Policja po przybyciu na miejsce zastała mężczyznę na jednym z balkonów. Funkcjonariusze udali się do mieszkania, w którym znajdowała się jedna z najemczyni mieszkania.
Porozmawialiśmy i ustaliliśmy, że osoby się znają. Ostatecznie ukaraliśmy 36-latka mandatem karnym za zakłócanie porządku publicznego
- tłumaczy Kamil Wójcik z tarnowskiej policji. Jak dodaje, mężczyzna był trzeźwy.
Na miejscu, oprócz policji, była także straż pożarna i karetka pogotowia - na wypadek, gdyby "wspinacz" nie mógł zejść z balkonu i potrzebował pomocy. Na szczęście udało mu się zejść bez problemów.
Policja na razie nie ujawnia motywów działania 36-latka.