"Po pierwsze to jest zwiększenie naszego bezpieczeństwa. Po drugie to ciepło odpadowe będzie generowało energię bardziej przyjazną środowisku. I to jest deklaracja współpracy na najbliższe lata, bo wiadomo, że Grupy Azoty musi wykonać pewne inwestycje związane z przesyłem ciepła. My kończymy swoją inwestycje i od 2022 roku już będziemy mieli zwiększone bezpieczeństwo energetyczne. I będziemy mieli bardziej "zielone ciepło". I to co miasto będzie otrzymywało od Azotów, to jest dużo wyższa wartość jeżeli chodzi o moc" - podkreśla pełniący obowiązki prezesa MPEC Piotr Augustyński.
Wysokość stawki, którą MPEC będzie płacił za zwiększony pobór ciepła z Grupy Azoty nie została jeszcze zatwierdzona przez Urząd Regulacji Eneregtycznej, ale zdaniem Augustyńskiego, będą to podobne stawki jak do tej pory.
Tarnowski MPEC zamienia też jeden ze swoich kotłów węglowych na gazowy za 10 milionów złotych. Węgiel nadal będzie spalał już tylko jeden kocioł w elektrociepłowni na Piaskówce. Spełnienie części norm ekologicznych miała zapewnić miejskiej spółce budowa spalarni śmieci, ale inwestycja stoi pod wielkim znakiem zapytania.
Czytaj też: Decyzja środowiskowa dla tarnowskiej spalarni do poprawy
"Jeżeli chodzi o spalarnie to jeszcze nie jest nic przesądzone czy będzie czy jej nie będzie. Czekamy na uzasadnienie sądu w sprawie uchylenia decyzji środowiskowej dla tej inwestycji i będziemy dalej procedowali decyzje środowiskową. Zobaczymy kiedy się to odbędzie. Azoty pewnie także myślą o podobnej inwestycji". - wyjaśnia Augustyński.
Natomiast już od jesieni nieunikniona jest około 10 procentowa podwyżka za ciepło w Tarnowie. Pełniący obowiązki szefa MPEC-u, podkreśla, że wniosek o zmianę taryfy złożył do Urzędu Regulacji Energetycznej jeszcze poprzedni zarząd. Piotr Augustyński wyjaśnia, że to efekt
lawinowo rosnących kosztów świadectw, które trzeba opłacać za spalanie węgla. "W tamtym roku było to około 25-30 euro za tonę, a teraz jest to 58 euro za tonę. To są niesamowite wzrosty jeżeli chodzi o cenę certyfikatu za emisję dwutlenku węgla do atmosfery".
Planowana od lat w Tarnowie spalarnia odpadów miała zapewniać 20 procent zapotrzebowania na ciepło i zmniejszyć ilość spalanego węgla.