Kiedy warto poszukać pomocy?

Marcin Szafrański zaznaczał, że sam fakt oglądania pornografii nie oznacza jeszcze problemu. Znacznie ważniejsze jest to, czy zaczyna ona negatywnie wpływać na życie, relacje i codzienne funkcjonowanie.

– Nie chodzi tylko o ilość, ale o to, czy takie zachowanie zabiera nam czas, utrudnia budowanie relacji, pogarsza koncentrację albo staje się jedynym sposobem radzenia sobie z napięciem – mówił.

Jak dodał, sygnałem ostrzegawczym może być również poszukiwanie coraz bardziej intensywnych bodźców czy sytuacja, w której pornografia zaczyna zastępować bliskość z drugim człowiekiem.

Jednocześnie psycholog zwracał uwagę, że pornografia nie musi zawsze wpływać negatywnie na związek. W niektórych relacjach może być elementem wspólnie przeżywanej seksualności i wzbogacać życie erotyczne. Wszystko zależy od otwartości partnerów, wzajemnej komunikacji i indywidualnych potrzeb.

– Jak każda rzecz obecna w naszym życiu, pornografia może być wykorzystywana w sposób szkodliwy, ale może też być źródłem przyjemności. Najważniejsze jest to, jaki ma wpływ na nasze funkcjonowanie – podsumował Marcin Szafrański.