Plan połączenia Szpitala Specjalistycznego im. Gabriela Narutowicza z 5. Wojskowym Szpitalem Klinicznym w Krakowie nie będzie realizowany. Jak powiedział Radiu Kraków pełniący obowiązki prezydenta miasta Stanisław Kracik, rozmowy zostały zawieszone.
Powodem są rozbieżności dotyczące warunków, jakie w trakcie negocjacji postawiła załoga szpitala Narutowicza.
– Pracownicy wychodzili z założenia, że w szpitalu wojskowym wynagrodzenia są wyższe, dlatego oczekiwali ich wyrównania. Domagali się także pięcioletniej gwarancji zatrudnienia. To były warunki, których ani szpital wojskowy, ani Ministerstwo Obrony Narodowej nie mogły zaakceptować – tłumaczy Stanisław Kracik.
Na decyzję wpłynęła również atmosfera wokół planowanej fuzji.
– Szpital wojskowy nie mógł dłużej czekać na wypracowanie wspólnego stanowiska. Protesty pracowników, zbieranie podpisów i składane petycje sprawiły, że druga strona uznała, iż osiągnięcie kompromisu w takich warunkach nie będzie możliwe – mówi Stanisław Kracik.
Obecnie nie są prowadzone rozmowy dotyczące połączenia 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego z drugim miejskim szpitalem – im. Stefana Żeromskiego.
Szpital im. Gabriela Narutowicza od dłuższego czasu zmaga się z trudną sytuacją finansową. Zadłużenie placówki to dziś 150 mln zł. Pod koniec 2024 roku magistrat zlecił audyt, który wykazał nieprawidłowości w zarządzaniu finansami, m.in. wypłacanie wysokich nagród i premii, zaniżone stawki najmu oraz naruszenia zasad gospodarki finansowej.
W efekcie miasto skierowało zawiadomienie do prokuratury, a radni apelowali o kontrole NIK i Regionalnej Izby Obrachunkowej. Szpital otrzymał wsparcie finansowe od miasta w formie pożyczki na spłatę najpilniejszych zobowiązań, a w lipcu placówka miała problemy z terminową wypłatą pełnych wynagrodzeń dla części pracowników. Właśnie trudna sytuacja finansowa placówki była jedną z przyczyn rozpoczęcia rozmów o jej połączeniu z 5. Wojskowym Szpitalem Klinicznym.