|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

"Branka" - reportaż Ewy Szkurłat nominowany do nagrody IPN

Brudna plama na honorze polskiego wojska.

fot.L.Jaranowski/darpoint

Armia, na podstawie list dostarczonych przez SB, powołała na ćwiczenia wojskowe w stanie wojennym prawie tysiąc siedmiuset działaczy Solidarności. Około stu dwudziestu opozycjonistów z Małopolski trafiło do jednostki w Czerwonym Borze. Tego miejsca nie było na oficjalnych mapach...

Specjalne Obozy Wojskowe powstały późną jesienią 1982 roku i były formą represji wobec ludzi „Solidarności”. Powołanymi  byli często ludzie powyżej 40. roku życia, chorzy. Ludowe Wojsko Polskie chciało ich złamać. Z zeznań świadków wynika, że zajęcia  trwały czasem 10 godzin dziennie. Zmuszano żołnierzy do wykonywania absurdalnych rozkazów – czołgania się w błocie, wygaszania pieców w namiotach przy temperaturze poniżej zera, marszobiegów, budowania dróg ze śniegu, wykopywania , a potem zasypywania rowów.  Zdarzały się przypadki przykładania żołnierzom pistoletów do głowy, grożenia śmiercią, wielogodzinnych apeli. Nadzór nad tymi „koloniami karnymi” sprawowali oficerowie WSW, w szczególności kontrwywiadu.

"Ludzie Lecha, powołani przez Wojciecha" przebywali w tych obozach trzy miesiące, ale na kartach poborowych, które im wręczano, nie określono daty końca ich pobytu w wojsku.

Prokurator Mieczysław Góra z Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, przy współpracy bydgoskiego IPN sformułował akt oskarżenia wobec twórców tzw. Specjalnych Obozów Wojskowych, w których w latach 1982-1983 prześladowano opozycjonistów z „Solidarności”. Akta sprawy liczą 70 tomów. Przesłuchano ponad 500 świadków. Śledztwo trwało 3 lata. Akt oskarżenia w sprawie trafił w marcu 2012 r. pierwotnie do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie. Oskarżony został m.in. gen. Florian Siwicki (b. szef Sztabu Generalnego WP z lat 80.). W śledztwie żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy.
W listopadzie 2012 r. WSO uznał, że Siwicki jest zbyt chory, aby mógł być sądzony w tej sprawie i wyłączył go z procesu. Siwicki zmarł w marcu 2013 r. Sprawa potem trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, bo dwaj pozostali oskarżeni nie byli generałami wojska, lecz cywilnych służb specjalnych i jako tacy nie podlegają sądom wojskowym.

W reportażu  wystąpili: Leszek  Jaranowski, Kazimierz Łapczyński, Adam  Siatka,Józef Matysiak, Władysław Kuś, Eugeniusz Trzuskot, ks. Władysław Palmowski i Zbigniew Gruca.

Fakt istnienia specjalnych obozów wojskowych został zauważony (dopiero!) w nowych zapisach  ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych. Poszkodowani będą mogli  starać się o  świadczenia pieniężne, jednorazowe wsparcie finansowe lub pomoc w zakupie  sprzętu rehabilitacyjnego, wózków inwalidzkich itd. Tak późne rozwiązanie sprawy dziwi - bo przecież ludzie wywodzący się z Solidarności od lat zasiadają we władzach wykonawczych i ustawodawczych. Zresztą warunki i wysokość  udzielenia pomocy izolowanym w Specjalnych Obozach Wojskowych, wydają się wielu z nich upokarzające.
Ustawa weszła w życie 31 sierpnia 2015 roku. Wg szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej  może objąć od ok. 42 do nawet 100 tys. osób i w skali roku może w jej wyniku być rozdysponowanych ok. 200 mln zł.

Reportaż został nominowany do fnału konkursu na Audycję Historyczną Roku organizowanego przez Instytut Pamieci Narodowej.

90%
10%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 10

szeregowy Jerzy Las

Wtorek, 14 listopada 2017, 00:10

Pani Ewo , jeżeli dalej interesuje się Pani losami członków Solidarności powołanych do Specjalnych Wojskowych Obozów to polecam materiały skompletowane u Leszka Jaranowskiego w postaci życiorysów członków tych obozów. Sa tam różne fakty , opisy zdarzeń i więcej nazwisk SBków którzy nas tam czołgali Życzę powodzenia.

Odpowiedz

e.d

Sobota, 7 listopada 2015, 15:22

Właśnie. To wstyd dla tych, co się odwołują do Solidarności, a nic w tej sprawie nie zrobili przez lata.

Odpowiedz

alex

Czwartek, 5 listopada 2015, 12:02

prosimy o więcej takich reportaży.niech się wstydzą władze i Solidarnosc ,ze zolnierzy tych nie doceniono i uhonorowano wlasciwie.

Odpowiedz

dorota

Poniedziałek, 2 listopada 2015, 19:33

Gratulacje!!!!

Odpowiedz

Wtorek, 27 października 2015, 08:27

No i dobrze. Piętnować wojskowe "tajemnice". Ciekawe czy tamci podoficerowie to dzisiejsi generałowie....

Odpowiedz

Czwartek, 3 września 2015, 10:29

Dzięki pani redaktor. Za pamięć i materiał. Bo Edward Nowak zmonopolizował przekaz.

Odpowiedz

Kazek

Poniedziałek, 8 czerwca 2015, 22:25

To wstyd i skandal,żeby ofiary stanu wojennego musiały żebrać u swoich kolegów z wyższej półki o jałmużnę.PZPR potrafiła zadbać o siebie i o swoich kolegów gwarantując im dożywotnie dostatnie emerytury.Zapewniając im jednocześnie wysokie posady w gospodarce,administracji państwowej i samorządowej.26 lat temu nie świętowali działacze opozycji to było święto aparatu partyjnego i sb.Oni zagarnęli całą pulę.

Odpowiedz

Kazek

Sobota, 6 czerwca 2015, 17:03

Łamanie socjalistycznej dyscypliny wojsku podporządkowanemu Moskwie było także działaniem "opozycyjnym" wobec władzy ludowej w Polsce.

Odpowiedz

Kazek

Sobota, 6 czerwca 2015, 16:44

Specjalne Obozy Wojskowe to przedszkola w porównaniu do karnej jednostki wojskowej w Orzyszu.Byłem tam w 1972 roku i tam człowiek dopiero poznawał samego siebie.

Odpowiedz

krakowianka

Poniedziałek, 1 czerwca 2015, 09:16

Wstrząsający reportaż. Dzieki red. Ewie Szkurłat i Radiu Kraków za zajęcie się sprawą,śledźcie Państwo nadal losy tych dzielnych ludzi, którzy wycierpieli pewnie więcej niz inni iternowani. Chwała im! W sprawie pomocy dla nich od kolegów, którym się "udało" mam takie samo zdanie, to dla nich (szczególnie tych z Krakowa) powinien być BLAMAŻ ROKU, a może nawet 25 lecia.

Odpowiedz