- Stanisław Kracik ocenia, że rozpoczęcie budowy metra w Krakowie w 2030 roku było zbyt optymistycznym założeniem. Jego zdaniem bardziej realny jest termin 2040–2045.
- Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa podkreśla, że metro jest nieuniknione, ale miasto musi przygotować się zarówno do sfinansowania inwestycji, jak i późniejszego kosztownego utrzymania całego systemu.
- Kracik ostrzega, że budowa metra oznaczać będzie wieloletnie utrudnienia dla mieszkańców i apeluje o realistyczne podejście do harmonogramu prac.
- W wywiadzie odniósł się także do planu ogólnego Krakowa, przebudowy ul. Starowiślnej oraz przyszłości Strefy Czystego Transportu, zapowiadając publikację ważnych dokumentów jeszcze w lipcu.
- A
- A
- A
Skąd zmiana terminu budowy metra w Krakowie? Stanisław Kracik: koniec kampanii życzeniowej
Jeszcze na początku roku władze Krakowa zapewniały, że budowa metra może rozpocząć się w 2030 roku. Dziś pełniący obowiązki prezydenta miasta Stanisław Kracik studzi te oczekiwania. Jego zdaniem realnym terminem rozpoczęcia inwestycji jest raczej rok 2040, a nawet 2045. W rozmowie z Radiem Kraków tłumaczy, skąd tak duża rozbieżność w prognozach, ostrzega przed wieloletnimi utrudnieniami dla mieszkańców i przekonuje, że metro jest dla Krakowa koniecznością – pytanie brzmi jedynie, kiedy miasto będzie gotowe na tak ogromne przedsięwzięcie.Metro w Krakowie dopiero za 20 lat? Stanisław Kracik studzi oczekiwania
Jeszcze kilka miesięcy temu mieszkańcy Krakowa słyszeli, że budowa metra może rozpocząć się już w 2030 roku. Dziś taki scenariusz wydaje się coraz mniej prawdopodobny. Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik nie pozostawia złudzeń – jego zdaniem bardziej realny jest termin 2040–2045. To nie tylko korekta harmonogramu jednej z największych inwestycji w historii miasta, ale także sygnał, że Kraków musi zmierzyć się z rzeczywistością kosztownych i wieloletnich przedsięwzięć infrastrukturalnych.
Jeżeli ja się mylę, to bardzo się będę cieszył, że się myliłem, bo komuś uda się to zrobić szybciej. Natomiast ja nigdy nie starałem się obiecywać czegoś, w co sam nie wierzyłem
– mówi Kracik.
Obietnice kontra rzeczywistość
Pytanie o metro od lat wraca w każdej kampanii wyborczej. Dla jednych to symbol nowoczesnego miasta, dla innych – kosztowna wizja, której realizacja wciąż się oddala.
Kracik przekonuje jednak, że nie chodzi o zmianę politycznych deklaracji, lecz o zderzenie z procedurami administracyjnymi.
Jako przykład podaje własne doświadczenia związane z uzyskiwaniem decyzji środowiskowej dla znacznie mniejszej inwestycji drogowej.
To jest efekt zajmowania się tym tematem przez osoby, które nie miały dużego doświadczenia w prowadzeniu tego typu inwestycji i procedur, które same w sobie są nieprzewidywalne
– ocenia. Według niego wcześniejsze prognozy nie uwzględniały rzeczywistej skali wyzwań formalnych i organizacyjnych.
Metro jest konieczne. Pytanie brzmi: kiedy?
Choć Kracik studzi emocje związane z terminem budowy, nie podważa sensu samej inwestycji. Wręcz przeciwnie.
Metro będzie, bo jest to nieuchronne. Ludzie nie będą chcieli tolerować hałasu generowanego przez tramwaje, nie będą chcieli tolerować zakorkowanych ulic. Metro jest koniecznością.
Jednocześnie zwraca uwagę, że sama budowa to dopiero początek wyzwań.
Miasto będzie musiało znaleźć pieniądze nie tylko na realizację inwestycji, ale również na jej późniejsze utrzymanie.
Pytanie dotyczy nie tylko zdolności sfinansowania metra, ale także zdolności finansowych jego utrzymania. To są dwie różne rzeczy.
To ważny głos w dyskusji, która często koncentruje się wyłącznie na kosztach budowy, pomijając wieloletnie wydatki związane z funkcjonowaniem całego systemu.
Wielka inwestycja oznacza wielkie utrudnienia
W publicznej debacie metro najczęściej przedstawiane jest jako rozwiązanie problemów komunikacyjnych Krakowa.
Kracik przypomina jednak, że zanim mieszkańcy odczują korzyści, będą musieli zmierzyć się z wieloletnimi utrudnieniami.
Budowa metra to będą ogromne utrudnienia na lata. Będzie fajnie, jak będzie wybudowane, ale na czas budowy to będzie bardzo trudny okres.
