„Bezbronni dorośli” to stosunkowo nowy termin, odnoszący się głównie do osób skrzywdzonych seksualnie. Doświadczenie moje oraz ludzi, którzy przyjmują takie zgłoszenia, wskazuje jednak na istnienie słabo rozpoznanego zjawiska – mówi Monika Białkowska.
– Chodzi o ludzi, którzy zostali naprawdę skrzywdzeni. Odebrano im wiarę w Boga, ale także wiarę we własną sprawczość i własne sumienie, choć nikt ich fizycznie nie dotknął ani nie molestował. Ci ludzie nie mieli absolutnie do kogo pójść. W prawie wciąż nie ma takiej kategorii. Upraszczając, można to porównać do przemocy psychicznej w małżeństwie. Wierzę w Kościół – święty i powszechny. W swojej pracy mocno sprzeciwiam się temu, co takiemu Kościołowi zaprzecza albo niszczy go od wewnątrz. Trzeba opisać mechanizmy działania ludzi, którzy wykorzystują innych w imię Boga – podkreśla autorka.
W książce Monika Białkowska przedstawia dramatyczne historie dwunastu osób – przede wszystkim kobiet, choć opisuje także doświadczenia dwóch mężczyzn. Czy kobiety są bardziej podatne na przemoc duchową?
O rozwój emocjonalny, społeczny i psychiczny staramy się dbać. Z duchowością bywa jednak różnie. Dlaczego tak się dzieje?