„Miś” Barei po latach. Dlaczego absurd PRL-u wciąż działa?
„To jest miś na skalę naszych możliwości” czy „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?” – cytaty z filmu Stanisława Barei od dekad funkcjonują w języku potocznym. W audycji „Państwo filozofów” prof. Joanna Hańderek z Uniwersytetu Jagiellońskiego mówiła w Radiu Kraków, że fenomen „Misia” polega nie tylko na trafnym pokazaniu realiów PRL-u, ale także na uniwersalności ironii i absurdu.
– „Bareja daje nam ironię, która pokazuje, że świat niekoniecznie da się opisać jedną prawdą czy jedną definicją” – tłumaczyła filozofka.
Jej zdaniem reżyser stworzył opowieść, która z jednej strony była satyrą na system komunistyczny, a z drugiej pokazywała mechanizmy działania każdej opresyjnej władzy.
Bareja i śmiech jako forma oporu
Profesor Hańderek zwracała uwagę, że w PRL-u komedia i kabaret pełniły szczególną rolę. W świecie cenzury i kontroli mediów ironia stawała się językiem sprzeciwu wobec systemu.
– „Władza boi się śmiechu” – podkreślała rozmówczyni Radia Kraków. Jak zaznaczyła, Bareja nie mógł opowiadać o PRL-u wprost, dlatego posługiwał się absurdem i groteską. Dzięki temu widzowie potrafili odczytywać ukryte znaczenia i krytykę codzienności.
Przykładowe sceny z „Misia”, które pokazywały absurdy życia w PRL-u – to te dotyczące problemów z paszportami, przez kolejki i kartki, po wszechobecną kontrolę obywateli. Zdaniem profesor Hańderek film pokazuje nie tylko śmieszność systemu, ale także strach, który towarzyszył ludziom żyjącym w totalitaryzmie.
PRL w krzywym zwierciadle
Joanna Hańderek mówiła, że propaganda PRL-u odwracała podstawowe zasady logiki, przedstawiając porażki jako sukcesy.
– „Propaganda tłumaczy nam, że dobre jest złe, a złe jest dobre” – mówiła filozofka.
Dlatego łatwo porównać „Misia” między innymi do „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella. Oba dzieła – choć wykorzystują humor i ironię – pokazują, jak system stopniowo oswaja ludzi z absurdem i ograniczaniem wolności.
Profesor Hańderek zwróciła uwagę, że młodsi widzowie często nie rozumieją wszystkich odniesień do realiów PRL-u, ale mimo to film pozostaje aktualny. – „To opowieść o tym, co robi z nami władza i jak funkcjonuje totalitaryzm” – podkreśliła.
Dlaczego „Miś” nadal jest aktualny?
Film Barei nie jest wyłącznie nostalgiczną komedią o PRL-u. To także opowieść o mechanizmach manipulacji, budowaniu propagandowych narracji i podporządkowywaniu człowieka systemowi.
– „Ironia zmusza mnie do krytycznego myślenia i przyjrzenia się rzeczywistości raz jeszcze” – mówiła Joanna Hańderek.
Filozofka podkreśliła również, że „Miś” wymaga dziś historycznego kontekstu i tłumaczenia młodszym pokoleniom, podobnie jak wiele klasycznych dzieł kultury. Jej zdaniem właśnie dzięki temu film Barei wciąż pozostaje ważnym punktem odniesienia w rozmowie o historii, propagandzie i relacji człowieka z władzą.