Budynek Sądu Okręgowego w Krakowie, fot. Emilia Wietecha
🔹 Ruszył proces Janusza Szymika przeciw kurii krakowskiej
Mężczyzna, który jako dziecko miał być wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez byłego księdza Jana Wodniaka, domaga się od kurii 20 milionów złotych odszkodowania.
🔹 To ważny sprawdzian dla kardynała Grzegorza Rysia
Zdaniem Pauliny Model proces pokaże, czy deklarowana przez nowego metropolitę krakowskiego otwartość i troska o osoby skrzywdzone przełożą się na konkretne działania kurii.
🔹 Na razie nie ma sygnałów o ugodzie
Choć Janusz Szymik wielokrotnie deklarował gotowość do rozmów, kuria nie zaproponowała dotąd ugody. Publicystka zwraca uwagę na niepokojące sygnały płynące z otoczenia prawników reprezentujących kurię.
🔹 Wciąż brak przełomu w sprawie kościelnej komisji ds. nadużyć
Prace nad niezależną komisją badającą przypadki wykorzystywania seksualnego w Kościele trwają, ale nadal nie wiadomo, kto będzie nią kierował i kiedy rozpocznie faktyczną działalność.
Krakowski Kościół staje przed jedną z najważniejszych prób ostatnich lat
15 czerwca przed Sądem Okręgowym w Krakowie rozpoczął się proces z powództwa byłego ministranta z Międzybrodzia Bialskiego przeciwko Archidiecezji Krakowskiej. Janusz Szymik domaga się 20 milionów złotych odszkodowania za krzywdy, których miał doznać ze strony byłego księdza Jana Wodniaka.
To nie tylko kolejna sprawa dotycząca odpowiedzialności Kościoła za wykorzystywanie seksualne małoletnich. Dla wielu obserwatorów będzie on również sprawdzianem wiarygodności nowego metropolity krakowskiego kardynała Grzegorza Rysia. Czy deklaracje o otwartości, dialogu i stawaniu po stronie osób skrzywdzonych znajdą odzwierciedlenie w działaniach instytucji, którą kieruje?
Zdaniem publicystki chrześcijańskiej i antropolożki religii Pauliny Model właśnie teraz krakowski Kościół staje przed jedną z najważniejszych prób ostatnich lat.
Nie tylko proces o pieniądze
To jedna z najgłośniejszych spraw związanych z wykorzystywaniem seksualnym w polskim Kościele. Paulina Model podkreśla, że w tej sprawie stawką nie są wyłącznie pieniądze.
Wiem, że mimo spotkania z kardynałem Rysiem kuria do tej pory nie zaproponowała ugody ani żadnych negocjacji. A przecież Janusz Szymik wielokrotnie mówił publicznie, że jest na taką rozmowę otwarty. Nie chodzi wyłącznie o pieniądze. Chodzi również o dostrzeżenie krzywdy i odpowiednie nazwanie tego, co się wydarzyło.
Ekspertka zwraca uwagę, że właśnie sposób potraktowania osoby pokrzywdzonej może stać się najważniejszym elementem całego procesu.
Kardynał Ryś przed najpoważniejszym testem
Objęcie archidiecezji krakowskiej przez kardynała Grzegorza Rysia było przez wielu komentatorów postrzegane jako symbol nowego otwarcia. Metropolita od początku swojej posługi wysyłał sygnały większej otwartości niż jego poprzednicy.
Jak zauważa Paulina Model, dotychczas były to jednak przede wszystkim działania mniej konfliktowe.
Kardynał Ryś wykonuje szereg gestów, otwiera pewne przestrzenie dialogu, rozmawia z ludźmi, uruchamia różne procesy. To są ważne sygnały. Ale teraz mamy sytuację, która konfrontuje różne interesy. Z jednej strony jest wizerunek Kościoła otwartego i wrażliwego na osoby skrzywdzone, a z drugiej strony interesy prawników i administracji kurialnej. To już nie jest kwestia symbolicznych gestów.
Dlatego właśnie proces Szymika określa jako najważniejszy sprawdzian nowego metropolity.
To będzie duże napięcie pomiędzy tym, jak kardynał Ryś prezentuje się publicznie, a tym, czego mogą oczekiwać prawnicy kurii. Żeby ta sprawa została dobrze przeprowadzona, te interesy muszą być spójne. I właśnie dlatego jest to tak ważny test.
Słowa muszą spotkać się z czynami
Ekspertka nie ukrywa, że dostrzega różnicę pomiędzy obecnym kierownictwem archidiecezji a poprzednimi władzami Kościoła w Krakowie.
Przypomina, że kardynał Ryś spotkał się osobiście z Januszem Szymikiem, czego wcześniej nie zrobił ani arcybiskup Marek Jędraszewski, ani kardynał Stanisław Dziwisz.
Jednocześnie zaznacza, że samo spotkanie nie rozwiązuje problemu.
To jest dobry znak, ale proces dopiero się rozpoczął. Na razie nie ma propozycji ugody. Dochodzą też informacje o działaniach pełnomocników kurii, które niekoniecznie budują atmosferę zaufania. Dlatego pytanie pozostaje aktualne: czy kuria będzie bronić przede wszystkim prawdy, czy przede wszystkim pieniędzy i instytucji?
Według Model właśnie odpowiedź na to pytanie zdecyduje o społecznej ocenie całej sprawy.
Kościół przez lata próbował chronić swoje dobre imię. Tymczasem okazało się, że prawdziwe dobre imię buduje się wtedy, gdy staje się po stronie prawdy i osób skrzywdzonych. To jest lekcja, którą Kościół w wielu krajach musiał już odrobić.
Komisja, na którą wszyscy czekają
Rozmowa dotyczyła również prac nad niezależną komisją badającą przypadki wykorzystywania seksualnego w Kościele. Mimo kolejnych zapowiedzi jej działalność wciąż nie ruszyła na dobre.
Prace formalnie trwają, ale nadal nie wiemy, kto będzie kierował komisją i jaki będzie jej ostateczny skład. Dla wielu osób, które czekają na wyjaśnienie tych spraw, jest to po prostu rozczarowujące.
Paulina Model nie ukrywa, że proces zmian w polskim Kościele postępuje bardzo wolno.
Z jednej strony mamy ludzi autentycznie zaangażowanych w walkę z pedofilią i wspieranie osób pokrzywdzonych. Z drugiej strony są środowiska, które nie widzą potrzeby zmian. Dlatego ten proces jest tak nierówny. Czasami impuls idzie z samej góry, ale nie dociera niżej. Czasami zmiana rodzi się oddolnie, ale nie znajduje wsparcia instytucji.
Sprawa większa niż jeden proces
Choć proces Janusza Szymika dotyczy konkretnych wydarzeń i konkretnych osób, jego znaczenie wykracza daleko poza salę sądową.
To sprawa, która może pokazać, czy polski Kościół rzeczywiście jest gotowy na rozliczenie z własną przeszłością. Dla kardynała Grzegorza Rysia będzie to z kolei okazja do udowodnienia, że deklarowana otwartość nie kończy się na słowach.
Jak podkreśla Paulina Model, właśnie dlatego oczy wielu wiernych, osób skrzywdzonych i opinii publicznej zwrócone są dziś na Kraków.