- Polska od blisko 65 lat prowadzi składowanie i przechowywanie odpadów promieniotwórczych.
- ZUOP podkreśla, że kraj ma już kompetencje i zaplecze potrzebne do zarządzania odpadami z energetyki jądrowej.
- Wypalone paliwo jądrowe najpierw przez lata przechowuje się przy reaktorach, a dopiero później trafia do dalszego systemu zarządzania.
- Nowe składowisko ma w przyszłości obsługiwać wszystkie polskie elektrownie jądrowe przez wiele dekad.
- A
- A
- A
Polska ma 65 lat doświadczeń z odpadami promieniotwórczymi. „Ten temat nas nie przeraża”
– My nie raczkujemy, ponieważ z odpadami promieniotwórczymi postępujemy w tym kraju od 60 lat – mówiła w Radiu Kraków Aneta Korczyc, dyrektorka Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych. Tłumaczymy, jak zabezpiecza się odpady promieniotwórcze i co będzie się działo z nimi po uruchomieniu elektrowni jądrowej.Polska ma doświadczenie z odpadami promieniotwórczymi. Co zmieni energetyka jądrowa?
Rosnące ceny energii i napięcia międzynarodowe ponownie przyspieszyły dyskusję o energetyce jądrowej. Wraz z nią wraca też pytanie, które budzi najwięcej emocji: co dzieje się z odpadami promieniotwórczymi i czy można je bezpiecznie zabezpieczyć?
W Radiu Kraków mówiła o tym Aneta Korczyc, dyrektorka Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych. Jak podkreślała, Polska nie zaczyna od zera.
– My nie raczkujemy, ponieważ z odpadami promieniotwórczymi postępujemy w tym kraju od 60 lat – zaznaczyła.
Początki tego systemu sięgają końca lat 50., gdy uruchomiono reaktor EWA. Wtedy zaczęto budować w Polsce rozwiązania do zarządzania odpadami promieniotwórczymi. Dziś obejmują one odpady niskoaktywne, średnioaktywne i wysokoaktywne, a także wypalone paliwo jądrowe.
Energetyka jądrowa w Polsce. „Potrzeba nam działań w tempie”
Zdaniem Anety Korczyc obecny moment jest dobry na rozwój energetyki jądrowej, ale potrzebne są zdecydowane działania. W rozmowie przypomniała też, że z jej perspektywy niedokończenie projektu elektrowni w Żarnowcu pozostaje powodem do żalu, choć decyzje z tamtego czasu trzeba oceniać w kontekście ówczesnych warunków politycznych i społecznych.
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Wysokie rachunki za energię i niepewność związana z sytuacją międzynarodową sprawiają, że społeczne nastawienie do atomu wyraźnie się zmieniło.
– W tej chwili mamy w Polsce niespotykane na świecie poparcie dla tego projektu – mówiła dyrektorka ZUOP. Jak dodała, również w miejscu planowanej inwestycji większość mieszkańców popiera budowę elektrowni.
W jej ocenie atom ma dać Polsce stabilne źródło energii, którego nie zabraknie w systemie.
Jak zabezpiecza się odpady promieniotwórcze?
Aneta Korczyc zwracała uwagę, że każda działalność człowieka wiąże się z ryzykiem, ale w tym przypadku najważniejsze jest jego ograniczanie przez procedury, nadzór i technologie. – Ryzyko istnieje, ale ono jest minimalne – podkreśliła.
W Polsce działa Krajowe Składowisko Odpadów Promieniotwórczych w Różanie. Jak mówiła szefowa ZUOP, obiekt funkcjonuje od niemal 65 lat i w tym czasie nie odnotowano żadnej awarii. Praca zakładu odbywa się pod nadzorem Państwowej Agencji Atomistyki oraz według restrykcyjnych standardów obowiązujących w branży jądrowej.
Odpady promieniotwórcze dzieli się nie tylko według poziomu aktywności, ale też według czasu rozpadu i stanu skupienia. W Polsce postępuje się obecnie z odpadami stałymi i ciekłymi. Część z nich można składować docelowo, część trzeba przez długi czas przechowywać.
Odpady stałe są m.in. prasowane lub cięte, aby zmniejszyć ich objętość. Odpady ciekłe przechodzą proces technologiczny, który pozwala doprowadzić je do postaci stałej. Później trafiają do odpowiednio zabezpieczonych pojemników, a następnie do składowiska.
Korczyc tłumaczyła, że odpady promieniotwórcze nie zachowują swoich właściwości bez końca. Ich aktywność z czasem spada, aż po wielu okresach połowicznego rozpadu zbliża się do poziomu naturalnego tła promieniowania.
