Kilka dni temu zadałem to pytanie przedstawicielowi Konfederacji, dziś powtórzę je panu. Czy może nie nadszedł już czas, by polska prawica wstała z kolan, przyznała się do błędu i przestała wiernopoddańczo odnosić się do Donalda Trumpa, zamiast opierać politykę zagraniczną na polityku tak chwiejnym, narcystycznym i z tak wielkimi problemami kognitywnymi?
- Zadaje pan w programie na kilka minut pytanie ws. geopolityki. USA to światowe mocarstwo. Oni decydują o handlu, bezpieczeństwie. W Polsce jest 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy. To gwarancja naszego bezpieczeństwa. Unikałbym takich komentarzy, co Trump zrobił. USA to supermocarstwo. Oni decydują o losach świata. W tych rozmowach niestety nie ma Europy. To, co dziś powiedział prezydent Trump, jutro może powiedzieć inaczej. To negocjator. On prowadzi światowe negocjacje. Jego celem jest zbudowanie mocnej pozycji USA w relacjach z Chinami i Rosją. On prowadzi spójną politykę, która często jest zgodna z naszą racją stanu. Ja bym się skupił na geopolityce, nie na tym, co dziś powiedział Trump. Ważna jest polityka USA, która jest powadzona spójnie i konsekwentnie.
Czyli daje mu pan prawo do tego, żeby nas obrażał bez żadnych konsekwencji?
- Donald Trump nie obraża Polaków. Lubi nas i nas ceni. On pracuje z wieloma Polakami. Trump jest wybitnym negocjatorem, który tak zbudował swoją potęgę biznesową i polityczną. Dziś on decyduje o świecie. On ustawia Indie, Chiny i Europę. Obserwujmy, w jakim kierunku idą jego ruchy, nie komentujmy bieżących wypowiedzi. To element strategii negocjacji prezydenta Trumpa.
Rzecz w tym, że inni przywódcy europejscy komentują te bieżące wypowiedzi. Chodzi w tej chwili o tę ostatnią, którą zacytuję dokładnie. To jest o sojusznikach z NATO „Powiedzą, że wysyłali wojska do Afganistanu lub tam i tam. I tak było, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”. No i Giorgia Meloni, premierka Włoch, natychmiast napisała, że jest zszokowana, że to słowa niedopuszczalne. Brytyjski premier Keir Starmer uznał wypowiedź za obraźliwą i skandaliczną. To też dokładny cytat. Natomiast prezydent polski Karol Nawrocki stwierdził, że Trump to na pewno nie miał na myśli Polski. Co to jest, jeśli nie serwilizm w wersji master, udawanie, że deszcz pada, jak dzieje się coś innego?
- Polska, jak wiele krajów NATO, wspierała misje USA na świecie.
W samym Afganistanie zginęły 44 osoby.
- Tak. Dzisiaj USA wspiera bezpieczeństwo Polski. USA płaci od dekad za bezpieczeństwo Polski i Europy. Europa za to nie płaciła.
To jest nieprawda. Płaciła, tylko za mało.
- Właśnie. Za mało. Jak dziś Europa jest traktowana na świecie? To wynik wygodnictwa elit europejskich, którzy nie budowali bezpieczeństwa. Jak jest Europa traktowana przez USA? To wynik poddania się ideologiom, promowania różnych ideologii, nie stąpania po ziemi i myślenia o gospodarce i bezpieczeństwie. To problem całej Europy.
Właśnie po tych wypowiedziach, które ja zacytowałem, reakcja z Waszyngtonu była. Donald Trump natychmiast zaczął opowiadać, jakimi wspaniałymi, cudownymi, w ogóle niepokonanymi żołnierzami są Brytyjczycy i jak bardzo przyczynili się do sukcesów Ameryki na wielu frontach świata. O Polakach tak nie mówił.
- Ja bym się skupił na obserwowaniu ruchów USA na świecie i zmuszaniu Europy, żeby nie było tu konfrontacji, ale dopasowanie się do strategii USA. Trzeba ograniczyć Rosję, Chiny i Iran. Te autokracje zagrażają Europie. Oni wspierają wojnę, która się toczy za naszymi granicami. Polska nie leży tam, gdzie Hiszpania, Wielka Brytania, Niemcy i Francja. Musimy myśleć o naszych interesach, nie wpisywać się w chór krytyków Trumpa. To nie jest w naszym interesie strategicznym.
W naszym interesie strategicznym jest przyjmowanie poleceń od ambasadorów amerykańskich? Nie tak dawno temu, w ubiegłym roku, poseł PiS Dariusz Stefaniuk publicznie mówił, że Andrzej Duda zawetował Lex TVN i inne ustawy na polecenie amerykańskiej ambasador Georgette Mosbacher. Czy to wynika z tego, że Polska jest jakby półkolonią amerykańską w Europie?
- Co dziś robi polski rząd? Polska jest półkolonią berlińsko-brukselską.
Czyli za państwa czasów była półkolonią amerykańską?
- Nie. USA jest dzisiaj gwarantem naszego bezpieczeństwa. Amerykańscy żołnierze są w bazach w całej Polsce. Pan tego nie widzi? Pan jest ślepy?
Europejscy też przecież.
- Nie wierzę, że Hiszpanie i Portugalczycy będą umierali za Polskę.
Donald Trump też nie wierzy, że przyszłaby Europa na pomoc Stanom w przypadku artykułu 5. Właściwie jedyny raz, kiedy ten artykuł został użyty, został użyty przez Stany i Europa - w tym Polska - przyszła na pomoc.
