Tak zwana deklaracja tarnowska zawiera pięć punktów. Wśród postulatów znalazły się m.in. wzmacnianie akademickiego charakteru średnich miast oraz lokowanie w nich instytucji centralnych i wojewódzkich — na wzór rozwiązań funkcjonujących w Europie Zachodniej. Kluczowy jest także postulat zwiększenia udziału miast na prawach powiatu, które nie są miastami wojewódzkimi, w podatkach PIT i CIT.
Jak podkreśla prezydent Chełma Jakub Banaszak, w rządowych projektach wciąż brakuje realnych zabezpieczeń finansowych dla takich rozwiązań:
Aby pomiędzy rządem i samorządem zawiązał się sojusz dotyczący dedykowania środków na realizację konkretnej, miastotwórczej inwestycji. Taki zapis jest, ale brakuje w nim zapisów o mechanizmie finansowym.
Do kwestii finansowania odnosi się także prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny, wskazując na nierówne traktowanie miast na prawach powiatu:
Suma udziałów PIT i CIT, jaką ma miasto na prawach powiatu, nie równa się sumie, jaką ma gmina i powiat, mimo że miasta na prawach powiatu mają więcej zadań. To nie jest kosztem kogoś — chodzi o to, żeby rząd podzielił się z nami tym, co dziś ma — podkreśla Jakub Kwaśny.
W deklaracji znalazł się również postulat przejęcia przez państwo odpowiedzialności za utrzymanie dróg krajowych i wojewódzkich przebiegających przez miasta na prawach powiatu. Obecnie to samorządy — m.in. Tarnów, Wałbrzych czy Oświęcim — muszą finansować nie tylko ich remonty, ale także bieżące utrzymanie, w tym odśnieżanie.
To właśnie brak środków na takie zadania jest jedną z przyczyn problemów z budową wschodniej obwodnicy Tarnowa. Miasto nie dysponuje kilkuset milionami złotych potrzebnymi na realizację tej inwestycji, mimo że droga przebiega w jego granicach.