Rozmowa z nastolatkiem bywa wyzwaniem, zwłaszcza gdy obie strony mają poczucie, że nie są rozumiane. Dorośli oczekują współpracy i przestrzegania ustaleń. Młodzi natomiast chcą mieć wpływ na własne decyzje i czuć, że ich zdanie ma znaczenie. Kiedy te potrzeby się rozmijają, łatwo o konflikty i wzajemne oskarżenia.
W szkole w Chełmie spotkałam się z dziećmi i długo rozmawialiśmy z klasą szóstą i ósmą. Zaczęli opowiadać o swoich doświadczeniach, opowiadając o pretensjach rodziców, poczuciu niezrozumienia i przekonaniu, że dorośli niewiele o nich wiedzą – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.
W tym czasie młodzi ludzie mogli swobodnie wyrazić emocje i opowiedzieć o tym, co ich boli. Nie chodziło o natychmiastowe rozwiązywanie problemów ani przekonywanie ich, że rodzice mają rację. Najpierw potrzebne były czas, uważne słuchanie i przestrzeń na wypowiedzenie własnego zdania. Ale czy słuchanie działa w dwie strony? Młodzi potrafili wymienić codzienne czynności rodziców, ale często nie wiedzą, jakie mają oni pasje, osobiste pragnienia czy niespełnione marzenia. Mama kojarzy się ze sprzątaniem i gotowaniem, tata z piłką lub telefonem. Pytania o to, co naprawdę sprawia im radość, nierzadko pozostawały bez odpowiedzi.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Nie zawsze potrafimy powiedzieć, co sami lubimy i o czym marzymy. Wiele osób żyje w pośpiechu, koncentrując się na pracy, obowiązkach domowych i codziennych zadaniach. Z czasem pytania o własne potrzeby schodzą na dalszy plan. Problemem nie zawsze jest brak marzeń. Niekiedy trudno znaleźć przestrzeń, by je rozpoznać, a następnie zastanowić się, jak je zrealizować. Zdarza się też, że człowiek kupuje materiały do nowego hobby, ale nie znajduje czasu ani energii, by z niego skorzystać.
Budowanie porozumienia z nastolatkiem nie wymaga specjalnych narzędzi ani długich, zaplanowanych rozmów. Można zacząć od kilku minut wspólnego czasu, pytania o ważny moment dnia lub zainteresowania, o którym dawno się nie rozmawiało. Ważne, by słuchać odpowiedzi bez pośpiechu i nie wykorzystywać każdej okazji do pouczania. Jeśli nastolatek dzieli się rozczarowaniem, nie zawsze potrzebuje natychmiastowej rady. Czasami chce przede wszystkim poczuć, że ktoś potraktował jego doświadczenie poważnie.