Burmistrz Baranówki niedaleko Żytomierza Aleksandr Migey podkreślał, że chciał osobiście podziękować mieszkańcom Tuchowa, ale także przedstawić sytuacje w Ukrainie:
W Baranówce w tym momencie jest spokojnie. Działania wojskowe odbywają się w odległości 130 kilometrów od naszego miasta. Ale mamy bardzo dużo ludzi, którzy przyjechali do nas ze zbombardowanych miast. Od pierwszych dni wojny Polska pierwsza ruszyła z pomocą, podobnie Tuchów od razu zaczął nam pomagać
- mówił Burmistrz Baranówki. Przyznał też, że pomoc humanitarna, która dociera do Ukrainy i jego okolicy teraz jest mniejsza, ale podziękował i za nią i prosił o więcej.
Ukraińcy artyści wystąpili w niedzielę na tuchowskim Rynku w ramach odbywającego się tam VI Międzynarodowego Dnia Wina. Podczas imprezy była także prowadzona zbiórka na zakup samochodu dla ukraińskich żołnierzy.