Zaczęło się w Stanach Zjednoczonych 1 sierpnia, w roku 1981. Całkowicie muzyczna telewizja miała docierać do widzów w wieku 12-34 lat, za pośrednictwem telewizji satelitarnych, naziemnych oraz kablówek. Idea była szalona: kanał nadający piosenki przez 24 godziny na dobę?
Kto by to oglądał?
Początek był skromny, ponieważ stacja posiadała licencję na 180 teledysków i docierała do widzów głównie w New Jersey. Przecież to wideoklipy były kluczem i miały wypełnić ramówkę. Pierwsza piosenka, która zabrzmiała z obrazem, to „Video Killed the Radio Star” w wykonaniu The Buggles. Tytuł był proroczy. Co prawda radio nie umarło, ale od tego momentu muzycy musieli zacząć dbać o fryzury i makijaż równie mocno, co o czystość dźwięku. Zaplanowano wszystko z rozmachem! Dość powiedzieć, że w kampanii reklamowej „I Want My MTV” David Bowie i Mick Jagger wrzeszczeli do telefonu, domagając się dostępu do MTV.
Popularność stacji rosła w gigantycznym tempie. MTV szybko przestało być lokalną stacją.
1987 rok stał się dla MTV przełomowy, z lokalnej stacji muzycznej, przekształciło się w światową markę. MTV Europe zaczęło nadawać najpierw z Amsterdamu, a później z Londynu, kształtując zarówno gusta muzyczne jak i modowe. Młodzież na całym świecie zaczęła nosić flanelowe koszule i marzyć o zostaniu VJ-em.
Przełom
W latach 90. nastąpił kolejny zwrot w historii stacji. Same wideoklipy przestały wystarczać, a odpowiedzią na to stał się format The Real World, czyli przodek tego, co dziś znamy pod nazwą reality shows. Idea była prosta: zamknąć obcych ludzi w jednym miejscu i pozwolić im się kłócić. Słowem: igrzyska.
Jednak pierwsze jaskółki zmian pojawiły się już 1989 roku, gdy ruszyła stacja-córka: MTV Unplugged. Kurt Cobain z Nirvaną w akustycznym wydaniu stali się symbolem pokolenia. Grunge opanował świat.
Oprócz starych swetrów i wyciągniętych T-shirtów, które dzięki MTV, trafiły na salony, warto pamiętać o rewolucji wizualnej. Szybki montaż, krzykliwe kolory i całkowite zerwanie z tradycyjną formą wizualną stały się wizytówką stacji.
Nagroda MTV (Video Music Awards) w postaci „Moonmana” stała się przez artystów na całym świecie równie pożądana jak nagroda Grammy. Do historii popkultury przeszedł pocałunek Britney Spears i Madonny oraz przemówienie Taylor Swift, przerwane przez Kenye Westa.
Ciąg dalszy
MTV ewoluowało, co było dowodem na to, że stacja bezbłędnie wyczuwa puls współczesności. Dla słuchaczy wychowanych na MTV, programy randkowe, motoryzacyjne i lifestylowe, były sprzeniewierzeniem się idei, która przyświecała stacji u jej początków, ale jednocześnie jest to dowód, że stacja rozwija się w rytm zmieniających się czasów.
I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od jednego, skromnego klipu o tym, jak wideo „zabiło” radiową gwiazdę!
Muzyka to nie tylko dźwięk – to styl życia, bunt, a przede wszystkim... dobra zabawa, o czym postaram się Państwa przekonać w sylwestrową noc. Zapraszam do wspólnej zabawy z historią muzyki w tle. Będzie tanecznie, energetycznie, ale też – mam nadzieję! – zaskakująco.
Start o godzinie 20.00.