem społecznym z pewnością ochoczo do niej dołączy. Pan za a nawet przeciw, specjalista od wszystkiego i od niczego.

Odpowiedz