Czego dowiesz się z tej rozmowy?
- To nie jest „kosz”, tylko reset.
Centrala GDDKiA przejmuje projekt S7 Kraków–Myślenice, ale nie wyrzuca dotychczasowej pracy. Analizy, inwentaryzacje i 20 tysięcy uwag mieszkańców mają zostać wykorzystane. -
Nowe otwarcie ma uspokoić konflikt.
Zanim zapadnie decyzja o przebiegu drogi, zapowiedziane są szerokie konsultacje: z samorządami, mieszkańcami i środowiskiem naukowym. Cel — wypracować wariant z możliwie największym poparciem. -
Droga jest potrzebna — spór dotyczy jej przebiegu.
Nawet przeciwnicy dotychczasowych wariantów przyznają, że inwestycja jest konieczna. Problemem nie jest „czy”, ale „którędy”. -
Opóźnienie będzie, ale w skali lat — niewielkie.
Proces przygotowania takiej inwestycji trwa 8–10 lat, często dłużej. Kilka dodatkowych miesięcy ma się „zwrócić”, jeśli pozwoli uniknąć wieloletnich sporów i odwołań. -
Zakopianka się zatyka — prognozy są alarmujące.
Za 15 lat ruch ma sięgnąć nawet 78 tysięcy pojazdów na dobę. Presja transportowa rośnie, więc decyzji nie da się odkładać bez końca.