- Energetyka jądrowa jako „kotwica” transformacji – według prof. Artura Cebuli reaktor jądrowy jest niezbędny, by stabilizować system oparty w coraz większej mierze na OZE.
-
Społeczne przyzwolenie przesądza o sukcesie projektu – największą barierą dotychczas był brak akceptacji społecznej; dziś poparcie dla atomu w gminach Choczewo jest najwyższe w historii.
-
SMR‑y to pieśń przyszłości – małe reaktory modułowe są wciąż w fazie prototypów i nie mają pełnych certyfikacji; realnym celem pozostaje duża elektrownia z technologią AP1000 Westinghouse.
-
Wyścig z czasem i przepisami – pozwolenie na budowę planowane na 2027 r. jest realne, ale wymaga nowego „atomowego” prawa budowlanego i kształcenia tysięcy specjalistów w ciągu dekady.
- A
- A
- A
Plaża kontra elektrownia? Poparcie dla atomu najwyższe w historii
W gminach na Pomorzu więcej zwolenników niż przeciwników reaktora. Profesor Artur Cebula z Politechniki Krakowskiej wyjaśnia, jak uniknąć powtórki z Żarnowca i Austrii.Atom – brakujące ogniwo polskiej transformacji
Po rekonstrukcji rządu powołano resort energetyki odpowiedzialny za pierwszą krajową elektrownię jądrową. – „Mniejsza w zasadzie o nazwę. Jesteśmy w trakcie tej zmiany, przechodzimy na OZE, w związku z czym elektrownia jądrowa jest nam niezbędna. Najważniejsze, żebyśmy mieli zgodę, że to robimy” – podkreślił w Radiu Kraków prof. Artur Cebula z Politechniki Krakowskiej.
Ekspert przypomniał, że ponieważ OZE bywają kapryśne – „Raz wieje, raz nie wieje. Jest słońce, nie ma słońca” – system potrzebuje stabilnej „podstawy mocy”, którą może zapewnić atom.
Rekordowe poparcie nad Bałtykiem
Na pytanie, dlaczego Polska nadal nie posiada reaktora, profesor odwołał się do historii Żarnowca: „1986, Czarnobyl, no i po tym wydarzeniu były takie protesty, że żaden rząd już się chyba nie odważył, żeby ciągnąć tę budowę”.
Tym razem sytuacja jest diametralnie inna. W gminie Choczewo, gdzie rozważana jest lokalizacja reaktora AP1000, „To jest największe poparcie, jakie do tej pory było dla energetyki jądrowej” – zaznaczył rozmówca. Jego zdaniem polityczna zgoda już istnieje, a kluczowe będzie trwałe przyzwolenie społeczne.
Miks 2035: 20 proc. mocy z reaktora
Profesor przypomniał, że OZE dostarczają dziś „ponad 40 % w miksie energetycznym”, a docelowo moc w systemie musi rosnąć. – „Zwiększenie mocy jest konieczne… fajnie by było, żeby atom stanowił 20 %” – wylicza. Rząd planuje uzyskać pozwolenie na budowę w 2027 r. i włączyć blok w 2035 r.; Cebula uważa daty za realne, choć przyznaje, że brakuje jeszcze przepisów w rodzaju „pozwolenia na budowę atomowe”, a dokumentacja ma liczyć około 300 tys. stron po angielsku.
SMR‑y? Jeszcze nie teraz
Entuzjazm wobec małych reaktorów modułowych studzi fakt, że to wciąż prototypy.
Kto widział SMR‑a? No nikt nie widział, bo to jeszcze technologia, która nie została przetestowana… ich w ogóle nie ma
– mówi profesor.
Przypomina, że flagowy BWR‑X300 GE Hitachi ma pozwolenie na budowę jedynie w Kanadzie i nie dostał licencji w USA. Konkluzja? SMR‑y warto obserwować, ale strategię na dekadę trzeba oprzeć na dużym, sprawdzonym reaktorze PWR.
Inżynierowie pilnie poszukiwani
Politechnika Krakowska podpisała umowę z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi w sprawie kształcenia kadr. W rozmowie profesor wyliczał, że „potrzebujemy inżynierów, którzy w przyszłości podejmą tę pracę” – od metaloznawców po automatyków. Zachęca też studentów do staży zagranicznych, aby zdobyli doświadczenie w funkcjonujących siłowniach.
Klucz: utrzymać poparcie
Choć samorządy pomorskie wspierają inwestycję, pierwsze głosy sprzeciwu już się pojawiają. Profesor relacjonował, że część mieszkańców boi się utraty turystów: „Nie budujmy, bo przecież tam jest plaża i stracimy turystów”. Jednocześnie zaznaczał, że wpływy z podatków i nowe miejsca pracy „turystyka nigdy tego nie nadgoni”. W jego opinii nowy minister powinien „wzmacniać przyzwolenie społeczne”, by uniknąć scenariusza, w którym – jak w Austrii – gotowy reaktor zatrzyma referendum.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
07:31
Niedziela z przejaśnieniami i temperaturą do 21 stopni. Noc chłodniejsza, miejscami z deszczem
-
07:03
Finał Ligi Mistrzów UEFA 2025/2026: Triumf Paris Saint-Germain
-
22:58
Piosenki, które nie chcą się spieszyć. Basia Stępniak-Wilk o swojej najnowszej płycie
-
21:06
Grand Prix jubileuszowej Tarnowskiej Nagrody Filmowej dla Agnieszki Holland
-
18:51
Kraków zbiera nasiona starych i wyjątkowych drzew. To żywy bank genów
-
18:35
Wypadek w Inwałdzie, dachował samochód
-
17:38
Mundur, krok i precyzja. Pod Tatrami prezentowały się klasy mundurowe
-
15:36
Po roku remontu Baszta Kowalska znów otwarta. Można zajrzeć do wnętrza sądeckiej historii
-
15:05
Choroby jelita grubego - zapytaj sam
-
14:54
Otwarcie Baszty Kowalskiej w Nowym Sączu
-
14:43
Łapki, serca i korony. Dzieci ozdobiły nową kociarnię w tarnowskim Azylu
-
14:12
Śnieg w partiach szczytowych i śliskie szlaki. TPN apeluje o ostrożność
-
13:44
Artyści zbulwersowani wypowiedzią Sławomira Mentzena. "Zamknij mordę i do roboty"
-
13:23
"Byłem bardzo dumny"-Wojciech Fibak o meczu: Świątek - Linette
-
13:19
Wielki sukces Mai Chwalińskiej na French Open! Polka w 4. rundzie!
-
12:59
Polska turystka zginęła w Parku Narodowym Słowacki Raj
-
12:44
Rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny
-
12:13
Poważny wypadek na Zakopiance w Gaju. Jedna osoba ranna