- USA prowadzi konsekwentną politykę osłabiania wpływów Rosji na świecie. USA nakłada sankcje na kraje, które z Rosją współpracują, jak Indie. Takiej polityki nie prowadzi Europa. To przykre. Europa pomaga Ukrainie, ale współpracuje z Brazylią choćby. Brazylia kupuje ropę i nawozy z Rosji. Europa nie jest konsekwentna. Polacy to widzą. Politycy europejscy myślą o swoich interesach, nie o bezpieczeństwie Europy i Polski.
Wracając jeszcze do tych ambasadorów amerykańskich, Krzysztof Bosak, człowiek, którego wielokrotnie Jarosław Kaczyński nazywał swoim przyszłym potencjalnym koalicjantem, opublikował taki wpis, w którym stwierdził, że „nowy ambasador USA w Polsce dał jakieś przesłanie liderom PiS w sprawie Grzegorza Brauna” i w związku z tym PiS zaczął bardzo ostro Brauna krytykować. Czy to jest dalszy ciąg tej polityki Andrzeja Dudy?
- Polacy to dumny naród. Ja nie przyjmuję narracji, że jakiś ambasador daje nam wytyczne. Jak się panoszy jednak niemiecki ambasador? On twierdzi, że Polsce reparacje się nie należą. O to się pan nie pyta. Co panu zrobił Trump i Tom Rose, ambasador? Dlaczego pan nie atakuje ambasadora Niemiec, który robi, co chce?
Akurat ambasador amerykański wyprostował słowa Donalda Trumpa, twierdząc, że Polacy to jednak troszkę pomagali i ginęli na frontach różnych wojen, czego nie zrobił sam Donald Trump. Ja chciałem tylko zapytać o podległość partii Prawa i Sprawiedliwość wobec ambasadora amerykańskiego. Już nawet nie prezydenta, tylko ambasadora.
- Niech pan nie żartuje. Nie ma podległości.
Ale to zarzuca wam Krzysztof Bosak, współszef Konfederacji.
- Jesteśmy w wolnym kraju. Bosak może mówić, co chce. Donald Tusk i PO to formacja zewnętrzna, realizująca interesy Berlina i Brukseli. My myślimy o bezpieczeństwie Polski i Polaków. Na dzień dzisiejszy nie ma innego kraju na świecie, którego bałaby się Rosja. Putin boi się tylko USA, boi się Trumpa. Pan ma tego świadomość? Dlaczego pan skubie Trumpa i USA? Niech pan się opanuje.
Wydaje mi się, że w ostatnich dniach nie ma nic ważniejszego niż Trump i Ameryka. O Radę Pokoju chciałem jeszcze zapytać, do której Donald Trump zaprosił Łukaszenkę i Putina. Zaprosił też Karola Nawrockiego. Powinniśmy do niej wstąpić?
- Polska powinna siedzieć przy stole w każdym formacie, gdzie jest mowa o naszych interesach. Nic o nas bez nas. Dlatego fatalnie jest, gdy Donald Tusk jest ignorowany przez USA.
Karol Nawrocki nie jest. Jesteśmy reprezentowani.
- Prezydent powinien uczestniczyć w formatach, gdzie jest mowa o Europie. Musimy być przy stole, gdy się mówi o przyszłości kontynentu.
Ale jeśli przy tym stole jest tylko jeden szef, który jest nieodwoływalny, ma zawsze rację, decyduje o wszystkim i nawet o tym, kto będzie jego następcą, a rządzić tym formatem ma dożywotnio?
- Niech pan traktuje słuchaczy poważnie.
Przecież to wszystko jest w statucie tej Rady Pokoju.
- Dziś USA to supermocarstwo. Oni decydują, jaki będzie przyszły podział świata.
Czyli Donald Trump dożywotnio, nawet po tym, jak przestanie być prezydentem, a potem ktoś, kogo on wyznaczy.
- Trump rządzi ponad rok. Nie przeszkadza panu, że Putin rządzi z 25 lat, a Xi Jinping z 30? To panu nie przeszkadza? Niech pan jakieś relacje tu złapie.
Donald Trump tworzy Radę Pokoju, w której będzie rządził dożywotnio, jak król i jeszcze wyznaczy swojego następcę. To jest w statucie rady. Jeszcze o Dominika Tarczyńskiego chciałem zapytać, po tym zdarzeniu w Stanach. Dzisiaj tak się złożyło, że o Stanach dużo rozmawiamy. Po tym zdarzeniu, czyli po zamordowaniu - 10 albo 11 strzałów - 37-letniego pielęgniarza, pana kolega z Parlamentu Europejskiego i Prawa i Sprawiedliwości napisał: „Dobra robota ICE” i dodał skrót FAFO, którego dosłownie przetłumaczyć nie mogę, bo jest wulgarny, ale znaczy mniej więcej tyle, że jak będziecie podskakiwać, to się przekonacie. Panu się podoba taka retoryka pana Tarczyńskiego?
- Podczas tej rozmowy pan mnie pyta tylko o PiS, Trumpa. Nie mówimy o Małopolsce. Dlaczego pan nie pyta o SOR-y, porodówki zamykane?
Jest pan europosłem. Zajmuje się pan polityką międzynarodową.
- Ale jestem wybrany w Małopolsce.
Czyli nie skomentuje pan słów Tarczyńskiego?
- To Radiu Kraków, nie Radio Bruksela. Niech pan zajmuje się Małopolską, dlaczego są zamykane porodówki. Dlaczego rząd likwiduje połączenia kolejowe na przykład „szprychę numer 7”, łączącą Kielce z Tarnowem i Nowym Sączem? To pana nie interesuje.