-
Ryby odczuwają ból – badania są jednoznaczne, ale wciąż pojawiają się opinie zaprzeczające.
-
Brak empatii wobec zwierząt jest konsekwencją wielowiekowych kulturowych hierarchii, które stawiają człowieka ponad innymi istotami.
-
Przemoc wobec zwierząt nie jest zjawiskiem odizolowanym – badania pokazują jej związki z przemocą wobec ludzi.
-
Ochrona zwierząt wymaga zarówno edukacji od najmłodszych lat, jak i skutecznych przepisów prawa.
-
W Krakowie trwają prace nad powołaniem ekostraży, która ma lepiej dokumentować przestępstwa i wspierać organy ścigania.
- A
- A
- A
Dlaczego krzywdzimy zwierzęta? Kulturowe źródła obojętności
„Najpierw się skatuje kota, potem skatuje się dziecko, potem skatuje się drugiego człowieka” – mówi prof. Joanna Hańderek w rozmowie z Radiem Kraków, podkreślając, że przemoc wobec zwierząt jest początkiem spirali obojętności i przemocy wobec ludzi.Ryby i cierpienie – nauka nie ma wątpliwości
Choć w przestrzeni publicznej wciąż pojawiają się opinie, że ryby nie odczuwają bólu, badania naukowe wskazują coś zupełnie innego. Jak przypomina prof. Joanna Hańderek, filozofka i etyczka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, karpie poddane doświadczeniom związanym z haczykiem wędkarskim potrafią pamiętać traumatyczne zdarzenie przez wiele miesięcy. Mają receptory bólu zlokalizowane na pyszczku, a ich cierpienie przejawia się w inny sposób niż u ssaków.
„Porażające są słowa, że ryby nie czują bólu” – mówiła profesor w Radiu Kraków. Jej zdaniem takie tezy są nie tylko nieprawdziwe, ale również groźne, bo usprawiedliwiają brak empatii wobec zwierząt.
Etyka jako zobowiązanie
Filozofka zwróciła uwagę, że w przypadku niepewności co do zdolności odczuwania bólu powinniśmy kierować się zasadą ostrożności. Brak pewności nie może być wymówką – wręcz przeciwnie, obliguje nas do szczególnej uważności. Hańderek porównała to do sytuacji osób w śpiączce: choć nie mamy pełnej wiedzy o ich stanie, otaczamy je szacunkiem i nie narażamy na cierpienie. Jej zdaniem właśnie na tym polega etyka – na poszerzaniu horyzontów moralnych i wykraczaniu poza utarte schematy.
Dziedzictwo kultury i języka
Brak empatii wobec zwierząt nie wziął się znikąd. Zdaniem badaczki to efekt wielowiekowej tradycji europejskiej, w której ukształtowała się hierarchia bytów – od istot transcendentnych, przez człowieka, po zwierzęta i rośliny. Humanizm, koncentrując się na człowieku, oderwał go od reszty przyrody.
Jesteśmy ciałem pośród ciał, zwierzęciem pośród zwierząt
– przypomina Hańderek.
Także język wzmacnia te schematy. Słowo „człowiek” brzmi dumnie, podczas gdy określenie „zwierzę” często ma wydźwięk pogardliwy, sprowadzając inne istoty do istot gorszego rodzaju.
Od zwierząt do ludzi – ciąg przemocy
Badania psychologiczne potwierdzają, że krzywdzenie zwierząt wiąże się z późniejszą przemocą wobec ludzi. Profesor przywołała przykłady przemocy domowej i polowań, które pokazują, jak łatwo urzeczowienie zwierząt osłabia empatię i prowadzi do obojętności. Osoby znęcające się nad rodziną często wcześniej znęcały się nad zwierzętami.
Problem ten dotyczy także dzieci – gdy zmusza się je do uczestniczenia w polowaniach czy innych praktykach, których same nie chcą, doświadczają traumy. Brak reakcji dorosłych na ten sprzeciw dodatkowo utrwala obojętność wobec cierpienia.
Edukacja i prawo muszą iść w parze
Zdaniem prof. Hańderek rozwiązania powinny łączyć dwa filary: edukację i skuteczne prawo. Ekoetyka – jak podkreśla – powinna pojawić się już w szkołach podstawowych. To ona może kształtować wrażliwość najmłodszych i budować empatię na przyszłość.
Jednocześnie w przypadku brutalnych aktów przemocy wobec zwierząt niezbędne są surowe kary. Filozofka przypomina, że obojętność wobec cierpienia zwierząt prowadzi do obojętności wobec cierpienia ludzi. „Najpierw skatuje się kota, potem skatuje się dziecko, potem skatuje się drugiego człowieka” – ostrzegała.
Kraków: ekostraż dla zwierząt
W rozmowie pojawił się także wątek rozwiązań lokalnych. Profesor poinformowała, że w Komisji Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa trwają prace nad powołaniem ekostraży. Jej zadaniem ma być skuteczniejsze dokumentowanie przestępstw wobec zwierząt i wspieranie policji w działaniach.
Empatia ponad polityką
Choć w debacie publicznej empatia wobec zwierząt bywa traktowana jako element sporu politycznego, Hańderek przekonuje, że nie powinna być przypisana do żadnej opcji. W Radzie Miasta – jak mówi – zasiadają osoby empatyczne z różnych środowisk, co daje szansę na wspólne działania.
„Komentarze zawsze będą różne, bo taką mamy demokrację i bardzo dobrze. Im więcej o tym mówimy, tym większa jest szansa, żeby jednak pewne drzwi naszej świadomości otwierać” – podsumowała.
Komentarze (3)
Najnowsze
-
22:30
Krakowski szmelcownik czyli skrobaczki do butów, dzwonki i judasze
-
21:19
Turystyka w Tatrach: więcej obaw o inflację niż o brak gości z Arabii
-
19:47
Dwie dziewczynki z Tarnowa wyróżnione przez straż pożarną za wzorową reakcję w sytuacji zagrożenia
-
18:35
Nowa droga Chrzanów–Trzebinia wciąż zamknięta. Czeka na zgodę na przejazd kolejowy
-
17:50
Dlaczego warto wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych?
-
17:44
Melancholia północy i rytmy południa. Noren miesza różne światy.
-
17:23
Koncepcja Tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej miała być poprawiona od pół roku. Zmian jak nie było, tak nie ma
-
16:46
Historyczny sukces: krakowska drużyna awansowała do finału Ligi Mistrzów w goalballu!
-
15:40
Grupa Azoty wstrzymuje nowe zamówienia. Powodem konflikt na Bliskim Wschodzie
-
15:03
Purimspiel czyli jak powstał teatr żydowski
-
14:50
Niedźwiedź już na szlaku. W Beskidzie Sądeckim pojawiły się świeże tropy
-
14:04
Marzec w Krakowie miesiącem kobiet
-
13:39
Dzień Kobiet inaczej. Warsztaty nie tylko dla kobiet
-
13:35
13. Festiwal Krakowska Wiosna Wiolonczelowa
-
13:32
Tragiczny wypadek w Krakowie. Nie żyje rowerzystka
-
13:10
Bliski Wschód a polskie portfele. Jak długo potrwa niepewność?
-
13:03
Historyczna perełka spod Tarnowa. To może być drugi taki sztylet w Polsce