Puls to nic innego jak liczba uderzeń serca na minutę. W spoczynku jest on niższy, natomiast podczas wysiłku fizycznego naturalnie rośnie. Pracujące mięśnie potrzebują więcej tlenu i energii, więc by je dostarczyć, serce musi szybciej i mocniej tłoczyć krew, niosącą tlen oraz glukozę. Sytuacja zmienia się diametralnie u osób, które regularnie uprawiają aktywność fizyczną. Ich mięśnie są lepiej ukrwione, a dodatkowo zawierają więcej mioglobiny (białka magazynującego tlen). Dzięki temu zapotrzebowanie na gwałtowne przyspieszanie pracy serca maleje i w efekcie serce bije wolniej i spokojniej, nawet podczas wysiłku. - "Jeżeli ktoś regularnie uprawia aktywność fizyczną, to mięśnie robią zapasy w postaci glikogenu" – dodaje Jakub Kręgiel.
Każdy, kto zaczynał przygodę ze sportem, zna uczucie zadyszki i braku formy. Jednak wystarczy kilka tygodni regularnych treningów, aby zauważyć ogromną różnicę. Mięśnie zaczynają gromadzić glikogen – zapasowy cukier, który stanowi szybkie źródło energii. W połączeniu z lepszym dotlenieniem sprawia to, że organizm staje się bardziej wydolny, a serce nie musi reagować tak gwałtownym przyspieszeniem. To właśnie dlatego u osób aktywnych puls wysiłkowy jest znacznie bliższy pulsowi spoczynkowemu niż u tych, którzy prowadzą siedzący tryb życia. Różnica w pracy serca w ciągu dnia jest mniejsza, a to sprzyja zachowaniu tzw. homeostazy, wewnętrznej równowagi organizmu.
Na zdrowie serca wpływa nie tylko ruch, ale również styl życia. Przewlekły stres, dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, nadmiar kofeiny, alkohol oraz papierosy sprzyjają podwyższeniu ciśnienia krwi i obciążają układ krążenia. Choć całkowite wyeliminowanie stresu we współczesnym świecie jest trudne, możemy skutecznie działać w innych obszarach.
Korepetycje z edukacji zdrowotnej na antenie Radia Kraków w każdą środę o godzinie 9:20.