Niespodziewana dymisja i zarzuty wiceprezesów o „amatorszczyznę”
18 lutego Elżbieta Filipiak zrezygnowała z funkcji prezesa Cracovii, zapowiadając, że pozostanie mniejszościowym akcjonariuszem klubu. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej wiceprezesi przedstawili własną ocenę kulis tego odejścia, wskazując na – ich zdaniem – poważny konflikt w zarządzie.
Wiceprezesi zwrócili uwagę na sposób poinformowania mediów o rezygnacji. Jak podkreślali, komunikat został wysłany z domeny internetowej wykupionej zaledwie trzy dni wcześniej. Takie działanie nazwali „amatorszczyzną”, która – w ich opinii – nie przystoi klubowi o wieloletniej tradycji.
Napięcia personalne
Podczas konferencji przywołano również okoliczności wcześniejszego zwolnienia prezesa Mateusza Dróżdża. Wiceprezesi twierdzili, że przygotowany projekt oficjalnych podziękowań za jego pracę miał zostać zmieniony, a nazwisko Dróżdża – wykreślone z dokumentu.
„Nie zaakceptowała sprzeciwu”
Murat Colak zasugerował, że źródłem konfliktu mogły być różnice w stylu zarządzania. Jak powiedział podczas konferencji:
„Być może jestem pierwszą osobą w całym życiu pani Filipiak, która jej odmówiła. Pani Filipiak nie potrafiła tego zaakceptować”.
Spór o majątek klubu
Najpoważniejsze zarzuty wiceprezesi skierowali pod adresem byłej prezes w sprawie sprzedaży terenów w rejonie Cichego Kącika. Murat Colak określił te grunty jako „ziemię świętą” i „srebra rodowe” Cracovii.
Różnica w wycenie
Jak przekonywali przedstawiciele obecnych władz klubu, z dokumentów, do których dotarli, wynika, że wartość rynkowa działki miała wynosić od 30 do 33,3 mln zł. Grunty sprzedano firmie Sienna Investment, należącej do Elżbiety Filipiak, za 10,5 mln zł netto. Transakcja została przeprowadzona tuż przed wejściem do klubu nowego inwestora – Roberta Platka.
Wykorzystanie środków
Wiceprezesi podnosili również, że choć oficjalnie zapowiadano przeznaczenie środków na rozwój infrastruktury i Cracovia Training Center, kwota uzyskana ze sprzedaży miała zostać wykorzystana na bieżące funkcjonowanie klubu.
Apel o zwrot terenów
Konferencja zakończyła się publicznym apelem Murata Colaka do Elżbiety Filipiak o odwrócenie transakcji.
„Mamy dla niej konkretną propozycję: oddamy ci wszystko to, co dałaś nam. A ty oddaj nam nasze tereny. To jest nasza działka. Bardzo panią proszę, żeby nam pani oddała naszą działkę” – powiedział wiceprezes.
Nowe władze klubu wyraziły nadzieję na polubowne rozwiązanie sporu i uniknięcie drogi sądowej.
Komentarz... z drugiej strony Błoń
Całą sytuację skomentował także prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski.
Ten świat jest niesamowity.
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) February 23, 2026
Przez ponad 25 lat inwestujesz wspólnie z mężem w klub piłkarski. Budujesz jedną z najbardziej znaczących polskich firm IT w historii. Niezależnie od wszystkiego, tworzysz setki tysięcy miejsc pracy. Kontrybuujesz do polskiej gospodarki.
Dźwigasz…
Elżbieta Filipiak odpowiada
Była prezes odniosła się do sprawy w przesłanym do mediów oświadczeniu:
"Informacje przedstawione podczas dzisiejszej konferencji prasowej KS Cracovia SA przez wiceprezesów Murata Colaka i Davida Amdurera są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. Wbrew wypowiedziom, które padły przedmiotem transakcji nie była nieruchomość należąca do klubu, lecz prawo użytkowania do roku 2050 gruntu stanowiącego własność Gminy Kraków wraz z budynkami. Gmina pozostaje właścicielem gruntu, a nieruchomość została sprzedana po wartości rynkowej. Kwota transakcji była kilkukrotnie wyższa od wskazywanej na konferencji i obejmowała prawo użytkowania gruntu wraz z budynkami oraz poniesionymi nakładam" - napisała Filipiak.
Cracovia po 22 kolejkach zajmuje szóste miejsce w tabeli. W najbliższy piątek „Pasy” zmierzą się u siebie z Piastem Gliwice.