To perspektywa, o której – jego zdaniem – mówi się zdecydowanie za rzadko.
Starowiślna: nie rezygnacja, lecz zmiana priorytetów
Podczas rozmowy pojawił się także temat przebudowy ulicy Starowiślnej. Decyzja o rezygnacji z części wcześniej planowanych zmian spotkała się z ostrą krytyką środowisk miejskich i aktywistów.
Kracik odpiera te zarzuty. Podkreśla, że miasto nie porzuca przygotowanej dokumentacji, lecz zmienia kolejność realizacji inwestycji.
Najważniejszym problemem jest dziś fatalny stan torowiska.
To torowisko jest w stanie agonalnym. My i tak musimy je wyremontować. Niczego nie ukatrupiłem, tylko po prostu zmieniam kolejność.
Według niego w przyszłości miasto będzie mogło wrócić do ambitniejszych planów przebudowy, jeśli pojawi się odpowiednie finansowanie.
Plan ogólny ma zakończyć spekulacje
Kolejnym ważnym tematem wywiadu był plan ogólny Krakowa, wokół którego od miesięcy narastają polityczne spory.
Kracik zapowiedział, że dokument powinien zostać opublikowany jeszcze w lipcu.
Musimy go pokazać, bo inaczej będzie przedmiotem dalszych spisków i różnego rodzaju domysłów.
Jednocześnie zaznaczył, że projekt przejdzie jeszcze etap opiniowania przez ekspertów oraz instytucje ustawowo uczestniczące w procedurze.
Strefa Czystego Transportu nadal na stole
Komisarz odniósł się również do przyszłości Strefy Czystego Transportu.
Zapowiedział publikację raportu podsumowującego konsultacje społeczne i analizy ekspertów, podkreślając, że dalsze decyzje będą należały do Rady Miasta.
To oznacza, że jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów ostatnich miesięcy nie znika z miejskiej agendy.
Koniec kampanii życzeniowej?
Wypowiedzi Stanisława Kracika wyraźnie różnią się od optymistycznych deklaracji, które jeszcze niedawno dominowały w dyskusji o przyszłości Krakowa.
Nie oznacza to rezygnacji z wielkich inwestycji.
Przeciwnie – Stanisław Kracik podkreśla, że metro prędzej czy później powstanie. Jego zdaniem mieszkańcy zasługują jednak na realistyczny harmonogram zamiast obietnic, których później nie da się dotrzymać.
Jeśli ten sposób komunikacji utrzyma się w kolejnych miesiącach, dyskusja o rozwoju Krakowa może stopniowo przesunąć się z poziomu politycznych deklaracji na poziom konkretnych możliwości finansowych, organizacyjnych i technicznych. A to właśnie one zdecydują o tym, jak będzie wyglądało miasto w następnych dekadach.
Komentarze (3)
Najnowsze
-
10:11
Ministerstwo kultury wstrzymało opinię ws. dyrektora Opery Krakowskiej. Czeka na dokumenty od marszałka
-
10:02
Prezes NFZ: luka w tegorocznym budżecie wynosi 14 mld zł
-
08:45
Filip Kaczyński (PiS): Koalicja też się żre i to nawet częściej
-
08:28
Pociągi wróciły już na trasę do Muszyny. W Popradzie nadal są dwa wykolejone wagony
-
07:36
Są wolne miejsca w krakowskich żłobkach samorządowych. Zapisy trwają przez cały rok
-
06:47
Praca na emeryturze? W Krakowie działa już Biuro Karier Seniorek i Seniorów
-
06:27
Małopolskie zabytki z dofinansowaniem MKiDN. Na liście dwory, kościoły i klasztory
-
06:06
Wtorek w Małopolsce raczej pochmurny, może padać i mocno wiać
-
19:07
Pociągi wracają na trasę do Muszyny. Dwa wagony nadal w Popradzie
-
17:41
Poważny wypadek w Białce Tatrzańskiej. Poszkodowane dziecko, droga zablokowana
-
17:19
75. urodziny Anny Dymnej. Artystka, która od lat zmienia świat na lepsze
-
16:33
Uwaga kierowcy! Trzeba się przygotować na utrudnienia w Jerzmanowicach
-
16:22
Nowe uprawnienia PIP. Kiedy umowa B2B może zostać przekształcona w etat?
-
16:08
Co musisz wiedzieć, wybierając komin?
-
14:51
Donald Trump traci poparcie? Ekspert o mundialu, Iranie i wyborach do Kongresu USA
-
14:35
Zderzenie dwóch aut w Szarowie. Zakończyły się utrudnienia na DK 75
-
13:57
Data wyborów w Krakowie ponownie odłożona w czasie. Edward Nowak złożył zażalenie
-
15:05
Przełom w leczeniu chorób jelit. Biologia i dieta zmieniają życie pacjentów