Standardowa opowieść o II wojnie światowej rozpoczyna się od stwierdzenia, że we wrześniu 1939 roku Adolf Hitler nakazał uderzyć na Polskę, ale liczył na to, że będzie to lokalny konflikt mi że póki co zdoła uniknąć wojny europejskiej. Jego działanie jednak rozpętało w istocie większy konflikt, ponieważ Wielka Brytania i Francja dotrzymały złożonych gwarancji bezpieczeństw dla Polski i zdecydowały się wypowiedzieć Niemcom wojnę po tym , jak Hitler zignorował ultimata wzywające do przerwania najazdu. Angielsko-francuskie wypowiedzenie wojny miało charakter głównie symboliczny, zamierzano dać Hitlerowi do zrozumienia, że zachodnie demokracje nie będą dłużej tolerować jego agresywnego zachowania ani łamania obietnic dyplomatycznych. Ta opowieść była wygodna, ponieważ winą za rozpętanie wojny obciążała wyłącznie Hitlera i usprawiedliwiała aliantów zachodnich, którzy mieli zrobić wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać faszystowską agresję. Polska potraktowana została tutaj jako pechowy męczennik, a o złamanych przez aliantów obietnicach zapomniano.
Niestety ta standardowa opowieść była jedynie wersją opartą na wojennej propagandzie oraz powojennej konieczności uniknięcia konfliktu ze Związkiem Radzieckim. W rzeczywistości Niemcy i Związek radziecki, działając w porozumieniu, napadły na Polskę we wrześniu 1939 roku, lecz alianci zachodni postanowili uznać jedynie agresję Hitlera. Co więcej, alianckie obietnice udzielenia wojskowej pomocy dla Polski nigdy nie były szczere i zachodni przywódcy wielokrotnie zaniedbywali ochrony suwerenności i integralności terytorialnej Polski w późniejszych negocjacjach ze Związkiem Radzieckim. Polska nie była męczennikiem za sprawa aliantów, ale ofiara zarówno swych wrogów, jak i przyjaciół. Choć zapłaciła wysoka cenę pod Tobrukiem, na Monte Cassino, Mont Ormel , pod Falaise i Arnhem.
Robert Forczyk – „Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939” – Poznań 2020 ( fragment)