Według śledczych do śmierci Dariusza N. doszło na skutek niekontrolowanego wystrzału z broni służbowej policjanta.
„W sprawie uzyskano szereg opinii i ekspertyz kryminalistycznych, a w tym także opinię biegłego z zakresu stosowania środków przymusu bezpośredniego, technik i interwencji policyjnych, która to opinia w połączeniu z pozostałym materiałem dowodowym uzyskanym w śledztwie stanowiła podstawę do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów funkcjonariuszowi Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem” – poinformował PAP prok. Hnatko.
Czyn ten zagrożony jest karą do pięciu lat pozbawienia wolności.
Podejrzany policjant podczas przesłuchania w obecności swojego obrońcy nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. W sprawie zostały złożone wnioski dowodowe przez obrońcę policjanta, z których dopuszczono uzupełniające przesłuchanie biegłego z zakresu stosowania środków przymusu bezpośredniego, technik i interwencji policyjnych.
„Po wykonaniu wymienionej czynności, w zależności od ewentualnych dalszych wniosków dowodowych stron - podejrzanego, jego obrońcy, pokrzywdzonych i ich pełnomocników, zostanie podjęta decyzja merytoryczna w sprawie” – przekazał PAP rzecznik krakowskiej prokuratury.
Do tragicznego zdarzenia doszło pod koniec czerwca 2020 r. w godzinach nocnych w okolicy stadionu biathlonowego w Kościelisku - Kirach koło Zakopanego. Wtedy na miejsce zostali wezwani policjanci poinformowani o kradzieży paliwa z maszyn budowlanych. Mundurowi zauważyli w pobliżu maszyn podejrzanych mężczyzn i rozpoczęli pościg, w trakcie którego doszło do wystrzału z broni służbowej. Strzał spowodował śmiertelne obrażenia głowy 27-latka.
Według policji, do kradzieży paliwa z maszyn budowlanych zlokalizowanych koło stadionu biathlonowego miało wcześniej dochodzić kilkukrotnie.