- A
- A
- A
Piędzik przedzimek śpi spokojnie i robi to z wyrachowania
- Piędzik przedzimek. Sama nazwa jest zabawna. Pięć ziemi to jest dawna miara odległości. Przedzimek? Bo lata teraz, czyli przed zimą. Ten niewielki motyl ma tak dostosowany rozwój, by wylatywać właśnie pod koniec października, w listopadzie, kiedy temperatury oscylują około zera. Unika w ten sposób kontaktu z ptakami, które są jego największymi wrogami. Ale jak to się dzieje, że o tej porze roku on w ogóle lata? Otóż ma on tak przestawioną biologię, że gąsienice wiosną po żerowaniu schodzą do ziemi i tam następuje przepoczwarczenie - okres diapauzy letniej. To trwanie w bezruchu w ziemi trwa wiele miesięcy i tym jest dłuższy, im cieplejsza aura. I dopiero jak temperatura zaczyna spadać, to wtedy samce wylatują. Dlaczego samce? Bo tylko samiec u piędzika ma skrzydełka. Lata dość nieporadnie, uderza tymi skrzydłami z mniejszą częstotliwością niż inne motyle - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.
Autor:
Radio Kraków
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
21:54
Trzeci stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach
-
21:24
Atak nożownika w Zakopanem
-
19:50
Skoki narciarskie - Polacy z kolejnym medalem olimpijskim po odwołanej trzeciej serii!
-
18:30
Zapadliska i podtopienia na Ziemi Olkuskiej. Rządowy zespół ocenia sytuację w terenie
-
18:30
S7 Kraków-Myślenice od nowa? "Warto zrobić ten reset"
-
18:07
Remis Górnika w Niecieczy
-
18:00
Kraków: młody mężczyzna śmiertelnie potrącony przez pociąg
-
17:07
Mniej dzieci, mnóstwo pytań. „Musimy zaakceptować nowy świat”
-
16:19
Grot włóczni sprzed blisko 2 tys. lat odnaleziony w lesie koło Starego Sącza
-
15:27
Jak przebiega adopcja w Polsce? Od karty dziecka do nowej rodziny
-
15:16
Dziecko na czarnym szlaku. Ambicja rodziców czy brak wyobraźni?
-
14:42
Neonowa Nowa Huta. Kolejna instalacja rozbłyśnie w dzielnicy!
-
14:38
"Z kraja brać nie babrać". Romantyczna miłość na dawnej wsi
-
13:30
KL Plaszow. Jak dziś buduje się pamięć o obozie?
-
13:10
„Klęska Zachodu”. Francuska diagnoza wojny i nowego układu sił