- Ponad połowa Ukraińców mieszkających w Polsce deklaruje, że w ostatnich miesiącach doświadczyła oznak niechęci lub agresji.
- Badanie pokazuje, że na pogorszenie relacji wpływają nie tylko spory o Wołyń, ale także media społecznościowe, dezinformacja i polityczna retoryka.
- Ponad 60 proc. badanych unika rozmów z Polakami o historii, obawiając się negatywnych reakcji i konfliktów.
- Zdaniem prof. Jacka Nowaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego pamięć historyczna pozostaje ważnym elementem relacji polsko-ukraińskich, ale nie jest jedynym źródłem napięć.
- A
- A
- A
Skąd bierze się niechęć do Ukraińców? Badanie pokazuje, że Wołyń to tylko część problemu
Nowe badanie przeprowadzone wśród tysiąca uchodźców z Ukrainy pokazuje, że pogarszające się relacje między Polakami i Ukraińcami mają znacznie bardziej złożone przyczyny niż tylko pamięć o rzezi wołyńskiej. Choć historia pozostaje jednym z najważniejszych punktów spornych, badani wskazują również na rosnącą rolę mediów społecznościowych, politycznej retoryki i dezinformacji. O tym, dlaczego wielu Ukraińców odczuwa dziś większą niechęć ze strony Polaków i jak wpływa to na ich decyzje o pozostaniu w Polsce, mówi prof. Jacek Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego.Skąd bierze się niechęć do Ukraińców? Wołyń to tylko część problemu
Jeszcze trzy lata temu Polacy otwierali przed uchodźcami z Ukrainy swoje domy. Dziś wielu z nich mówi o rosnącej niechęci, chłodniejszych relacjach i coraz większym dystansie. Czy odpowiada za to wyłącznie pamięć o rzezi wołyńskiej? Najnowsze badania pokazują, że rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana.
Najmocniej psują relacje polsko-ukraińskie nie praca, nie mieszkanie, tylko dezinformacja, która pojawia się w mediach społecznościowych i wśród dyskusji politycznych
– mówi prof. Jacek Nowak z Zakładu Antropologii Społecznej Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Badanie przeprowadzone wspólnie z Ośrodkiem Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego objęło tysiąc uchodźców z Ukrainy. To jedno z pierwszych reprezentatywnych badań pokazujących, jak sami Ukraińcy postrzegają życie w Polsce i relacje z Polakami.
Od entuzjazmu do poczucia dystansu
Pierwsze miesiące po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą zapisały się jako czas bezprecedensowej solidarności. Dworce pełne wolontariuszy, prywatne mieszkania otwierane dla nieznajomych i ogromna fala pomocy stworzyły obraz społeczeństwa, które zdało egzamin z człowieczeństwa. Ukraińcy nadal to pamiętają.
Jak podkreśla prof. Nowak, aż 77 proc. badanych bardzo dobrze wspomina pierwsze chwile po przyjeździe do Polski. Jednocześnie dziś już tylko około 30 proc. respondentów uważa, że Polacy są wobec nich nastawieni pozytywnie. To pokazuje wyraźną zmianę nastrojów.
Jeszcze bardziej niepokojące są dane dotyczące codziennych doświadczeń. Ponad połowa ankietowanych deklaruje, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy spotkała się z oznakami niechęci, a czasem nawet agresji.
Wołyń wciąż wpływa na relacje
Historia pozostaje jednym z najważniejszych tematów wpływających na relacje obu narodów. Jednak – jak przekonuje profesor – nie jest jedynym ani nawet zawsze najważniejszym czynnikiem.
To, co wydawało mi się będzie niszowe w tych badaniach, że historia gdzieś będzie się plątać na obrzeżach różnych czynników, nagle okazuje się jednym z ważniejszych elementów wpływających na relacje
– zauważa.
Badanie pokazuje również, że ponad 60 proc. Ukraińców unika rozmów z Polakami o historii. Nie dlatego, że nie mają własnego zdania.
Boją się rozmawiać z Polakami na temat przeszłości, bo zdają sobie sprawę z wrażliwości Polaków. Wolą wstrzymać się ze swoimi opiniami, bo daje im to większe poczucie bezpieczeństwa
– tłumaczy badacz.
Młodzi najczęściej doświadczają niechęci
Paradoksalnie największych trudności nie doświadczają osoby starsze, lecz najmłodsi uchodźcy.
To właśnie oni najczęściej chodzą do polskich szkół, studiują, pracują i nawiązują codzienne kontakty z Polakami. Jednocześnie właśnie oni najczęściej deklarują, że spotykają się z niechęcią.
Profesor Nowak zwraca uwagę na jeszcze jeden paradoks. Można byłoby przypuszczać, że im większa wiedza historyczna, tym łatwiej o wzajemne zrozumienie. Tymczasem badania pokazują coś odwrotnego.
