Rozwojowi winiarstwa w Polsce sprzyjają zmieniające się warunki klimatyczne. Sezon wegetacyjny wydłużył się na tyle, że zbiory w Małopolsce rozpoczynają się dziś znacznie wcześniej niż jeszcze kilkanaście lat temu, zauważa enolog i współtwórca Małopolskiego Szlaku Winnego Wojciech Bosak:
Kraje słynące z produkcji win, zaczynają mieć problemy ze zbyt ciepłym klimatem, z nadmiarem alkoholu w winie.Tamtejsi winiarze z tej ciepłej strony Toskanii nadmorskiej płaczą i rwą włosy z głowy, ponieważ ich wina mają co najmniej 15% alkoholu i po prostu nikt ich win nie chce kupować.
Według eksperta wysokie temperatury powodują szybsze dojrzewanie winogron i wzrost zawartości cukru, co przekłada się na wyższą zawartość alkoholu w winie. Coraz częściej staje się to problemem dla producentów z południa Europy, podczas gdy regiony takie jak Małopolska zyskują korzystniejsze warunki do rozwoju winiarstwa.
Produkcja tradycyjnego wina opiera się na naturalnym procesie fermentacji świeżo zebranych winogron. Owoce muszą zostać przetworzone w ciągu kilku godzin od zbioru, co odróżnia wino od wielu innych produktów spożywczych.
Małopolska od kilku lat umacnia swoją pozycję jako jeden z najważniejszych regionów winiarskich w Polsce. Działa tu około 150 oficjalnie zarejestrowanych winnic, z czego blisko 100 produkuje i sprzedaje własne wina. Większość z nich to niewielkie, rodzinne gospodarstwa o powierzchni około jednego hektara, dla których uprawa winorośli jest nie tylko źródłem dochodu, ale przede wszystkim stylem życia i wielopokoleniową pasją.
Wina bezalkoholowe
Nie powstają one z innego surowca ani poprzez zatrzymanie fermentacji. Najpierw produkuje się klasyczne wino, które następnie poddaje się procesowi usunięcia alkoholu.
Robimy wino i to wino dealkoholizujemy. Czyli rozkładamy je na molekuły, tak żeby się pozbyć alkoholu. To nie jest łatwe i nie jest tanie.Proces ten odbywa się z wykorzystaniem zaawansowanych technologii, m.in. specjalnych filtrów lub destylacji próżniowej na zimno.To jest wysoka na parę metrów rura, w której znajdują się wirujące stożki. Wino od tych obrotów szybko staje się właściwie mgiełką, a poszczególne frakcje osadzają się na kolejnych elementach. Potem oddziela się alkohol i ponownie składa pozostałe składniki.
Ekspert zwraca uwagę, że dealkoholizacja jest kosztowna i wymaga bardzo zaawansowanych urządzeń, dlatego obecnie w Małopolsce nie produkuje się jeszcze win bezalkoholowych na większą skalę. Mimo rosnącego zainteresowania tym segmentem rynku, tradycyjne wino pozostaje wizytówką małopolskich winnic i ważnym elementem rozwijającej się turystyki enologicznej w regionie.
Kryzys winiarstwa w Europie
Winiarstwo jest takim sektorem, który właściwie od kilkudziesięciu lat się zwija. Ze względu na nadprodukcję potężną, która jest w Europie zwłaszcza. W zeszłym roku nie sprzedano mniej więcej 15% wina, które wyprodukowano.Ludzie zaczęli pić coraz mniej. I to właśnie w tych krajach winiarskich, w których jeszcze w XIX wieku piło się dużo więcej. We Francji w latach 30. piło się 180 litrów wina na głowę. (…) W tej chwili 40 litrów na głowę. Czyli czterokrotnie mniej niż wtedy.
Choć światowe winiarstwo mierzy się dziś z wieloma wyzwaniami – od zmian klimatu po spadające spożycie wina – Małopolska konsekwentnie buduje swoją pozycję na winiarskiej mapie Europy. Niewielkie, rodzinne winnice, rosnąca jakość produkowanych win oraz rozwój enoturystyki sprawiają, że region ma szansę wykorzystać zmieniające się warunki klimatyczne i zainteresowanie lokalnymi produktami. To dowód, że polskie winiarstwo z niszowej działalności staje się ważnym elementem regionalnej gospodarki i turystyki.