-
Wojewódzki Sąd Administracyjny częściowo uchylił uchwałę o Strefie Czystego Transportu w Krakowie, kwestionując m.in. zwolnienia oparte na meldunku.
-
Zdaniem sądu kryterium meldunku jest niezgodne z prawem, ponieważ nie odzwierciedla faktycznego zamieszkania w mieście.
-
Ekspert wskazuje na poważne trudności praktyczne związane z udowadnianiem „faktycznego miejsca zamieszkania”.
-
Sąd zakwestionował również zwolnienia medyczne ograniczone wyłącznie do placówek finansowanych przez NFZ.
-
Wyrok jest nieprawomocny – strefa nadal obowiązuje, a ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść dopiero za kilka lat.
- A
- A
- A
„Konia z rzędem temu, kto napisze dobrze tę uchwałę”. Prawne konsekwencje wyroku ws. SCT
Choć Wojewódzki Sąd Administracyjny częściowo uchylił uchwałę o Strefie Czystego Transportu w Krakowie, sama strefa nadal obowiązuje, bo wyrok jest nieprawomocny. Jednocześnie, jak zauważa mec. Piotr Rachwał, miasto stanie przed poważnym wyzwaniem: „kto będzie prowadził postępowanie dowodowe, że dana osoba mieszka w Krakowie?”. Ekspert podkreśla, że zastąpienie meldunku kryterium faktycznego zamieszkania może okazać się rozwiązaniem trudnym do wdrożenia w praktyce.Uchwała o SCT pod lupą sądu
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie częściowo uchylił uchwałę Rady Miasta dotyczącą Strefy Czystego Transportu. Najważniejsze zastrzeżenie dotyczyło zapisu, który zwalniał z opłat za wjazd osoby zameldowane w Krakowie. Zdaniem sądu takie kryterium jest nieuzasadnione, ponieważ meldunek nie przesądza o faktycznym zamieszkiwaniu na terenie gminy.
Jak podkreślono w uzasadnieniu, wielu mieszkańców Krakowa nie posiada meldunku w mieście, a mimo to stale w nim przebywa. W efekcie miasto – jeśli orzeczenie się utrzyma – będzie musiało zmienić zapisy uchwały i odejść od kryterium administracyjnego na rzecz faktycznego miejsca zamieszkania.
„Miejsce zamieszkania” w świetle prawa
Mecenas Piotr Rachwał zwraca uwagę, że pojęcie miejsca zamieszkania jest w prawie cywilnym jasno zdefiniowane, ale bardzo trudne do zastosowania w praktyce administracyjnej. Jak mówił:
Artykuł 25 kodeksu cywilnego mówi, że miejscem zamieszkania jest miejscowość, czyli Kraków, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu.
Problem pojawia się na etapie weryfikacji. Ekspert pyta, kto i w jaki sposób miałby prowadzić postępowanie dowodowe potwierdzające, że dana osoba faktycznie mieszka w Krakowie, oraz jakie dokumenty miałyby to potwierdzać. Jego zdaniem rozstrzygnięcie sądu będzie „bardzo trudne do inkorporowania” w treści uchwały.
Meldunek – kryterium wadliwe, ale praktyczne
Choć sąd zakwestionował meldunek jako podstawę zwolnień, mecenas Rachwał przyznaje, że z punktu widzenia egzekwowania przepisów było to rozwiązanie proste. „Jest to łatwe do sprawdzenia i egzekwowania” – ocenił.
Jednocześnie podkreśla, że było to kryterium zbyt wąskie i nieuwzględniające realiów osób, które pracują w Krakowie, ale mieszkają poza jego granicami, a jednocześnie nie mają realnej alternatywy w postaci transportu publicznego.
Zwolnienia tylko dla mieszkańców strefy?
Sąd – przychylając się do stanowiska wojewody – wskazał również, że ewentualne różnicowanie użytkowników strefy powinno dotyczyć mieszkańców samej strefy, a nie całego miasta. Taki kierunek zmian oznaczałby dalsze zawężenie grupy osób uprawnionych do wjazdu bez opłat.
Jak zauważa mecenas Rachwał, w praktyce oznaczałoby to stworzenie jeszcze bardziej „elitarnej” grupy, wynikającej wyłącznie z przebiegu granic strefy, która obejmuje znaczną część zurbanizowanego Krakowa.
Zwolnienia medyczne niezgodne z zasadą równości
Kolejnym elementem uchwały zakwestionowanym przez sąd są tzw. zwolnienia medyczne, ograniczone do osób korzystających z placówek finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zdaniem sądu – i w pełni zgadza się z tym rozmówca Radia Kraków – takie rozróżnienie narusza zasadę równości wobec prawa.
W ocenie eksperta osoby znajdujące się w takiej samej sytuacji zdrowotnej powinny być traktowane jednakowo, niezależnie od formy finansowania leczenia.
Wyrok nieprawomocny, strefa nadal obowiązuje
Istotne jest, że wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie jest prawomocny. Oznacza to, że Strefa Czystego Transportu w Krakowie nadal funkcjonuje na dotychczasowych zasadach. Strony mogą złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a całe postępowanie może potrwać kilka lat.
Jak zaznacza mecenas Rachwał, bez zastosowania dodatkowych środków prawnych skutki wyroku mogą okazać się odłożone w czasie na tyle, że realne zmiany nastąpią dopiero po zakończeniu obecnej kadencji samorządu.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
19:11
„Konia z rzędem temu, kto napisze dobrze tę uchwałę”. Prawne konsekwencje wyroku ws. SCT
-
18:34
Przeciwnicy SCT nie odpuszczają. Po wyroku WSA zapowiadają protesty pod domami prezydenta i radnych
-
17:11
Trzy styczniowe koncerty w Krakowie, których nie możesz przegapić
-
16:43
Pies na mrozie w centrum Tarnowa. Spór TOZ-u z policją po interwencji
-
16:24
Areszt dla podejrzanych o znęcacanie się nad 20-miesięcznym dzieckiem
-
16:17
"Jest to repertuar oparty na naszym dziedzictwie". 20 lat Cracovia Danza
-
15:16
Więźniowie czwartego piętra. Dlaczego winda w bloku to nie zawsze prosta sprawa
-
14:48
Mieszkania na państwowych gruntach. Czy to realna możliwość?
-
14:35
Główny problem w funkcjonowaniu wspólnot mieszkaniowych: brak wiedzy i brak edukacji
-
14:28
Dlaczego dobrze wyposażona porodówka znika z mapy regionu? Przyczyna jest jedna
-
13:09
Nie tylko latem! Dlaczego warto odwiedzić sądecki skansen właśnie teraz?
-
12:55
Muzeum Narodowe świętuje Rok Józefa Czapskiego i Aliny Szapocznikow
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Nowa Huta - odc. 2.