Po raz czwarty ulicami Trzebini przejdzie Marsz Pamięci Ofiar Getta. Uroczystość rozpocznie się na Rynku. Stamtąd uczestnicy przejdą ulicami św. Stanisława i Dąbrowskiego, zatrzymując się przed budynkiem dawnej gazowni. To właśnie tam podczas wojny Niemcy stłoczyli około 700 żydowskich mieszkańców Trzebini uznanych za niezdolnych do pracy. 7 czerwca zostali oni poprowadzeni na dworzec kolejowy, a następnie wywiezieni do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Marsz zakończy się na dworcu kolejowym.
Wydarzenie odbędzie się 30 maja o godz. 17 i jest związane z rocznicą rozpoczęcia likwidacji trzebińskiego getta.
Początek likwidacji getta przypadł na 1942 rok. Podobnie jak w tym roku była to sobota, czyli szabat – święty dzień dla Żydów. Była to jedna z wielu metod upokarzania stosowanych przez Niemców, dla których nie było żadnych świętości
- mówi Agnieszka Kostuch ze Stowarzyszenia Kehila Trzebinia.
Marsz ma przypominać o historii trzebińskiego getta i upowszechniać wiedzę na jego temat. Jak podkreślają organizatorzy, przez lata samo istnienie getta w Trzebini bywało kwestionowane. Miało ono charakter otwarty – Niemcy wyznaczyli trzy ulice, na których skoncentrowali ludność żydowską: Piłsudskiego, Ochronkową oraz część ulicy Krakowskiej.
W dniu likwidacji getta około 1200 Żydów zgromadzono na Placu Targowym, gdzie przeprowadzono selekcję. Osoby uznane za zdolne do pracy trafiły do obozów pracy, natomiast około 700 osób, wśród nich dzieci i ludzie starsi, zostało wywiezionych do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.