- Definicja i finansowanie – Patostreaming to transmisje na żywo z elementami przemocy i zachowań dewiacyjnych, monetyzowane przez wpłaty od widzów; pojedynczy stream potrafi przynieść kilkanaście tys. zł.
- Skala odbioru – Z badań NASK wynika, że niemal 80% nastolatków natrafia na patotreści, a połowa ogląda je regularnie.
- Mechanizm publicznego „igrzyska” – Widzowie płacą za kolejne przekroczenia granic, co socjolożka porównuje do starożytnych igrzysk – „kciuk w górę lub w dół” decyduje o losie uczestników.
- Luka prawna – Polski kodeks nie penalizuje samego patostreamingu; prokuratura może ścigać tylko przestępstwa towarzyszące (wykorzystanie seksualne, rozpowszechnianie nagiego wizerunku itp.).
- Konsekwencje społeczne – Normalizacja przemocy w sieci zagraża porządkowi społecznemu; 40 % nastolatków uznaje te obrazy za „prawdziwy świat”.
- A
- A
- A
Patostreaming – igrzyska XXI wieku
Setki tysięcy nastolatków ogląda w sieci akty przemocy i seksualnego poniżania. Socjolożka UJ dr Justyna Kopczyńska wyjaśnia, jak patostreamerzy zarabiają na przekraczaniu granic i dlaczego prawo wciąż jest bezradne.Patostreamer – zysk z ludzkiej ciekawości
„Patostreaming monetyzuje ludzkie emocje” – podkreśla dr Justyna Kopczyńska. Na popularnych platformach wideo pojawiają się relacje pełne agresji, seksualnych upokorzeń i dewiacji. Eskalację napędzają mikroprzelewy, a rachunek bywa imponujący: „kilkanaście tysięcy złotych w zaledwie jedną noc”. Socjolożka odmawia nazywania tej działalności zawodem; widzi w niej raczej „łatwe, szybkie dochody kosztem przekraczania granic przyzwoitości”.
Eskalacja: 500 zł za kolejny krok
W jednej z najgłośniejszych transmisji internauta oferuje 500 zł za seks oralny wykonany pod stołem. Pieniądze wpływają w kilka sekund; znieczulona alkoholem studentka spełnia żądanie, a wydarzenie oglądają – on-line – jej rodzice i znajomi. „Granice akceptacji przesuwają się za drobne kwoty” – ocenia ekspertka. Widzowie oczekują stałego podbijania stawki: dziś ogolenie głowy za 50 zł, jutro poniżenie o dwie klasy poważniejsze za 150 zł.
Algorytmy podsuwają przemoc najmłodszym
Według danych NASK brutalne klipy trafiają na ekrany aż 60 % dorosłych i 80 % nastolatków. Połowa młodych odbiorców ogląda je regularnie, a 40% wierzy, że pokazują „prawdziwy świat”. Kopczyńska porównuje zjawisko do rzymskiej areny:
Kciuk w górę lub w dół decyduje, jak daleko można się posunąć. Publiczność chce więcej, a cyfrowy gladiator zyskuje, gdy łamie kolejne tabu.
Gdy „zgoda” paraliżuje interwencję
Ofiary transmisji są często odurzone alkoholem lub narkotykami. Mimo to służby pozostają bezsilne, jeśli uczestnicy deklarują dobrowolny udział. „Jeżeli obie strony wyraziły zgodę, wymiar sprawiedliwości jest bezradny” – komentuje socjolożka. W sprawie Jakuba W. zarzuty postawiono dopiero po wykazaniu wykorzystania seksualnego i bezprawnego rozpowszechniania nagiego wizerunku uczestniczek.
Prawna szara strefa
Polski Kodeks Karny wciąż nie definiuje patostreamingu jako przestępstwa. Śledczy mogą ścigać jedynie czyny towarzyszące, jak przemoc czy pornograficzne wykorzystanie nieletnich. Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje o nowe przepisy, lecz prace legislacyjne przeciągają się od lat. „Nie mamy narzędzi, by ustawowo zamknąć ten proceder” – stwierdza Kopczyńska, postulując stworzenie odrębnego typu czynu zabronionego.
Skutki społeczne: normalizacja dewiacji
Setki fanowskich stron odliczają dni do powrotu ulubionych patostreamerów, a młodzi widzowie uczą się, że przemoc i poniżenie są sposobem na popularność. „To realne zagrożenie dla bezpiecznego porządku społecznego” – ocenia badaczka. Jej zdaniem tylko szybka legislacja oraz edukacja medialna mogą zapobiec dalszemu przenoszeniu ekranowej brutalności do codziennego życia.
Komentarze (2)
Najnowsze
-
21:36
Na sygnale i dwóch kołach. Motoambulans wraca pod Tatry
-
20:10
Gdy historia wraca z hukiem. Widowisko w Sękowej zachwyciło widzów. ZDJĘCIA
-
20:09
Inscenizacja Bitwy pod Gorlicami w Sękowej
-
19:43
Jazzowa Wiosna w Zakopanem
-
19:02
Śmieci pod lupą urzędników. Efekt? Lepsza segregacja w Tuchowie
-
18:59
Puchar Polski w Futsalu Kobiet. Jagiellonki podejmą mistrzynie Polski!
-
18:15
Stryjeńska przyciąga tłumy. Tarnów przeżywa muzealny boom
-
17:23
Rozpędzona Puszcza nadal w grze o Ekstraklasę. Cenna wygrana ze Zniczem
-
16:46
Zderzenie dwóch motocyklistów w Laskowej. Jeden nie przeżył
-
15:52
Majówka wśród winnic. Region tarnowski zaprasza na dni otwarte
-
15:10
Zakopiańska Karta Turysty już działa. Są zniżki dla odwiedzających
-
14:38
Minister zapowiedziała zakup kolejnych e-busów do Morskiego Oka. Wozacy alarmują o łamaniu ustaleń
-
13:21
Jazzowa Parada W Zakopanem
-
13:20
Tarnów uczcił pamięć robotników poległych w 1923 roku
-
12:59
„Wiśta… Wio – Zwierzęta na wsi”. Sądecki skansen rozpoczął sezon letni
-
11:37
A4: zderzyły się samochód osobowy i motocykl. Utrudnienia
-
11:26
Przygotowania do Parady Jazzowej
-
11:07
Majowy weekend w Zakopanem zapowiada się wręcz wakacyjnie!
-
10:35
Majówka: Krupówki którymi da się swobodnie przejść.