- Dziesięć lat po referendum wielu Brytyjczyków krytycznie ocenia skutki Brexitu, choć nie oznacza to automatycznie poparcia dla powrotu Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej.
- Zdaniem prof. Łukasza Danela Brexit był efektem wieloletniego eurosceptycyzmu i szczególnej pozycji Wielkiej Brytanii, która od początku uczestniczyła w integracji europejskiej na własnych warunkach.
- Zwolennicy Brexitu zrealizowali postulat odzyskania pełnej kontroli nad prawem i polityką państwa, jednak nie spełniły się obietnice dotyczące poprawy poziomu życia, ograniczenia problemów migracyjnych czy większych korzyści finansowych.
- Ekspert podkreśla, że historia Brexitu jest ważną lekcją dla Polski i całej Unii Europejskiej, pokazującą, jak niebezpieczne może być osłabianie zaufania do integracji europejskiej i pomijanie korzyści płynących z członkostwa we wspólnocie.
- A
- A
- A
Referendum, które zmieniło Europę. Co zostało z obietnic Brexitu?
Dziesięć lat temu Brytyjczycy podjęli decyzję, która na zawsze zmieniła polityczną mapę Europy. Brexit miał przywrócić Wielkiej Brytanii pełną kontrolę nad prawem, granicami i pieniędzmi, a także poprawić sytuację gospodarczą kraju. Dziś jednak wielu mieszkańców Zjednoczonego Królestwa ocenia skutki wyjścia z Unii Europejskiej znacznie bardziej krytycznie. Jak podkreśla prof. Łukasz Danel z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, część najważniejszych obietnic zwolenników Brexitu nie została spełniona, a Brytyjczycy nie odczuwają poprawy jakości życia. Ekspert zaznacza jednocześnie, że historia Brexitu pozostaje ważną lekcją także dla Polski i innych państw Unii Europejskiej.Brexit nie był przypadkiem
Choć dla wielu Europejczyków wynik referendum był szokiem, zdaniem prof. Łukasza Danela Brexit nie był dziełem przypadku ani jednorazowego politycznego błędu.
Wielka Brytania przez dziesięciolecia budowała szczególną relację ze wspólnotą europejską. Dołączyła do niej później niż większość państw Europy Zachodniej i od początku negocjowała dla siebie specjalne warunki.
Wielka Brytania zawsze chciała być w Unii Europejskiej na swoich warunkach. Nigdy nie weszła do końca
– przypomina ekspert.
Brytyjczycy pozostali poza strefą euro i układem Schengen, zachowując większą niezależność niż większość członków wspólnoty. Jednocześnie przez lata narastały nastroje eurosceptyczne, które ostatecznie znalazły polityczne ujście w referendum.
Co miało dać wyjście z Unii?
Hasło kampanii zwolenników Brexitu było proste: „Take Back Control” – odzyskajmy kontrolę.
Chodziło przede wszystkim o możliwość samodzielnego decydowania o prawie, migracji i polityce gospodarczej bez wpływu instytucji unijnych.
Brexit pokazał, że można odzyskać pełną autonomię prawną i regulacyjną
– mówi prof. Danel.
Problem polega jednak na tym, że sama niezależność nie zawsze przekłada się na większy dobrobyt.
W świecie globalnych powiązań gospodarczych i politycznych pełna swoboda oznacza również konieczność samodzielnego mierzenia się z wieloma problemami, które wcześniej rozwiązywano wspólnie.
Gdzie są obiecywane korzyści?
Jednym z najważniejszych argumentów zwolenników Brexitu były pieniądze. Brytyjczykom obiecywano, że środki przekazywane do budżetu Unii Europejskiej zostaną przeznaczone na krajowe potrzeby, między innymi ochronę zdrowia.
Po latach wielu obywateli nie dostrzega jednak zapowiadanych korzyści.
Brytyjczycy nie czują dzisiaj, że żyje się im lepiej
– podkreśla ekspert.
Wręcz przeciwnie. Coraz częściej pojawiają się głosy o wysokich kosztach życia, problemach gospodarczych i rozczarowaniu efektami Brexitu.
Nie spełniły się również oczekiwania dotyczące migracji. O ile spadła liczba osób przyjeżdżających z państw Unii Europejskiej, o tyle wzrosła migracja spoza wspólnoty.
Brytyjczycy mają dzisiaj z tym zdecydowanie większy problem niż mieli, będąc w Unii Europejskiej
– zauważa prof. Danel.
