Zdecydowana większość sądeckich kierowców, z którymi udało się porozmawiać reporterowi Radia Kraków, przegapiła decyzję rządu i wzrost ceny zauważyła dopiero przy kasie.
- U nas w kraju to wszystko się potrafi z minuty na minutę, a nie z dnia na dzień zmienić. Wszystko jest możliwe. Szczerze mówiąc nie zwróciłem na to uwagi, ale przez dłuższy czas obserwuję ceny paliw i one wahają się, ale dzisiaj faktycznie dosyć konkretnie to poszło do góry - mówili.
Są i tacy, którzy szybko policzyli, że dla nich zmiany składowych w cenach paliw wcale nie muszą być niekorzystne.
- Weźmy pod uwagę to, że wcześniej był 8-procentowy VAT, teraz mamy 23%. Całkowicie inne są rozliczenia, jeśli jest się przedsiębiorcą. Zwykli ludzie tak naprawdę nie wiedzą, że dla nas był to dużo większy koszt, nas to bardziej bolało -
Na stacjach benzynowych w Nowym Sączu ceny są mocno zróżnicowane. Najtańsza benzyna i olej napędowy jaką udało się znaleźć reporterowi Radia Kraków kosztuje dziś na małej firmowej stacji 5 zł i 44 gr za litr oleju napędowego i benzyny i 5 zł i 50 gr za litr benzyny. Najwyższa cena to paliwa premium na sieciowej stacji – 7 zł i 34 gr za olej i 7 zł i 62 gr za benzynę.
W Tarnowie i okolicach ceny oleju napędowego na stacjach dużych sieci wzrosły do 6 złotych i 99 groszy. Natomiast benzyna 95 kosztuje ponad 6 złotych i 80 groszy. Na mniejszych stacjach paliwo można kupić od kilkunastu do dwudziestu groszy taniej.
Kierowcy, z którymi w Tarnowie rozmawiał reporter Radia Kraków, nie ukrywali swojego zaskoczenia wysokimi podwyżkami cen paliw.
- Wczoraj tankowałem za 6,06, a dzisiaj za 6,99 zł. Ja nie wiem co jest grane. Od wczoraj to jakieś 60 groszy na litrze. Tankując pełnen zbiornik, czyli około 50 litrów, to są trzy dychy. Jest to sporo. Można się obawiać, że będzie drożej, bo sytuacja na Bliskim Wschodzie jest niestabilna i nie wiadomo, co się wydarzy z dnia na dzień - podkreślali.
Obniżka VAT oraz akcyzy na paliwa, która obowiązywała od końca marca do 30 czerwca, mogła kosztować budżet państwa około 1 miliard 600 milionów miesięcznie. Żeby zrekompensować tę stratę, rząd chce wprowadzić podatek od nadmiernych zysków spółek paliwowych. Sejm przyjął już projekt, który czeka teraz na podpis prezydenta. Są jednak wątpliwości, czy taki podatek od nadmiernych zysków spółek paliwowych jest zgodny z konstytucją, bo miałby działać także wstecz.