Władze dąbrowskiego szpitala, w ostatniej próbie ratowania porodówki, zaapelowały do Narodowego Funduszu Zdrowia o to, by ogłosił konkurs na prowadzenie oddziału. Ten jednak przyznaje, że nie ma tego w planach.
Wynika to między innymi z tego, że zarówno krajowy, jak i wojewódzki plan transformacji nie przewidują nowych miejsc realizacji świadczeń położniczych i ginekologicznych. Pacjentki z powiatu dąbrowskiego mogą korzystać z doświadczeń w zakresie oddziałów położnictwa i ginekologii w Tarnowie, zarówno w szpitalu Szczeklika, jak i w szpitalu Świętego Łukasza oraz w Centrum Zdrowia Tuchów w Tuchowie
- mówi Aleksandra Kwiecień z krakowskiego oddziału NFZ.
To może być jednak spory problem logistyczny, ponieważ mieszkanki na przykład ze Szczucina mają do Tarnowa 40 kilometrów, a do Tuchowa ponad 55 kilometrów.