Jak podkreśla Andrzej Szoka z Muzeum Krakowa, Wianki są ważnym elementem dziedzictwa miasta i mają wieloletnią tradycję.
Pod koniec XIX wieku miasto zaczęło finansować tę wielką imprezę. Było to ogromne przedsięwzięcie, które później zmieniało się wraz z kolejnymi dekadami. Przed II wojną światową mocno zaangażowało się w nie wojsko, można mówić nawet o nieco zmilitaryzowanych Wiankach. Szczególnie dobrze wspominane są jednak edycje z lat 70. i początku 80., realizowane przez Krzysztofa Jasińskiego. Po przerwie związanej ze stanem wojennym w latach 90. Wianki przekształciły się w wielkie festiwale i koncerty
– przypomina Szoka.
Tegoroczne świętowanie rozpocznie się w piątek o godz. 20.00 pokazem filmu „Cinema Paradiso” Giuseppe Tornatore na Bulwarze Rodła. Równolegle na Wesołej odbędą się koncerty inspirowane polskim folklorem. Przez cały weekend na fasadzie Pałacu Potockich będzie można oglądać multimedialną iluminację nawiązującą do lokalnych legend i motywów natury.
Najwięcej wydarzeń zaplanowano na sobotę. Na scenie na Powiślu wystąpią zespoły Zuta i Lor, a symboliczną granicę między częścią dzienną i nocną wyznaczy koncert Meli Koteluk. Wieczorem publiczność usłyszy także duet Sw@da x Niczos, laureata Paszportu „Polityki”.
W programie znalazły się również potańcówki, silent disco, warsztaty tańca, rejsy historycznymi galarami oraz stacje plecenia wianków. Własnoręcznie wykonane wianki będzie można tradycyjnie puścić na Wisłę z „Przystani Muzeum” przy Bulwarze Rodła.
Finał wydarzenia nastąpi w niedzielę. O godz. 3.30 na Bulwarze Poleskim rozpocznie się koncert o świcie z udziałem podhalańskich trombit oraz wykonawców prezentujących pieśni bojkowskie, łemkowskie i śląskie. Nowością będzie także blok „Wianki na sportowo” z otwartymi treningami biegowymi i nordic walking.
Organizatorami wydarzenia są Urząd Miasta Krakowa oraz Krakowskie Biuro Festiwalowe.
Wianki nawiązują do dawnych tradycji związanych z letnim przesileniem i Nocą Kupały. Święto to było związane z kultem żywiołów – przede wszystkim wody i ognia – których symbolika znalazła odzwierciedlenie również w haśle tegorocznej edycji.