- A
- A
- A
Krystian Lupa w Łaźni Nowej RECENZJA
28 kwietnia w Łaźni Nowej odbyla się premiera projektu „Maciej Korbowa i Bellatrix” Witkacego. Lupa podejmuje się próby rekonstrukcji spektaklu dyplomowego krakowskiej PWST z 1993 roku.Krystina Lupa nie po raz pierwszy wstępuje do "tej samej rzeki". Rzecz osobliwa, wielki mistrz, guru współczesnego teatru, lubi wyzwania ryzykowne, które łatwo podważyć mogą jego pozycję i dorobek. Pewnie i na tym polega jego mistrzostwo. Dwukrotnie opracowywał już tekst Alfreda Kubina "Miasto snu", a "Maciej Korbowa..." z Łaźni Nowej to jego trzecia próba mierzenia się z tym tekstem.Tym razem jednak bardzo nietypowa, bo sam reżyser, długo przed premierą deklarował, że nie interesuje go ponowna interpretacja tekstu Witkacego. Zadaniem było zmierzenie się z energią, śladem, powidokiem przedstawienia, którego premiera odbyła się ponad 20 lat temu.
Lupa bardzo intensywnie zajmował się niegdyś dramatami Witkacego. W legendarnym już, jeleniogórskim okresie twórczości, w latach 80. regularnie sięgał po teksty tego autora: od "Nadobniś i koczkodanów", przez "Pragmatystów" po właśnie "Korbowę..." z 1986 roku. Już wtedy bardzo uważnie eksplorował na scenie mechanizmy rządzące niewielkimi, najczęściej artystycznymi grupami, o których tak chętnie pisał Witkacy. Motyw ten stale obecny jest do dziś w jego premierach: najbardziej może w krakowskiej "Factory 2", skupionej na środowisku Andy Warhola, ale także w głośnej i nagradzanej wszędzie "Wycince" wg. Bernhardta.
O "Macieju Korbowie i Bellatrix" najcelniej napisał sam Witkacy. To "przeżycia bandy zdegenerowanych byłych ludzi na tle mechanizującego się życia". W pierwszej dojrzałej sztuce Witkiewicza juniora z 1918 roku mamy zalążek jego najważniejszych tematów - z jednej strony nadciągającą cywilizacyjną katastrofę, z drugiej zamknięte środowisko, oddające się ryzykownym eksperymentom erotyczno-narkotyczno-artystycznym. Egzystencjalne lęki i przeczucia mieszają się z orgiami i pijatykami oraz bełkotliwymi, filozoficznymi dyskusjami na temat Tajemnicy Istnienia czy sławetnej Jedności w Wielości.
Witkacy ośmiesza ten świat nadając mu formę spotworniałej groteski, Lupa demaskuje też Witkacego, po gorzkiej wymowie "Factory 2" nie ma cienia litości dla artystycznych póz, przekłamań i fałszów. Jelniogórskie inscenizacje słynęły z ciemnego, hermetycznego tonu, były bardzo wsobne i niełatwe w odbiorze. "Księstwa" rządziły się swoimi prawami. "Korbowa..." z Łaźni Nowej, i niech mi opinię tę wybaczy zakon lupologów regularnych, ma zupełnie zaskakujący jasny, wręcz "balladowy" ton. Jakby stary mistrz z wyrozumiałością, ale i bez pierwotnego jadu przyglądał się wyczynom grupki poszukiwaczy prawdy, zdystansowany, ale jednocześnie radosny, intensywnie obecny.
Nie znam "Macieja Korbowy" z krakowskiej PWST z 1993 roku. Czytałam recenzje, niezbyt pochlebne. Nie widzę analogii, nie czuję zresztą takiej teatrologicznej potrzeby. Jak powiedział mi w kuluarach jeden z uczestników studenckiego spektaklu sprzed 20 lat (przystąpił do prób, ale ostatecznie wycofał się w trakcie pracy), spektakl w Łaźni Nowej właściwie powstał od nowa. To, co być może przetrwało, to delikatne ślady w gestach, gdzieś głęboko ukryta pamięć ciała. Lupa na nowo powołał do życia tylko sobie właściwe Zgromadzenie - grupy skupionych wokół mistrza, zakochanych w nim wyznawców, którzy dadza się poprowadzić na najbardziej ryzykowną wyprawę.
Spektakl w Łaźni rozpada się na dwie części. Pierwsza, wyreżyserowana przez Lupę, to wycieczka w czasie, przymiarka dawnych kostiumów w starych dekoracjach. Przyglądanie się tamtej przestrzeni, kosztowanie wody z tamtej rzeki, piękna próba dotknięcia emocji sprzed lat. Śmieszna, wzruszająca, momentami budząca zażenowanie. Cytując "Mistrza i Małgorzatę" ( Krystian Lupa inscenizował ten tekst w Starym Teatrze) to "seans czarnej magii i jednocześnie całkowite go zdemaskowanie". Druga część, wyreżyserowana przez Tomka Węgorzewskiego, asystenta Lupy, to gorzkie post scriptum, wyznanie porażki, świadomość, że "nic dwa razy"...
A jednak gest Krystiana Lupy ma ocalającą moc. Ożywia i odżywia tych, którzy dawno opuścili teatr, otacza czułością pełnych pychy i tych, którzy zasłużyli na śmieszność. Niezwykłe doświadczenie.
Justyna Nowicka
Asystent reżysera: Tomasz Węgorzewski
Kostiumy: Piotr Skiba
Obsada: Małgorzata Maślanka, Barbara Szotek-Stonawski, Agnieszka Trzyna, Joanna Żurawska-Federowicz, Paweł Deląg, Radosław Krzyżowski, Tadeusz Łomnicki, Artur Rzegocki.
Produkcja: Teatr Łaźnia Nowa
Premiera: 28 kwietnia 2015, godz. 18:00
Pozostałe spektakle: 29-30.04.2015, 16-17.04.2015
jn
Komentarze (0)
Najnowsze
-
13:57
Bracia kierowali narkotykowym biznesem. CBŚP zatrzymało osiem osób
-
13:48
10 lat re:elementarza. Miejsce, które połączyło sztukę, muzykę i ludzi
-
13:44
Ewakuacja pacjentów szpitala przy ul. Garncarskiej. Powodem informacje o ładunku wybuchowym
-
13:38
Zdrowie w podróży. Co załatwić przed wyjazdem na urlop?
-
13:37
Od dwujęzycznego przedszkola do matury międzynarodowej. Jak ciągłość nauki w krakowskiej szkole wpływa na przyszłość dzieci
-
13:31
Wypadek autobusu na Litwie, podróżowali nim również Polacy
-
12:40
Do Krakowa dojechały dwa najnowsze pociągi z Newagu. Zasilą flotę Kolei Małopolskich
-
12:30
Szczyt NATO w Ankarze. Prof. Gruszczak: Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo
-
12:12
Bakterie w jedynym letnim basenie w Krakowie. Pływalnia zamknięta
-
10:35
Nowe zapadlisko w Olkuszu. Wielka dziura pojawiła się w centrum miasta
-
10:21
Jest zgoda na inwestycję. Drzewa mają pojawić się na Rynku Głównym
-
10:16
Zamiast skrótu - 800 metrów obejścia. Mieszkańcy Tarnowa zaskoczeni zamknięciem kładki
-
09:52
Erste Letnie Brzmienia 2026 w Krakowie. Dwa dni, które brzmią jak playlista na lato
-
08:50
Urszula Augustyn (KO): Wstyd, że niektórzy odcinają się od pomocy wojskowej dla Ukrainy
-
07:52
Tarnów ma problem z fontannami. „Kosmiczna” ma wrócić do końca lipca
-
07:44
Niespodziewany remis Wieczystej Kraków ze Slavią Praga
-
07:36
Mundial: sensacje i dramaty w 1/8 finału: Norwegia i Anglia w ćwierćfinale
-
07:20
Spokojny wtorkowy poranek w Małopolsce, po południu możliwe burze w górach
-
06:59
Mieszkańcy chcą ocalić wiszącą kładkę na Zarabiu. Powstała petycja
-
15:05
Skóra na wakacjach - jak korzystać ze słońca i wody bez szkody dla zdrowia?
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze