Wystarczy odwiedzić jakikolwiek sklep bądź punkt usługowy przy Starowiślne, żeby usłyszeć to samo - podczas trzytygodniowej przerwy w kursowaniu tramwajów klientela nie dopisywała. W niektórych przypadkach ruch spadł nawet do zera.
Dlaczego ten remont będzie trwał półtora roku? Albo i dłużej, znając nasze realia... To powinno być robione etapami, z głową, no bo jak można zamknąć tak ważną ulicę na dwa lata?
- pyta właścicielka jednego ze sklepów w okolicy.
Inny przedsiębiorca wyjawia, że przez remont prawdopodobnie biznes będzie musiał przenieść w inne miejsce.
Jednokierunkowa? Inaczej dotacja do zwrotu
Wątpliwości budzi nie tylko czas trwania remontu. Lokalna społeczność zastanawia się, jaki kształt będzie miała Starowiślna po przebudowie. Magistrat chce, żeby Starowiślna była ulicą jednokierunkową, która odprowadzi ruch samochodowy od centrum. Na przeciwnym pasie, w stronę Poczty Głównej, będą deptak i ścieżka rowerowa.
Z deklaracji Urzędu Miasta wynika, że klamka zapadła - zmiana projektu oznaczałaby zwrot wielomilionowego dofinansowanie unijnego. Pozostaje pytanie: czy lokalny biznes będzie mógł liczyć na pomoc w trakcie przebudowy?
Po przeciągających się pracach na ulicy Królowej Jadwigi, które Krakowianie dobrze zapamiętali, nowa administracja miasta na początku kadencji zaproponowała przedsiębiorcom "pakt remontowy". To szereg usprawnień, które miały odciążyć zarówno przedsiębiorców, jak i mieszkańców podczas długotrwałych i dużych robót.
W "pakcie" miasto zobowiązało się między innymi do negocjacji z wykonawcami w taki sposób, żeby remonty były prowadzone z poszanowaniem potrzeb przedsiębiorców. Firmy wykonujące prace mają też obowiązek wyznaczenia osoby, z którą mieszkańcy i przedsiębiorcy mogą się kontaktować i zgłaszać uwagi na bieżąco. Priorytetem ma być bezproblemowy dostęp do każdego punktu.
Przed każdym remontem rozmawiamy z przedsiębiorcami i ustalamy udogodnienia. Bo inne są dla restauracji, a inne dla warzywniaka. Kolejnym elementem, którzy Krakowianie zapewne już zauważyli, są tablice informacyjne. Duże, ledowe, na których wyświetlane są, między innymi, daty następnych etapów remontu, ale przede wszystkim: informacje o biznesach, które są tam prowadzone
- mówi Stanisław Mazur, wiceprezydent Krakowa.
Wiceprezydent przekonuje, że rozwiązania wprowadzone w ostatnim roku w ramach "paktu" spotkały się z pozytywnym przyjęciem przedsiębiorców. Najważniejsza obietnica nadal jednak czeka na realizację.
Niemy resort finansów
W prawniczych trybach utknęła zapowiadana kwestia pomocy finansowej dla przedsiębiorców z ulic, które objęte są remontami. Magistrat chciał w jakiś sposób wspierać takie miejsca. Pomysły były różne - choćby wprowadzenie "bonu" finansowego, który mogliby wykorzystywać mieszkańcy poprzez Kartę Krakowską, ale wyłącznie w punktach, gdzie są prowadzone remonty.
Próbowaliśmy na różne sposoby ten problem rozwiązać. On wynika z ustawy o finansach publicznych, w której jest zakaz wsparcia finansowego dla przedsiębiorców. Kierowaliśmy nawet pisma do Ministerstwa Finansów z prośbą o nowelizację w tym zakresie
- mówi Mazur.
Wiceprezydent przyznaje, że na żaden z apeli resort nie odpowiedział. "I nie sądzę, żeby te działania zostały podjęte" - dodaje.
Jest jednak światełko w tunelu. Jak dowiedziało się Radio Kraków, władze miasta ponownie usiądą do stołu z Regionalną Izbą Obrachunkową, żeby znaleźć wreszcie "legalną konstrukcję prawną".
Najpóźniej w maju ma być wiadomo, czy przedsiębiorcy ze Starowiślnej - a później z innych remontowanych ulic - będą mogli liczyć na wsparcie finansowe samorządu i w jakiej formie.
Remont ulicy Starowiślnej najprędzej rozpocznie się na przełomie obecnego i przyszłego roku.