Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

Ada Palka: Rusz się w nowym roku!

  • Rusz się!
  • date_range Sobota, 2020.01.04 08:35 ( Edytowany Poniedziałek, 2021.05.31 23:38 )
Na początek nowego roku proponujemy Wam... rozmowę motywacyjną. Ada Palka, trenerka i biegaczka opowie dlaczego początek roku jest dobrym momentem, żeby "wziąć się za siebie" (choć to wydaje się oczywiste) i co zrobić, by wytrwać w postanowieniu i żeby nikt się nie śmiał, że "nowy rok, nowy/a ja" znów nie wyszło.

fot. Maciej Skowronek

 

- Każdy moment jest dobry, żeby wziąć się za siebie, ale początek roku szczególnie, bo mamy postanowienia noworoczne - mówi Ada - To jest dobry moment, aby porzucić tłuste jedzenie, które spożywaliśmy w czasie świąt i żeby zagospodarować na nowo nasz czas i znaleźć go na regularną aktywność fizyczną.

Ale z drugiej strony, jak się nie wytrwa w postanowieniu, to jest poczucie większej porażki.

- Możliwe, że tak, ale przecież mamy dużo czasu! Jeśli zaczniemy od początku roku i zaczniemy to z głową przede wszystkim. Ja powtarzam wszystkim podopiecznym: ty nic nie musisz, tylko możesz. Jeśli uzmysłowimy sobie, że coś możemy zrobić i robimy to dla siebie, a nie dla innych czy na pokaz, że robimy to po to, aby się lepiej czuć, zdrowiej funkcjonować, efektywniej pracować, to wtedy to ma sens. Wtedy utrzymujemy to postanowienie, że chcemy zmienić coś w swoim życiu. Jeśli zmienimy 10 procent, to już to jest duży skok to przodu i ta motywacja będzie utrzymana. Starajmy się kompleksowo podejść do tej zmiany, Skonsultujmy się z fizjoterapeutą, zróbmy sobie badania kontrolne: badania krwi, moczu, polecam też cholesterol i cukier. To jest miarodajne dla trenera, który zaczyna przygodę ze swoim podopiecznym. Wtedy wie, co ma robić, jakie są przeciwskazania, jak to wszystko zaplanować, żeby motywacja była utrzymana i żeby były efekty.

Czyli nie od razu na siłownię...

Można oczywiście, ale wtedy nie należy zaczynać od bardzo skomplikowanych ćwiczeń. Ja polecam wszystkim na początek pójście na bieżnię, na rowerek, albo na solidny spacer. Takie dwa tygodnie adaptacji. A jeśli ktoś chce od razu zacząć przygodę z siłownią albo z jakąkolwiek inną aktywnością, to polecam jednak skonsultować się z trenerem. Wiadomo że nie każdego stać na regularną pracę z trenerem personalnym, bo to jednak jest usługa premium, ale wychodzę z założenia, że jeżeli od początku będziemy to robili z głową, od początku będziemy wiedzieć jak technicznie uchwycić trening, a trener nam pokaże, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia, to ten trening będzie miał sens i będzie dostosowany do naszych możliwości.

Czy wy, trenerzy, macie na początku roku większy ruch, jeśli chodzi o podopiecznych?

Są trzy takie momenty: pierwsze to koniec starego roku i początek nowego, kiedy są postanowienia noworoczne, drugi moment to tak zwany okres bikini, kiedy ludzie chcą dobrze wyglądać na urlopie i trzeci - przed zimą, kiedy dzieci już idą do szkoły i ma się więcej czasu, czyli okolice października. W pierwszych dwóch tygodniach stycznia tych osób jest najwięcej, a potem systematycznie coraz mniej, coraz mniej...

Właśnie miałem pytać czy się wykruszają...

Wykruszają się, ale to wynika z tego, że nie mają dobrego planu na siebie. Nie wiedzą, co ze sobą zrobić, trening zaczyna się nudzić, nie widzą efektów - a efekt, taki malutki, przychodzi najwcześniej po miesiącu.

To lepiej małymi kroczkami, czy od razu zapewnić sobie solidny trening?

Swoimi kroczkami. Dostosujmy trening do swoim możliwości i chęci. Nastawienie jest kluczem do sukcesu. Jeśli aktywność sprawia nam przyjemność, jeśli czerpiemy energię do codziennego funkcjonowania, to już jest 60 procent sukcesu.

Może lepiej nie myśleć o efektach tylko po prostu o przyjemności z ćwiczeń?

Zacznijmy od aktywności, którą lubimy. Jeżeli nie lubisz biegać, to nie biegaj. Jeśli lubisz rower, rolki, to skorzystaj z tego. Jeśli nie lubisz treningu siłowego, to skorzystaj ze strefy wolnych ciężarów, gdzie można sobie wziąć mniejsze obciążenie, taśmę, TRX-a. Można iść na zajęcia grupowe, jeśli się nie chce mieć osobistego trenera. Możliwości jest wiele, ale wracamy do najważniejszego stwierdzenia - konsekwencja i systematyczność. To jest podstawa.

A może warto sobie też stawiać cele? Na przykład udział w zawodach?

To jest idealne rozwiązanie. Przygotowujemy się konkretnie do realizacji celu. A po nim mogą być kolejne. Ja na początek zawsze polecam udział w zawodach biegowych

Chyba że ktoś nie lubi biegać.

