Zdaniem radnego Seweryna Partyńskiego, miejska spopielarnia zwłok zapewniłaby np. większą kontrolę nad wyborem lokalizacji do jej budowy.
- Miasto dysponuje takim zasobem działek, co pozwoli po konsultacjach ulokować spopielarnię w miejscu właśnie odpowiednim dla mieszkańców. - mówi.
Partyński złożył projekt uchwały intencyjnej do prezydenta o rozważenie takiej inwestycji. Jak jednak dodaje, traktuje to jako wstęp do dyskusji i konsultacji społecznych, które są niezbędne.
Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny ma kilka wątpliwości.
- Jest to działalność typowo komercyjna. Pytanie, w ilu jeszcze tego typu obszarach miasto powinno się pojawiać, gdzie rynek nie domaga - podkreśla.
Prezydent dodaje, że zleci miejskim spółkom rozeznanie tematu, czy byłby opłacalny dla nich pod kątem biznesowym. Bo to też wiązałoby się z rozszerzeniem działalności spółki. Budowa miejskiej spopielarni zwłok mogłaby kosztować około 3 milionów złotych.
W okolicy Tarnowa nie ma spopielarni zwłok. Najbliższe są w Mielcu, Krakowie i Rzeszowie. Coraz więcej tarnowian jest zainteresowanych z kolei kremacjami. Z danych Miejskiego Zarządu Cmentarzy, obecnie około 40 procent pogrzebów to pochówki urnowe.