Rodzina zmarłego domaga się uchylenia wyroku uniewinniającego czterech lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego. Obrońcy chcą podtrzymania wyroku pierwszej instancji. Tego samego domaga się prokurator, który uważa, że medykom nie udowodniono winy i wnosi o podtrzymanie uniewinnienia.
- Stanowisko prokuratora ewoluowało w trakcie tego postępowania, bo proszę pamiętać, że pierwotnie prokurator dwukrotnie umorzył to postępowanie. Zapoznałem się z całością materiału dowodowego i doszedłem do takiego wniosku, jaki wypowiedziałem przed sądem, czyli wniosłem o utrzymanie w mocy wyroku uniewinniającego wobec wszystkich oskarżonych - mówił prokurator Eryk Stasielak.
Proces trwa już prawie 20 lat. Jerzy Ziobro był leczony od 22 czerwca 2006 roku na II Oddziale Kliniki Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego UJ w Krakowie. Pacjent zmarł kilkanaście dni później – 2 lipca 2006 roku.
Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie, nie dopatrując się winy medyków. W 2011 roku rodzina zmarłego zdecydowała się na złożenie w sądzie prywatnego aktu oskarżenia. W lutym 2017 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia uniewinnił czwórkę lekarzy, uznając, że nie było związku przyczynowo-skutkowego między ich działaniami a śmiercią pacjenta. Od tego wyroku rodzina zmarłego wniosła apelację, która ciągnie się do dziś.
Podczas rozprawy odwoławczej pełnomocnicy rodziny zmarłego zrelacjonowali błędy, do jakich ich zdaniem doszło zarówno w trakcie samego leczenia, jak i podczas procesu przed sądem pierwszej instancji. Oskarżyciele domagają się całkowitego uchylenia wyroku uniewinniającego i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Prokurator podkreślił niedostrzeganą często przez opinię publiczną rolę oskarżyciela publicznego jako obiektywnego strażnika praworządności, a nie rzecznika interesów procesowych tylko jednej ze stron. Zwrócił uwagę, że powołani w sprawie biegli lekarze wielokrotnie wskazywali, iż ostateczny wybór metody leczenia zawsze należy do lekarza prowadzącego, a oskarżonym medykom nie udowodniono w sposób jednoznaczny i bezsporny popełnienia błędów.
Sąd Okręgowy w Krakowie zamknął przewód sądowy i wyznaczył termin ogłoszenia wyroku na 23 lipca. Dla obu stron będzie to kluczowe rozstrzygnięcie – jeśli sąd podtrzyma wyrok uniewinniający, sprawa zostanie ostatecznie zamknięta. Jeśli jednak przychyli się do wniosku rodziny i uchyli wyrok, sprawa wróci na początek drogi sądowej, mimo że przedawni się w połowie sierpnia.