Podejrzewany od początku przez policjantów wypierał się wszystkiego, stróże prawa nie dali mu jednak wiary. Po skrupulatnych oględzinach, część skradzionych przedmiotów znaleźli w jego piwnicy. Odnalezienie skradzionych przedmiotów było podstawą do przeszukania mieszkania i samochodu, w którym odnaleziono pozostałe elektronarzędzia i narzędzia. Łączna suma strat wyniosła niemalże 6000 złotych.
Złodziej został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Przestępstwo to jest określone w kodeksie karnym w artykule 279 i zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. 37-latek będzie odpowiadał przed tarnowskim sądem z wolnej stopy.