- A
- A
- A
Planty krakowskie dla początkujących
Kraków dla początkujących i zaawansowanych: PlantyPlantacje krakowskie nazywane z czasem Plantami miały też w swojej historii bardziej frywolne karty.
Planty powstały na miejscu fortyfikacji otaczających miasto: murów obronnych oraz położonej na ich przedpolu fosy i wałów ziemnych. Był to grząski, zaniedbany teren pełniący rolę śmietniska i ujścia ścieków. W 1820 podjęto decyzję o utworzeniu "ogrodów miejskich" na miejscu wyburzonych na początku XIX w. murów (stąd nazwa Planty – od splantowania, czyli wyrównania rumowisk, bardzo długo jednak krakowianie używali nazwy Plantacye lub Plantacje).
Głównym inicjatorem tej idei, twórcą pomiarów i planów był Feliks Radwański. Po jego śmierci w 1826 r. kierownictwo robót objął Florian Straszewski, który w 1830 r. założył fundację z przeznaczeniem na utrzymanie Plant.
Początkowe prace polegały na niwelacji terenu, zasypaniu fosy nawiezioną ziemią. W kolejnym etapie przystąpiono do obsadzania terenu drzewami (głównie kasztanowce, także klony, lipy, jesiony, topole, pojedyncze egzemplarze drzew egzotycznych) i krzewami, zakładania trawników i kwietników oraz wyznaczania alejek i placów zabaw.
W obrębie tworzonego parku pozostał Barbakan.
Plantacje krakowskie nazywane z czasem Plantami miały też w swojej historii bardziej frywolne karty. Czy tak mógł się jawić klombik oświetlony gazowymi latarniami, kiedy zobaczył go Tadeusz Żeleński po młodzieńczej eskapadzie z klakierami? ("Pijane dziecko we mgle") O krok dalej od ul. Franciszkańskiej ku Poselskiej z ciemności i cienia (za dnia) wyłania się pomnik Grażyny i Litawora (szczegóły u Pana Mickiewicza) dłuta Alfreda Dauna, pod którym to pomnikiem niejedno krakowskie chłopię z porządnej rodziny i nieodległego "Nowodworka" doznało inicjacji do wieku męskiego, wprowadzone (czytaj: opite) przez starszych lub zwyczajnie podmiejskich kolegów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
11:45
Nie na wszystko mamy wpływ. Jak się z tym pogodzić?
-
11:21
Krzeszowice: kobieta zraniła męża nożem. Trafiła do aresztu
-
11:06
30 lat KRIO. Optyk rzemieślnik, tradycja i odpowiedzialność za dobre widzenie
-
11:03
Jedna scena, wiele perspektyw i idee, które zostają na dłużej – co przygotowała Wyższa Szkoła Kształcenia Zawodowego?
-
11:02
Niespokojny dzień na drogach Małopolski. Zakopianka zablokowana
-
10:50
Hurr durr, czyli wielkie oburzenie
-
10:49
278 wypadków na drogach w czasie majówki. Najwięcej ofiar wśród kierowców jednośladów
-
10:24
Jacek Majchrowski w Radzie Nowej Konstytucji. Prezydent Nawrocki powołał zespół ekspertów
-
10:05
Teatr jest jak jętka jednodniówka
-
09:44
Tori Amos - In Times of Dragons
-
09:13
Zmarł arcybiskup Józef Michalik, były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
-
08:58
Informacyjny smog zamiast faktów. Dokąd zmierza wolność prasy?
-
08:15
Łukasz Kmita (PiS): "Prezydent Polski powinien mieć takie uprawnienia jak prezydent Francji lub USA"
-
07:55
„Tarnowski Informator Miejski” wraca do skrzynek. Miasto tłumaczy decyzję
-
07:24
Zawsze na pierwszej linii. W poniedziałek świętują strażacy
-
07:03
Wraz z ociepleniem w Tatrach pojawiły się jadowite węże. TPN ostrzega
-
06:36
Ciepły i spokojny poniedziałek w Małopolsce. Noc przyniesie jednak wyraźne ochłodzenie
-
06:18
Kraków: powraca linia 137. Lepszy dojazd do szpitala i Placu Imbramowskiego
-
06:01
Wystartował maturalny maraton. Wyciek arkusza i "przyjemne tematy"
-
22:54
Francuzi lepsi w karnych, cenny punkt Biało-Czerwonych