Ci lepiej wykształceni, deklarujący większą wiedzę na temat swojej historii, w dużo większym stopniu wchodzą w konflikt z polską pamięcią historyczną. Stanowiska się utwardzają zamiast zbliżać.
Media społecznościowe zamiast dialogu
Największym zaskoczeniem badania okazało się jednak to, co respondenci uznali za główne źródło pogarszających się relacji. Nie wskazują przede wszystkim na problemy ekonomiczne czy konkurencję na rynku pracy. Najczęściej mówią o mediach społecznościowych i języku debaty politycznej.
Dziewięćdziesiąt kilka procent badanych wskazuje właśnie media społecznościowe i polityków jako tych, którzy w największym stopniu generują niechęć Polaków wobec Ukraińców
– podkreśla profesor.
To ważna obserwacja, bo przez długi czas dominowało przekonanie, że największym źródłem napięć będą kwestie socjalne lub gospodarcze. Tymczasem badanie sugeruje, że znacznie większą rolę odgrywa sposób prowadzenia publicznej debaty.
Pamięć, której nie da się wyłączyć
Zdaniem prof. Nowaka nie sposób jednak mówić o relacjach polsko-ukraińskich bez historii. Polska pamięć o Wołyniu jest – jak mówi – już ugruntowana i stanowi część naszej tożsamości.
Istnieje coś takiego jak obowiązek pamiętania. Jeśli zapomnimy, kim jesteśmy, to trochę tak, jakbyśmy podcinali korzeń, z którego wyrośliśmy.
Jednocześnie zwraca uwagę, że na Ukrainie pamięć o UPA, Wołyniu czy Akcji „Wisła” nadal się kształtuje.
My już rytualnie wprowadziliśmy pamięć o Wołyniu do naszej kultury i życia publicznego. Na Ukrainie ta pamięć dopiero się waży.
To sprawia, że obie strony często rozmawiają o tych samych wydarzeniach historycznych, ale z zupełnie różnych perspektyw.
Niepewna przyszłość
Badanie pokazuje również, że przyszłość ukraińskich uchodźców w Polsce pozostaje otwarta.
Około jedna trzecia chce zostać na stałe, podobna grupa planuje powrót do Ukrainy, a pozostali nie potrafią jeszcze podjąć decyzji.
Na te wybory wpływa nie tylko sytuacja w Ukrainie czy perspektywy zawodowe. Coraz większe znaczenie mają także społeczne nastroje i poczucie akceptacji.
Relacje polsko-ukraińskie znalazły się dziś w trudnym momencie. Historia pozostaje ważnym elementem wzajemnych kontaktów, ale – jak pokazują wyniki badań – sama pamięć o Wołyniu nie wyjaśnia wszystkiego. O tym, czy uda się odbudować zaufanie, zdecyduje nie tylko sposób, w jaki oba narody będą rozmawiały o przeszłości, lecz także jakość współczesnej debaty publicznej.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
14:45
Krakowski Festiwal Komiksu w nowej odsłonie
-
14:16
Fundacja Akcja dla Dzikich Zwierząt świętuje 13 lat i zaprasza na "Dziki Fest"
-
14:10
Wybrzuszone szyny, złamane pantografy. Utrudnienia dla pasażerów
-
13:52
Lato daje popalić!
-
13:31
Sinéad O’Connor i Kora w zwierciadle Katarzyny Chlebny
-
13:25
Pobicie pacjenta w krakowskim szpitalu. Dwóch ochroniarzy odsuniętych od pracy
-
12:24
Skąd bierze się niechęć do Ukraińców? Badanie pokazuje, że Wołyń to tylko część problemu
-
12:21
Fala upałów pokrzyżowała plany. MPK przekłada paradę historycznych tramwajów
-
12:00
Pętla zadłużenia to nie wyrok - rozmowa z ekspertką finansową
-
11:25
Serial "Bait". Kto może zostać Jamesem Bondem?
-
11:19
Burmistrz Zakopanego z wotum zaufania, porażka Prokuratury i niebezpieczne manewry na Zakopiance. Głosuj na Wyczyn i Blamaż Tygodnia
-
11:19
Drewniana komoda do salonu – jak wybrać mebel, który przetrwa pokolenia? Poradnik eksperta
-
11:13
Słuchacz Radia Kraków sfotografował nietypową tablicę rejestracyjną. Za takie zmiany grozi mandat
-
10:46
Grupa handlująca narkotykami rozbita. Zatrzymano 7 osób, zabezpieczono ponad 80 kg środków odurzających
-
09:58
Wakacje w krakowskiej komunikacji. Zmiany w rozkładach i więcej kursów na lotnisko
-
09:35
Kto może zostać ławnikiem?
-
18:30
Najważniejsze akcesoria rowerowe. Czego nie może zabraknąć na trasie?
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 2. - Powojenny Kraków leczy rany
-
15:05
Zdrowie zaczyna się w jamie ustnej