To może zawsze przejść trasę, albo są też runmageddony, spartan race i inne. Bierzmy udział w zawodach i angażujmy też do aktywności fizycznej nasze rodziny. Będziemy się dzielić z rodziną tym, co ważne, czyli zdrowe i aktywne życie


Rozmawiał Maciej Skowronek

 

 

- Każdy moment jest dobry, żeby wziąć się za siebie, ale początek roku szczególnie, bo mamy postanowienia noworoczne - mówi Ada - To jest dobry moment, aby porzucić tłuste jedzenie, które spożywaliśmy w czasie świąt i żeby zagospodarować na nowo nasz czas i znaleźć go na regularną aktywność fizyczną.

Ale z drugiej strony, jak się nie wytrwa w postanowieniu, to jest poczucie większej porażki.

- Możliwe, że tak, ale przecież mamy dużo czasu! Jeśli zaczniemy od początku roku i zaczniemy to z głową przede wszystkim. Ja powtarzam wszystkim podopiecznym: ty nic nie musisz, tylko możesz. Jeśli uzmysłowimy sobie, że coś możemy zrobić i robimy to dla siebie, a nie dla innych czy na pokaz, że robimy to po to, aby się lepiej czuć, zdrowiej funkcjonować, efektywniej pracować, to wtedy to ma sens. Wtedy utrzymujemy to postanowienie, że chcemy zmienić coś w swoim życiu. Jeśli zmienimy 10 procent, to już to jest duży skok to przodu i ta motywacja będzie utrzymana. Starajmy się kompleksowo podejść do tej zmiany, Skonsultujmy się z fizjoterapeutą, zróbmy sobie badania kontrolne: badania krwi, moczu, polecam też cholesterol i cukier. To jest miarodajne dla trenera, który zaczyna przygodę ze swoim podopiecznym. Wtedy wie, co ma robić, jakie są przeciwskazania, jak to wszystko zaplanować, żeby motywacja była utrzymana i żeby były efekty.

Czyli nie od razu na siłownię...

Można oczywiście, ale wtedy nie należy zaczynać od bardzo skomplikowanych ćwiczeń. Ja polecam wszystkim na początek pójście na bieżnię, na rowerek, albo na solidny spacer. Takie dwa tygodnie adaptacji. A jeśli ktoś chce od razu zacząć przygodę z siłownią albo z jakąkolwiek inną aktywnością, to polecam jednak skonsultować się z trenerem. Wiadomo że nie każdego stać na regularną pracę z trenerem personalnym, bo to jednak jest usługa premium, ale wychodzę z założenia, że jeżeli od początku będziemy to robili z głową, od początku będziemy wiedzieć jak technicznie uchwycić trening, a trener nam pokaże, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia, to ten trening będzie miał sens i będzie dostosowany do naszych możliwości.

Czy wy, trenerzy, macie na początku roku większy ruch, jeśli chodzi o podopiecznych?

Są trzy takie momenty: pierwsze to koniec starego roku i początek nowego, kiedy są postanowienia noworoczne, drugi moment to tak zwany okres bikini, kiedy ludzie chcą dobrze wyglądać na urlopie i trzeci - przed zimą, kiedy dzieci już idą do szkoły i ma się więcej czasu, czyli okolice października. W pierwszych dwóch tygodniach stycznia tych osób jest najwięcej, a potem systematycznie coraz mniej, coraz mniej...

Właśnie miałem pytać czy się wykruszają...

Wykruszają się, ale to wynika z tego, że nie mają dobrego planu na siebie. Nie wiedzą, co ze sobą zrobić, trening zaczyna się nudzić, nie widzą efektów - a efekt, taki malutki, przychodzi najwcześniej po miesiącu.

To lepiej małymi kroczkami, czy od razu zapewnić sobie solidny trening?

Swoimi kroczkami. Dostosujmy trening do swoim możliwości i chęci. Nastawienie jest kluczem do sukcesu. Jeśli aktywność sprawia nam przyjemność, jeśli czerpiemy energię do codziennego funkcjonowania, to już jest 60 procent sukcesu.

Może lepiej nie myśleć o efektach tylko po prostu o przyjemności z ćwiczeń?

Zacznijmy od aktywności, którą lubimy. Jeżeli nie lubisz biegać, to nie biegaj. Jeśli lubisz rower, rolki, to skorzystaj z tego. Jeśli nie lubisz treningu siłowego, to skorzystaj ze strefy wolnych ciężarów, gdzie można sobie wziąć mniejsze obciążenie, taśmę, TRX-a. Można iść na zajęcia grupowe, jeśli się nie chce mieć osobistego trenera. Możliwości jest wiele, ale wracamy do najważniejszego stwierdzenia - konsekwencja i systematyczność. To jest podstawa.

A może warto sobie też stawiać cele? Na przykład udział w zawodach?

To jest idealne rozwiązanie. Przygotowujemy się konkretnie do realizacji celu. A po nim mogą być kolejne. Ja na początek zawsze polecam udział w zawodach biegowych

Chyba że ktoś nie lubi biegać.

To może zawsze przejść trasę, albo są też runmageddony, spartan race i inne. Bierzmy udział w zawodach i angażujmy też do aktywności fizycznej nasze rodziny. Będziemy się dzielić z rodziną tym, co ważne, czyli zdrowe i aktywne życie


Rozmawiał Maciej Skowronek

 

Wyślij opinię na temat artykułu

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy

Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na  Facebooku  oraz  Twitterze

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię