W Nowym Sączu dyspozytornia została zlikwidowana niespełna 4 lata temu. Apele by ją przywrócić jak dotąd nie przyniosły rezultatów. Teraz w piśmie skierowanym do redakcji Radia Kraków rzeczniczka ministerstwa zdrowia informuje, że dla województwa małopolskiego przewiduje się funkcjonowanie nie więcej niż dwóch dyspozytorni.

"Ta dyspozytornia jest potrzebna dla mieszkańców całego regionu. Nie zamierzamy zakończyć rozmów i analiz. Pan wojewoda prosi o cierpliwość i o to, by nie przywiązywać się do tych opinii" - twierdzi w rozmowie z Radiem Kraków Krzysztof Marcinkiewicz z biura wojewody małopolskiego. 

Dwie dyspozytornie przewidziane są dla województw, w których mieszka od 2 do 4 milionów osób. W opinii ministra zdrowia, tworzenie filii, czy też większej liczby dyspozytorni medycznych jest nieuzasadnione.

Jak jednak zaznacza Marcinkiewicz, dyspozytorzy często mają problem z określeniem miejsca, do którego mają wysłać pomoc, bo nazwy miejscowości powtarzają się nawet w obrębie jednego powiatu. Dlatego wojewoda nadal będzie starał się o to, by powiaty limanowski i gorlicki miały swoja własną dyspozytornię. Liczy na współpracę i wsparcie ze strony lokalnych samorządów.

 

 

 

(Marta Jodłowska, Katarzyna Maciejczyk/ko)