Co z wypalonym paliwem jądrowym?
Najwięcej pytań dotyczy wypalonego paliwa jądrowego, choć – jak zaznaczała gościni Radia Kraków – objętościowo jest go niewiele w porównaniu z całym strumieniem odpadów powstających przy produkcji energii elektrycznej.
Po wyjęciu z reaktora paliwo najpierw przez kilka lat chłodzi się w basenach przy reaktorze. Później może być dalej przechowywane w wodzie albo w tzw. suchych przechowalnikach. Dopiero dalszy etap to docelowe rozwiązania systemowe.
Według Anety Korczyc przyszłościowym kierunkiem jest głębokie składowanie pod ziemią, na głębokości około 400 metrów. Polska takiego obiektu jeszcze nie ma, podobnie jak większość państw świata, choć najbliżej uruchomienia takiego rozwiązania jest Finlandia.
W rozmowie padł też wątek przerobu wypalonego paliwa, który pozwala ponownie wykorzystać część materiału do produkcji energii. W tym ujęciu zużyte paliwo coraz częściej traktowane jest nie tylko jako odpad, ale także jako potencjalny surowiec przyszłości.
Jaką rolę odegra ZUOP po uruchomieniu elektrowni jądrowej?
Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych ma w przyszłości zajmować się odpadami powstającymi w polskich elektrowniach jądrowych, ale jednocześnie nadal obsługiwać odpady pochodzące z medycyny, nauki i przemysłu. Dziś to właśnie leczenie i diagnostyka nowotworów są jednym z głównych źródeł takich materiałów.
– Będziemy zajmowali się składowaniem odpadów promieniotwórczych, które będą powstawały w elektrowniach jądrowych, ale także ciągle tych odpadów, które powstają dzisiaj – mówiła Aneta Korczyc.
ZUOP prowadzi już rozmowy z operatorami przyszłych elektrowni, aby ustalić warunki przyjmowania odpadów do nowego składowiska. Jak zaznaczyła dyrektorka zakładu, jedno takie miejsce ma wystarczyć do obsługi wszystkich działających w Polsce elektrowni przez około 80, a być może nawet 100 lat.
To oznacza, że przygotowania do energetyki jądrowej nie dotyczą wyłącznie samych reaktorów. Równolegle budowany musi być cały system, który obejmuje także transport, przechowywanie i składowanie odpadów promieniotwórczych.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
18:15
Porady prawne online - jak skorzystać z pomocy prawnika przez internet
-
17:11
Miliony za referendum w Krakowie. Miasto szuka pieniędzy
-
17:07
Czy kapusta z Charsznicy może promować krakowskie lotnisko? A czemu nie?
-
16:42
Marszałek Sejmu zapowiada konsekwencje wobec posła Berkowicza
-
15:56
Jak budować pewność siebie i stawiać granice?
-
15:53
Jest kara po błędzie z basenami w Tarnowie. Możliwe kolejne konsekwencje
-
15:23
UKEN wywiesi wyrok w sprawie byłego rektora. To pierwszy taki przypadek
-
15:20
Dlaczego nadal nie rozumiemy własnych emocji? "Jesteśmy ciągle niedoterapeutyzowani"
-
15:11
"Ich głosy mówią: powiedzcie wszystkim, żeby zatrzymali nienawiść". Marsz Żywych przeszedł z Auschwitz do Birkenau
-
14:47
Kontuzja kapitana Wisły Kraków. Nie sprawdził się najczarniejszy scenariusz
-
13:49
Zaginął 54-letni Jan Rozpędzik z Krakowa. ZDJĘCIE, RYSOPIS
-
13:42
Liczyła się każda minuta. Spektakularna akcja sądeckich lekarzy zakończona sukcesem
-
13:36
Napięcie przed referendum w Radłowie. Banery zniszczone, policja interweniuje
-
13:30
Polska ma 65 lat doświadczeń z odpadami promieniotwórczymi. „Ten temat nas nie przeraża”
-
13:27
Koncert Marceliny Gawron i Dominika Wani w Radiu Kraków
-
13:19
Prawie gotowa inwestycja i wypowiedziana umowa. Spór tarnowskiej firmy ze Lwowem
-
13:06
Koniec betonozy pod Wawelem. Plac zmieni się w zieloną przestrzeń
-
12:57
Wisła na ostatniej prostej. Trener Mariusz Jop o słabszej wiośnie, walce o skład i powrotach po kontuzjach
-
12:48
Wypadek przy wycince drzewa w Bogoniowicach. Ranny 60-latek trafił do szpitala
-
12:46
Pierwsza taka w Polsce - Kraków ma najnowocześniejszą karetkę do intensywnej terapii noworodków