Czy Brytyjczycy chcą wrócić do Unii?
Badania opinii publicznej pokazują, że szczególnie młode pokolenie coraz przychylniej patrzy na ideę ponownego członkostwa w Unii Europejskiej.
Nie oznacza to jednak, że Wielka Brytania stoi dziś przed perspektywą szybkiego powrotu do wspólnoty.
Bardzo duża część Brytyjczyków krytykuje rzeczywistość po Brexicie, ale to jeszcze nie oznacza, że chce odwrócić tę decyzję
– tłumaczy ekspert.
Brexit pozostaje faktem politycznym, z którym brytyjskie społeczeństwo nauczyło się funkcjonować, nawet jeśli nie jest zadowolone z jego skutków.
Lekcja dla Polski
Zdaniem prof. Danela najważniejszy wniosek z brytyjskiej historii dotyczy nie samego wyjścia z Unii, lecz procesu, który do niego doprowadził.
Przez lata w brytyjskiej debacie publicznej dominowały opowieści o kosztach członkostwa, podczas gdy korzyści były coraz rzadziej przypominane.
Jeśli przez lata dominuje narracja o kosztach i skutkach ubocznych, a zapomina się mówić o korzyściach, nastroje mogą się bardzo szybko zmienić
– ostrzega politolog.
Według eksperta Polska znajduje się dziś w zupełnie innej sytuacji niż Wielka Brytania. Poparcie dla członkostwa w Unii Europejskiej pozostaje wysokie, a nasz kraj jest silnie związany gospodarczo i politycznie ze wspólnotą.
Nie oznacza to jednak, że można traktować integrację europejską jako coś oczywistego.
Europa po Brexicie
Dziesięć lat po referendum Brexit pozostaje symbolem politycznej decyzji, która zmieniła nie tylko Wielką Brytanię, ale również całą Europę. Pokazał, że nawet wieloletnie projekty integracyjne nie są dane raz na zawsze.
Dla jednych Brexit jest dowodem odzyskania suwerenności. Dla innych przestrogą przed polityką opartą na emocjach i prostych hasłach.
Jedno nie budzi jednak wątpliwości – skutki decyzji podjętej przez Brytyjczyków w czerwcu 2016 roku będą odczuwalne jeszcze przez wiele lat.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
17:30
Referendum, które zmieniło Europę. Co zostało z obietnic Brexitu?
-
16:36
Paralotniarz awaryjnie lądował przy drodze Jabłonka–Nowy Targ
-
16:23
Miliony z Doliny Chochołowskiej dzielą górali. Coraz ostrzejszy konflikt we Wspólnocie
-
16:07
Dlaczego coraz bardziej się nienawidzimy? Naukowcy znaleźli odpowiedź
-
15:26
Nie będzie tramwaju z Cichego Kącika na Azory. "Projekt przechodzi do historii"
-
15:07
Była usterka na kolei, są opóźnienia w kursowaniu pociągów na trasie Słomniki - Miechów
-
14:51
"Nowy Pompon". Absurd, który nie starzeje się nigdy
-
14:51
Najnowsze autobusy elektryczne dotarły do Krakowa. Za kilka dni przyjadą też te zasilane wodorem
-
14:24
Wsiądź na rower z Radiem Kraków! Zapraszamy na „Rowerową sobotę”
-
14:16
Człowiek, który lubi swoją pracę, nie przepracuje ani jednego dnia. "To jest mit"
-
13:37
Daria Gosek-Popiołek chce ratować historyczne wyposażenie krakowskich sklepów
-
13:31
Nieposłuszeństwo tematem 18. Festiwalu Conrada w Krakowie
-
13:16
Mężczyźni rzadziej dbają o zdrowie. Profilaktyka wciąż wyzwaniem
-
13:12
Siedem polderów ma ochronić Tarnów przed powodzią. Inwestycja trafiła na listę strategiczną
-
13:01
Ekspert alarmuje: Polska i Ukraina wpadają w pułapkę zastawioną przez Rosję
-
12:48
Inwestor nie rezygnuje z planów budowy nowoczesnego schroniska w Beskidzie Wyspowym
-
12:35
Szpitalnik dołączył do tarnowskich maszkaronów
-
12:22
Szpitalnik zagościł w Tarnowie. To już 20. figura na Szlaku Maszkaronów
-
15:05
Zdrowie zaczyna się w jamie ustnej
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 1.