Jak podkreśla Kowal, czeka nas optymalizacja, czyli w miejscach, gdzie autobusy jechały śladem tramwajów, to już tak nie będzie. Autobusy będą dowozić ludzi do komunikacji tramwajowej. Chodzi o to, by wykorzystać wszystkich kierowców, których w tej chwili brakuje.
Zarząd Transportu publicznego będzie sprawdzać, jak funkcjonuje komunikacja po zmianach i czeka na uwagi mieszkańców. Możliwe jest wprowadzenie ewentualnych poprawek od pierwszego października.
Warto dodać, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne prowadziło wczoraj rozmowy na temat wzrostu płac dla kierowców i motorniczych - ma to wpłynąć na większe zainteresowanie pracą w transporcie publicznym i usprawnić jego funkcjonowanie. Efekty rozmów powinniśmy poznać w poniedziałek.