RegioJet naruszył prawa pasażerów - poinformował dziś (7 kwietnia) Urząd Transportu Kolejowego. Chodzi o sytuację z grudnia ubiegłego roku, gdy czeski przewoźnik nie uruchomił 23 połączeń ujętych we wprowadzanym wtedy rozkładzie jazdy. Dotyczyło to głównie pociągów z i do Krakowa.
Mowa o siedmiu pociągach relacji Kraków-Warszawa, czterech połączeniach między Krakowem a Gdynią oraz 12 pociągach między Poznaniem a Warszawą. Odwołania objęły 12 stacji kolejowych, w tym stacje Kraków Główny i Kraków Płaszów. Tłumaczenia dotyczące trudności organizacyjnych nie przekonały podróżnych ani Urzędu Transportu Kolejowego.
Ciężar ryzyka związany z organizacją i realizacją przewozów obciąża przewoźnika, a nie pasażerów i trudności nie są tutaj usprawiedliwieniem. Przewoźnik kolejowy jest profesjonalnym uczestnikiem rynku. Zobowiązany jest do wykonywania przewozów w zakresie podanym do publicznej wiadomości
- mówi Tomasz Frankowski, rzecznik urzędu.
Do prezesa Urzędu Transportu Kolejowego wpłynęło wiele skarg dotyczących, między innymi, trudności w anulowaniu biletów czy problemów ze zwrotem pieniędzy za bilety na anulowane połączenia.
Decyzja stwierdzająca naruszenie praw pasażerów nie jest jeszcze prawomocna. RegioJet ma prawo zawnioskować o ponowne rozpatrzenie sprawy lub złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Z kolei prezes UTK może w odrębnym postępowaniu nałożyć na czeskiego przewoźnika karę w wysokości maksymalnie dwóch procent rocznego przychodu osiągniętego w poprzednim roku.