Jaka jest idea tej kampanii społecznej Fundacji Avalon?
Dostałam zaproszenie do udziału w kampanii „Widzimy się w pracy” Fundacji Avalon. Kampania promuje zatrudnianie osób z niepełnosprawnością stosując jednocześnie grę słów. Ja na przykład przy wzroście 125 centymetrów, w pracy mam wysokie standardy. Sięgam wysoko, stawiam wysoko poprzeczkę innym i sobie.
Marta, która porusza się za pomocą wózka elektrycznego, zawsze dowozi sprawy. Robert, niewidomy masażysta, nie widzi przeszkód w swojej pracy.
Nie skupiamy się na niepełnosprawności, tylko na tym, co umiemy, wiemy, potrafimy. Jakimi jesteśmy pracownikami.
To jest temat tobie szczególnie bliski i szczególnie ważny. Od wielu lat zajmujesz się HR-em, doradztwem zawodowym, czujesz się spełniona zawodowo. Co zrobić, żeby pracodawcy tak patrzyli na kandydatów do pracy?
Tylko 18% osób z niepełnosprawnościami jest aktywnych zawodowo. Jest ogromna rzesza osób, które mogłyby pracować. Chciałabym, abyśmy od dziecka pozwalali ludziom sięgać wysoko, na miarę ich możliwościach. Uwzględniać te ograniczenia, trudności, wyzwania wynikające z niepełnosprawności, ale tylko po to, żeby umożliwić wykonywanie zadań, tak jak każdemu innemu człowiekowi. Nie ma taryfy ulgowej pod względem wymagania.
Kandydat do pracy czy pracownik powinien być oceniany przez swoje kompetencje, a nie przez swoje warunki..
Jesteś też bohaterką książki edukacyjnej „Justyna sięga wysoko”, której autorami są Małgorzata Strękowska-Zaremba i Andrzej Tylkowski. Przepiękna, niezwykle starannie wydana. Opowieść o tobie. Jak się czujesz widząc się na plakacie i jednocześnie na okładce książki?
Na stronie Fundacji Diversum, która wydała tę książkę, jest ona dostępna bezpłatnie. Tam są też cztery wcześniejsze wydania z innymi bohaterami, więc zachęcam do zajrzenia.
Jak to jest? Czuję dumę i sobie pozwalam na to. Żeby ta Justyna, która jest na plakacie, bilbordzie, w kampanii społecznej, w spocie reklamowym, żeby ona się tam pojawiła, to ona musiała swoją drogę przejść. I ta droga jest opisana i pokazana w tej książce. Chciałabym pokazać dzieciom, rodzicom, ale też nauczycielom, że można. Zwłaszcza nauczycielom, bo to jest pierwsza osoba, która inaczej spojrzy na dziecko. To jest ten pierwszy autorytet, który albo dmuchnie w plecy i doda skrzydeł, albo zasieje wątpliwości, czy sobie poradzisz.
Sięgałem tak wysoko, jak jestem w stanie na ten moment. Na okładce jest drabina. Jak przejdziemy jeden szczebel, drugi szczebel i zobaczymy, poczujemy satysfakcję, że potrafiłam, to chce się więcej.
Zaczynasz wierzyć w siebie coraz bardziej. Każdy z nas zaczyna.
Tak. To nie dotyczy tylko nas, osób z niepełnosprawnościami. Spróbuj, przekonaj się, sprawdź.
To, jak taka książka jest ważna, jak to dzielenie się twoim doświadczeniem jest ważne, przekonałaś się naocznie niedawno w Stężycy, gdzie było spotkanie osób niskorosłych. Rodzice w tobie zobaczyli przyszłość dla swoich dzieci.
Bardzo mnie poruszyła wiadomość od jednej z mam: „Justyna swoim wystąpieniem pokazałaś, że nasze dzieci nie muszą zgadzać się na ochłapy życia”.
Te ostatnie tygodnie są dla ciebie bardzo intensywne i pełne sukcesów: kampania społeczna Fundacji Avalon „Widzimy się w pracy” i hasło: „Justyna ma wysokie standardy”. Książka, której jesteś bohaterką „Justyna sięga wysoko”, autorzy: Małgorzata Strękowska-Zaremba i Andrzej Tylkowski, Fundacja Diversum. I wreszcie sukces ogólnopolski w plebiscycie „Kobiety z pasją” w kategorii biznes.
Dumna jestem ze swojej drogi. I też widziałam, jak moja mama była dumna. Bo ona też ma prawo do tej dumy.